Strona główna > uzależnienia > Kilka słów o masturbacji. Głównie o tym jak z tym walczyć.

Kilka słów o masturbacji. Głównie o tym jak z tym walczyć.

Wiem, że nasza strona nie ma z masturbacja nic wspólnego, ale jednak myślę, że jest to temat warty podjęcia. Nawet tu.

We współczesnym świecie naszpikowanym seksem panuje przekonanie, że masturbacja jest to czymś naturalnym i dobrym, a tylko Kościół to potępia. Ale prawda jest taka, że to potrafi zniszczyć człowieka wewnętrznie.

To, że pod wpływem jakiegoś impulsu zrodzą się jakieś myśli związane z seksem jest rzeczywiście czymś naturalnym. To co z tą myślą się zrobi może być dopiero oceniane. Właśnie często z takich myśli rodzi się masturbacja. Z moich obserwacji wiem, że do jej przyczyn może też należeć chociażby chęć dowartościowania się, brak czułości ze strony najbliższych, a także wielkim sprzymierzeńcem jest nuda i wielogodzinne surfowanie w Internecie, w którym aż roi się od erotycznych zdjęć i filmików. A jeżeli już raz się wdepnie w to bagno, to już strasznie trudno z niego wyjść, bo Szatan nie chce oddać pobożnej duszyczki ze swoich sideł masturbacji. A najchętniej poluje na duszyczki, gdy są smutne, rozżalone, samotne… C.S. Lewis w swojej książce pt. Listy starego diabła do młodego pisze:
O wiele łatwiej doprowadzisz swojego człowieka do nałogu pijaństwa, jeżeli będziesz mu podsuwał kieliszek jako środek kojący, w chwilach gdy jest znużony i przygnębiony, niż gdybyś go zachęcał do korzystania z niego jako środka do wytworzenia w gronie kolegów atmosfery wesołości wtedy, gdy jest szczęśliwy i pełen życia.” Mimo, że jest tu o nałogu pijaństwa, bardzo dobrze również to pasuje do masturbacji. Tak w ogóle to polecam zapoznania się z całą wyżej wymienioną pozycją.

Choć według wielu ludzi może być to walka z wiatrakami, jednak warto z tym walczyć, a przede wszystkim DA się z tym walczyć.
Teraz spróbuje dać kilka rad jak można walczyć z tym świństwem.
– Jeżeli siedzi się przy komputerze – natychmiast od niego odejść.
– Zająć się czymś – najlepiej sportem. Wtedy energia jest spożyta na sport zamiast na masturbację i myślenie o tym. Zająć się można również czymkolwiek – nauka, czytanie, spacer, spotkanie ze znajomymi…
– Pomodlić się – tu szczególnie polecam różaniec i modlitwę do św. Michała Archanioła

Ale rodzi się pytanie – po co walczyć? Katechizm Kościoła Katolickiego z 1992 roku stwierdza, że „masturbacja jest aktem wewnętrznie i poważnie nieuporządkowanym. Bez względu na świadomy i dobrowolny motyw użycie narządów płciowych poza prawidłowym współżyciem małżeńskim w sposób istotny sprzeciwia się celowości.(…)”. Poza tym ma to wiele negatywnych skutków.
Mogą do nich należeć:
– oddalenie od Boga
– zbytnie skupienie się na fizyczności i ciągłe myślenie o seksie
– zablokowanie motywacji do rozwoju i szukania radości w innych dziedzinach życia
– pogorszenie relacji z innymi ludźmi, zwłaszcza partnerem lub współmałżonkiem, odizolowanie się od otoczenia
– popadanie w coraz większe kompleksy oraz pogarszanie się samooceny
Widać że jest to sfera życia, która powinna wielkiej pracy nad sobą i wysiłkowi samowychowania.

Jest to temat z jednej strony powszechny, ale jednocześnie bardzo wstydliwy i śliski. Dlatego więc myślę, że warty podjęcia z tej strony. Czy mój tekst się przyda? Nie wiem, trzeba mieć tylko nadzieję że tak.

Reklamy
Kategorie:uzależnienia
  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: