Strona główna > Uncategorized > Dlaczego ludzie mają w nosie innych?

Dlaczego ludzie mają w nosie innych?

A ile jest w Tobie z człowieka?

Wiecie co ostatnio mnie bardzo boli? To jak bardzo głęboko w nosie ludzie mają innych. Tak, boli mnie to, jak bardzo jedni nie przejmują się losem innych. I to nie ateiści, ale także (i to najbardziej boli) katolicy, którzy gorliwie uczęszczają na niedzielne Eucharystie. Dlaczego i o co dokładnie mi chodzi? Już pędzę z wyjaśnieniem.

Na co dzień spotykamy na ulicach naszych miast bezdomnych, wciąż słyszymy o dzieciakach z domów dziecka, o niepełnosprawnych, o głodnych i niedokarmionych, o dzieciakach, którym nie kto pomóc w odrobieniu lekcji czy o ludziach, którzy najzwyczajniej w świecie potrzebują naszej pomocy we wniesieniu zakupów na 4. piętro lub w umyciu okien. A co robi większość z nas? Ma w nosie, tłamsi własne sumienie i omija problem najszerszym możliwym łukiem zrzucając odpowiedzialność za pomoc innym na innych. Ale dlaczego, dlaczego, dlaczego???!!! Dlaczego wciąż liczysz na to, że ktoś inny pomoże, skoro sam masz w nosie? Dlaczego wciąż zrzucasz odpowiedzialność na innych? Dlaczego? Dobra, rozumiem, płace nie są wysokie. Ale tu nie trzeba spektakularnych czynów. Wystarczy dać bezdomnemu kanapkę czy butelkę wody. To nie kosztuje wiele. Wystarczy kupić dzieciakom z domów dziecka zeszyt kupiony w supermarkecie na promocji po 40 groszy albo oddać książkę, która u Ciebie w domu tylko zbiera kurz. Koszt 10 zeszytów dla domu dziecka to koszt 8-10 zł. To mniej niż jedna paczka papierosów. To równoważnik 3-4 piw. Dwa razy więcej przeciętnie zostawia się podczas jednej wizyty w McDonaldzie czy KFC. Za tyle możesz kupić ze dwa chleby, kilka dodatków i kanapkami obdzielić sporą ilość osób. Czy nie mógłbyś sobie odebrać raz jakiejś przyjemności, żeby komuś sprawić radość? Czemu nie zrezygnujesz z piwa czy McDonalda, po to, żeby jakiś dzieciak w domu dziecka dostał w końcu jakiś zeszyt (choć Ty zapewne masz ich co najmniej kilka)? Wiem, nie raz nie jest łatwo. Ale każda prawdziwa ofiara boli choć trochę. Papież Franciszek w swoim orędziu na Wielki Post powiedział: Budzi moją nieufność jałmużna, która nie boli. Więc pokażcie swoją wiarę uczynkami, a nie zrzucaniem odpowiedzialności na wszystkich w około!

Boli mnie to, że wielu z nas nie potrafi patrzeć dalej niż własny czubek nosa i bezinteresownie komuś pomóc. Jeżeli już robimy dla kogoś czegoś dobrego, to tylko dla tych ludzi, od których sami możemy coś dostać lub czegoś oczekujemy. I to boli. Bardzo boli.

A Ty, który to czytasz, co ostatnio zrobiłeś dla innych? Nie, nie chodzi tu o spektakularne wysyłanie paczek dla dzieci z Afryki, choć to też jest piękne i wartościowe. Ale co zrobiłeś dla ludzi w swoim otoczeniu? Kiedy ostatnio swoje drugie śniadanie oddałeś bezdomnemu czy głodnemu? Kiedy podałeś pragnącemu kubek wody? Kiedy oddałeś swoje stare ubrania czy książki do domów dziecka? Kiedy ostatnio poświęciłeś komuś swój czas jako wolontariusz. Pamiętaj, to jak dużo czasu spędzasz w kościele, nie jest miarą Twojego chrześcijaństwa. Jego miarą jest to jak wypełniasz przykazanie miłości i w jakim stopniu spełniasz uczynki miłosierdzia. Niby wszyscy to wiedzą, ale dlaczego wciąż tak wielu jest obojętnych i ma w nosie los innych? Dlaczego?

Dlaczego waszym zdaniem współczucie jest czymś niewłaściwym? Dlaczego waszym zdaniem pomaganie bliźnim jest śmieszne? Dlaczego nikt się nie wstydzi agresji i brutalności, a żenuje go własna dobroć? Czy nie sądzicie, że coś tu stoi na głowie? Małgorzata Musierowicz, Kwiat kalafiora

Proszę Cię. Przestań być obojętny na los innych. Daj świadectwo drobnostkami. I nie czekaj, aż rząd czy jakaś instytucja zacznie zajmować się potrzebującymi. To właśnie TY urodziłeś się, po to, żeby zmienić świat! I to właśnie Ty możesz być iskierką, która zapali innych do pomocy innym. Więc do dzieła! Nie bądź obojetny!

Reklamy
Kategorie:Uncategorized
  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: