Strona główna > baza modlitw > „Uczeń …”

„Uczeń …”

„Jezu, powiedziałeś– Kto nie bierze swego krzyża, nie jest mnie godzien…
Te słowa są dla mnie za trudne. Rozumiem je, ale nie mam siły być Tobie wiernym.
Przepraszam Cię, Jezu, że tak często zostawiam Cię samego, i odchodzę.
W ciemność.
W grzech.
Uciekam od Ciebie by realizować swoje pomysły na życie, na szczęście.
Przepraszam Cię Jezu, że nieraz tak długo jestem daleko od Ciebie. Bez spowiedzi, bez Mszy Świętej. Bez modlitwy. Są takie chwile, że bardzo chcę to zmienić, ale często nie mam odwagi. I coraz bardziej oddalam się od Ciebie.
Trudno mi wtedy wrócić, na nowo spojrzeć na Ciebie, i przyjść do ciebie z powrotem.
A przecież Ty czekasz na mnie… Nawet na Piotra, który cię zdradził, spojrzałeś z miłością.
Panie, jak piękna jest Twoja miłość, a jednocześnie jak bardzo trudna.
Ucz mnie Twojej miłości; takiej miłości, która nie zna granic, która trwa do końca.
Panie, jak trudny jest twój krzyż. Uczysz mnie na nim tak wielkiej miłości, oddania się każdemu człowiekowi.

Jezu, pełen miłości, tak trudno trwać przy Tobie i Twoim krzyżu… Panie, ja nie umiem być jak Ty. Nie umiem tak jak Ty przebaczać, jak Ty zapominać bólu, jaki zadają Ci inni. Nie umiem do każdego podchodzić z miłością. Często sam zadaję innym ból. Swoimi słowami, złym spojrzeniem, naśmiewaniem się, kpiną. Tylu ludzi przeze mnie musi iść swoją drogą cierpienia i smutku.
A ja sam tak często odrzucam krzyż, nie rozumiejąc, że to Twój dar. Tak często wolałbym walczyć z krzyżem, i wyrzucić ze swojego życia wszystko to, co trudne, niezrozumiałe i niewygodne. Nieść krzyż jest bardzo ciężko, a im dłużej go niosę, tym bardziej przeszkadza mi jego ciężar.
Panie, przepraszam, że tak często, w czasie Twojej drogi krzyżowej nie możesz na mnie liczyć. Jestem często jednym z tych, którzy drwią z Ciebie, zadając Ci ból.
Przepraszam Cię, Panie, i proszę, daj mi swoją łaskę, bym umiał wiernie trwać przy Tobie. Bym, każdego dnia, odważnie szedł za Tobą, mocno trzymając swój krzyż; proszę Cię, Panie, pomóż mi każdego dnia wyruszać z Tobą w drogę.

Proszę Cię, Panie!
Wkładają Krzyż na Twoje ramiona, Panie. Ja też w swoim życiu wiele razy przyjmuję trudy, cierpienia i prace, których nie rozumiem, które inni wkładają na mnie.
– proszę Cię, Jezu, pomóż mi widzieć w nich Krzyż, ten sam, który Ty niesiesz.
Dźwigasz Krzyż. Każdy kolejny dzień przynosi mi inne upokorzenia. W pracy, w szkole. Trudno mi łączyć je z Tobą.
– proszę Cię, Jezu, pokazuj mi swoje oblicze, obecne w każdym utrapieniu, jakie mnie spotyka.
Upadasz pod ciężarem Krzyżem. I ja często nie daję sobie rady na mojej drodze życia. Wstaję i upadam. Czasem nie widzę tego sensu.
– proszę Cię, Jezu, wesprzyj mnie, kiedy uginam się pod ciążącymi mi krzyżami.
Ty niesiesz Krzyż, a inni Cię opluwają. Ja nie rozumiem niesprawiedliwości, jaka mnie się dzieje, jaka mnie spotyka. Nie rozumiem, że jednym wolno więcej, mają więcej, a wcale nie zasługują.
– proszę Cię, Jezu, przypominaj mi, że Ty najmniej zasługiwałeś na cierpienie, ale je podjąłeś.
Niesiesz Krzyż na Golgotę, dla nas. Nie umiem cierpieć i męczyć się dla innych. Nawet dla rodziny czasem brakuje mi sił, cierpliwości, zapału i czasu.
– proszę Cię, Jezu, pokonuj ze mną te przeciwności, które codziennie przeszkadzają mi ponosić ofiarę dla innych.”

Reklamy
Kategorie:baza modlitw
  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: