Strona główna > Przemyślenia > Czas Adwentu, czas oczekiwania…

Czas Adwentu, czas oczekiwania…

Nadszedł czas adwentu.
Czas oczekiwania na przyjście Pana.

Teraz niejako oddaję głos temu co chce przekazać ks.Andrzej – opiekun.

„A jednka pierwszemu przyjściu Pana towarzyszyło zaskoczenie, niezrozumienie, nierozpoznanie. Podobne postawy spotykamy dzisiaj. A zarazem jesteśmy świadkami całego realizmu tajemnicy wcielenia i jej trwania pośród nas. Chodzi o realizm przyjścia DZIŚ: SŁOWO BOŻE, EUCHARYSTIA, w drugim człowieku; w wydarzeniach. Na tym tle objawia się sama istota tego czasu łaski: Serce przemawia do serca: cor ad cor loquitur. Oto stoję u drzwi i kołaczę…: jesteś gotowy, aby oddać mi do dyspozycji Twoje ciało, człowieczeństwo, dać mi choć trochę Twojego czasu. Pan pragnie wejść w historię poprzez nas.”

„Pan Jezus oczekuje od nas postawy: OCZEKIWANIA, CZUWANIA I UFNEJ MODLITWY. Co to znaczy czuwać? Czuwać to znaczy

1. Przede wszystkim żyć w stanie łaski uświęcającej. To jest najważniejszy aspekt czuwania, gdy jesteś człowiekiem sumienia; gdy nazywasz po imieniu dobro i zło, a nie zamazujesz.
2. Myśleć o Bogu, lgnąć do Niego myślą, ponieważ On jest naszym jedynym skarbem, a gdzie skarb twój, tam będzie i serce Twoje (cfr. Łk 12,34).
3. Pamiętać stale o Bożej obecności, i to nie tylko teoretycznie, ale cokolwiek podejmujesz rozpoczynaj od myśli, że Pan cię widzi i
czuwa nad tobą. Tylko wtedy usłyszysz delikatne pukanie Pana, który stoi u drzwi i kołacze (Ap 3,20).
4. Unikać nawet okazji do grzechu, bo gdy jej szukasz i narażasz się na upadek, wtedy gasisz pochodnię, a złodziej przychodzi i wykrada skarb łaski uświęcającej w tobie.
5. Odrzucać natychmiast pokusy. One z pewnością przyjdą; drogą pamięci, wyobraźni, okoliczności, wydarzeń, bo “diabeł niby lew ryczący krąży szukając, kogo pożreć” (1 P 5,8). Odrzucać nie ospale, ale mężnie, radośnie, z mocą i natychmiast.
6. Być wolnym od przywiązań do grzechów nawet lekkich; wtedy osłaniasz płomień świecy – łaski Bożej, która jest w tobie. W przeciwnym razie silniejszy podmuch pokus zgasi ją.
7. Nieustannie się modlić, bo tak powiedział Pan (Łk 18,1), a On najlepiej wie, czego nam potrzeba i co nam zagraża. Tak dwukrotnie napominał apostołów w Ogrodzie Oliwnym: “Módlcie się, abyście nie ulegli pokusie” (Łk 22,40.46). Tu nie chodzi o zostawienie obowiązków, ale o przesycenie dnia modlitwą.
8. Gorliwie spełniać powierzone zadania i obowiązki. Rozradujesz się, gdy On zastanie Cię przy tym, co Ci polecił.
9. Być gotowym na przyjęcie woli Bożej, ale nie jako apatia, lecz współtworzenie historii. Jesteś gotowa na korektę, na zmianę, gdy to jest wolą Bożą, a nawet Jego dopuszczeniem. Nie bój się, On obiecał, że cię nie opuści i przeprowadzi nawet przez ogień i wodę (Iz 43,2), a pieczęcią jest Zmartwychwstanie Pana Jezusa. Nie bój się, jeśli to przyjęcie woli Pana jawi się to jako ból czy strata; nazwij po imieniu: jest to śmierć, ale Bóg to wskrzesi.
10. Dostrzegać drugiego sercem wrażliwym, nie zamykać się na niego, ale być gotowym do pomocy.
11. Słuchać i rozważać Słowo Boże, ale nie tyle dla zaspokojenia ciekawości. Weź to Słowo jako gorący list do Ciebie, w którym Pan mówi: “Jesteś nadzieją miłowania”. Bierz z bijącym sercem, bo ten “list” umacnia w nas czujność. Twoje słowo jest pochodnią dla stóp moich i światłem na mojej ścieżce, śpiewa psalmista (Ps 119).”

A całość można znaleźć  tu —>>     Wprowadzenie adwentowe bis

Advertisements
Kategorie:Przemyślenia
  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: