Strona główna > czytanie z dnia, rozważania, Wielki Post > III Niedziela Wielkiego Postu – rozważania

III Niedziela Wielkiego Postu – rozważania

Obrazek

Pierwsze czytanie ( Wj 17,3-7)

Pan Bóg wyprowadza swój Lud na pustynie, w czasie wędrówki wielokrotnie, widocznie prawie że namacalnie – pokazuje wyprowadzonym z niewoli Izraelitom, że jest wśród nich, że czuwa i nie pozwoli im zginać, że roztacza nad nimi swoja opiekę, przeprowadzi lich nawet przez morze. Jednak gdy pojawia się trudność w postaci braku wody – co czyni Lud Wybrany- zwraca się przeciwko Mojżeszowi, który ostatecznie jest jedynie narzędziem w ręku Bożej Opatrzności, szemranie i złorzeczenie wypływa z serc i ust Izraelitów. Mojżesz zrozpaczony zaistniała sytuacja zwraca się do Pana z modlitewnym wołaniem. Pan Bóg widząc wiarę Mojżesza i zatwardziałość swego ludu decyduje się na dokonanie kolejnego cudu. Myślę, ze Bóg chce w ten sposób wynagrodzić wiarę Mojżesza i by zamknąć usta niedowiarstwu panującemu wśród ludu, pomimo tego co uczynił Bóg wobec nich już tak wielu znaków, oni wciąż wątpią w Jego rzeczywista obecność wśród nich.

Zastanówmy się jak sami postępujemy w chwilach trudnych, czy przypadkiem nie tracimy wiary, nie szukamy winnych, nie złorzeczymy, czy w takich chwilach potrafimy w ufnej modlitwie zwrócić się do Pana Boga.

 Refren, który słyszymy w czasie dzisiejszego śpiewu Psalmu (Ps 95,1-2.6-9)Kiedy Bóg mówi, nie gardź Jego słowem”, powinien zatrzymać nas na tym w jaki sposób my słuchamy Bożego Słowa, czy jesteśmy otwarci na to co Bóg przez swoje słowa chce nam przekazać, czy rozważamy i smakujemy treść usłyszanych slow. Słowa, jakie Bóg do nas kieruje powinniśmy przyjmować z radością, uwielbieniem, niejednokrotnie padając na kolana i przede wszystkim świadomi tego, ze słowa te wypowiadane są konkretnie do każdego z nas przez samego Boga.

Zastanówmy się dziś, właśnie nad tym jaka my przyjmujemy postawie wobec usłyszanych słów.

 Dzisiejsze drugie czytanie (Rz 5,1-2.5-8) wskazuje nam na fakt, iż z wiary naszej powinna wypływać nasza nadzieja. Nasza wiara i nadzieja rozlane w nas jako dary przez Ducha Świętego- powinny być zbudowane na najsolidniejszym fundamencie, jakim jest Miłość Chrystusa do nas grzeszników. Miłości tak silnej, ze stała się zdolna do oddania swego życia za każdego i każdą z nas.

Zastanówmy się czy nasza wiara ma swe źródło w tajemnicy krzyża

 Ewangelia (J 4,5-42)

Dzisiejsza Ewangelia mówi nam przede wszystkim, ze Pan Jezus zna każdego z nas, nikogo z nas nie ocenia, nie patrzy na nas przez pryzmat pochodzenia, wykształcenia, naszych przekonań politycznych, On każdego z nas traktuje indywidualnie i z każdym z nas indywidualnie się spotyka. Jezus każdemu z nas proponuje, ze napoi nas wodą żywą, którą jest Jego Słowo. Kto uwierzy i przyjmie te właśnie słowo będzie miał siły do życia doczesnego jak i osiągnie życie wieczne. Ewangelista pokazuje nam, że Jezus zbliżając się do każdego z nas – zna nas, zna nasze wady, słabości, grzechy, jednak mówi do nas Jeśli zapragniecie otrzymacie wodę żywą – usłyszycie moje słowo, otrzymacie moje przebaczenie i tak jak Samarytanka będziecie zdolni – aby ewangelizować- świadczyć o tym ze Bóg jest Miłością.

Zastanówmy się czy wierzymy w to, ze Boże Sowo jest nasza droga do życia wiecznego.

Reklamy
  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: