Cud konsekracji…

Zastanawiając się nad tym jak to się stało, że zostałam osobą konsekrowaną, czyli całkowicie i nieodwracalnie należącą do Jezusa, mój umysł opuszczają wszelkie myśli a pojawiająca się pustka napawa mnie wyjątkowym uczuciem lekkości, iż właśnie to jest moją najskrytszą tajemnicą serca, ponieważ choćbym chciała nie potrafię się nią podzielić, nie umiem jej wyrazić.
Będąc osobą konsekrowaną nie czuję się wyjątkową, ale czuję, że należę do Kogoś WYJĄTKOWEGO, jednocześnie wiem, że niczym sobie na takie wybranie nie zasłużyłam i nigdy zasłużyć nie zdołam…i dobrze mi z tym, bo mój Bóg jest BEZINTERESOWNY. On jest MIŁOŚCIĄ i bardzo mi ufa, do tego stopnia, że wie, iż w swojej ludzkiej ułomności nie zdołam Go nigdy doskonale pokochać, a jednak On wciąż kocha i pociąga do Siebie.

Jezu…w całych chaosie swego serca często przepełnionego bojaźnią, słabością i ułomnością…
Ty jesteś taki ZWYCZAJNY i PROSTY, Ty chcesz żebym
i ja się taką stawała.
Panie mego serca, naucz mnie w całym oddaniu się Tobie,
szukać wciąż tylko Ciebie.

s. Elżbieta OV

Advertisements
  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: