Strona główna > czytanie z dnia, Duch Św., uroczystości, święta > Weźmijcie Ducha Świętego!

Weźmijcie Ducha Świętego!

Od Zmartwychwstania wciąż przygotowujemy się do jednego wydarzenia – przyjęcia zesłanego nam Ducha Świętego. Zapewne wielu z nas jest już po bierzmowaniu – przyjęciu pełni Jego darów, lecz często są to tylko puste frazesy, które niewiele znaczą. Ewangelię czytaną dziś w kościołach z racji dzisiejszego Zesłania Ducha Świętego.

Kiedy nadszedł dzień Pięćdziesiątnicy, znajdowali się wszyscy razem na tym samym miejscu. Nagle dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wiatru, i napełnił cały dom, w którym przebywali. Ukazały się im też języki jakby z ognia, które się rozdzieliły, i na każdym z nich spoczął jeden. I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić. Przebywali wtedy w Jerozolimie pobożni Żydzi ze wszystkich narodów pod słońcem. Kiedy więc powstał ów szum, zbiegli się tłumnie i zdumieli, bo każdy słyszał, jak przemawiali w jego własnym języku. Czyż ci wszyscy, którzy przemawiają, nie są Galilejczykami? – mówili pełni zdumienia i podziwu. Jakżeż więc każdy z nas słyszy swój własny język ojczysty? – Partowie i Medowie, i Elamici, i mieszkańcy Mezopotamii, Judei oraz Kapadocji, Pontu i Azji, Frygii oraz Pamfilii, Egiptu i tych części Libii, które leżą blisko Cyreny, i przybysze z Rzymu, Żydzi oraz prozelici, Kreteńczycy i Arabowie – słyszymy ich głoszących w naszych językach wielkie dzieła Boże. (Dz 2,1-11)

To czytanie z księgi Dziejów Apostolskich wywołuje u nas efekt wielkiego zdumienia. W końcu jest to wydarzenie doprawdy spektakularne. Szum z nieba, uderzenie gwałtownego wiatru, a w dodatku zgromadzeni z różnych terenów rozumieją jak Galilejczycy do nich przemawiają, każdy słyszy swój ojczysty język. Czyż to nie jest zdumiewające? A do tego Jezus, który po raz kolejny od Zmartwychwstania ukazuje się Apostołom, przychodząc do nich mimo drzwi zamkniętych.

Wieczorem w dniu Zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, gdy drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: Pokój wam! A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane. (J 20,19-23)

Po tych czytaniach zapewne nie jeden westchnął myśląc sobie, jak to fajnie by było czegoś takiego doświadczyć. Tu warto pamiętać, że słowa Jezusa: Weźmijcie Ducha Świętego! Są skierowane także do nas – chrześcijan XXI wieku. W końcu chyba każdy, kto ma kontakt z tymi czytaniami, został ochrzczony, więc te słowa to wyzwanie i zadanie także dla nas. Zwłaszcza, że zapewne wielu zostało już bierzmowanych. Ale co to dla Ciebie znaczy, że ileś tam lat temu przyjąłeś ten sakrament? Czego oczekujesz? Czy również takich spektakularnych wydarzeń?

Ks. Mariusz Pohl w rozważaniach na tę uroczystość pisze tak: Duch Święty na ogół nie działa z pominięciem człowieka i jego wkładu, lecz powołuje nas do współpracy. Obdarza nas pewnymi uzdolnieniami i możliwościami, których sami z siebie, nawet z największym wysiłkiem nie bylibyśmy w stanie wykrzesać. Gdy jednak pozwolimy Bogu działać w sobie, wtedy natychmiast zaczną się pojawiać rezultaty przekraczające nasze możliwości. Pewnych efektów naszych działań nie jesteśmy w stanie przewidzieć nawet w najśmielszych oczekiwaniach. Natomiast inne działania, nie po myśli Boga, nie przyniosą rezultatów, nawet gdybyśmy wykorzystali wszelkie dostępne środki.

Ileż w tym prawdy! Często działanie Ducha nie jest spektakularne i wielkie, nie będziemy mieli na czołach wypalonych płomieni czy nie opanujemy wszystkich języków świata, żeby wszystkich teraz ewangelizować jak Apostołowie. Czasem będzie to ledwie zauważalne tchnienie, jakiś pomysł, który okaże się kluczowy, czasem to będzie coś bardziej widocznego – jakiś charyzmat czy uzdrowienie. Jednak niezależnie jak od tego warunek jest jeden – należy się otworzyć na Jego działanie i tchnienia. Gdyby nie te tchnienia – Apostołowie nie umieli by się porozumieć z przedstawicielami różnych narodowości normalnie nie umiejacych ze sobą się porozumieć. Często jest to kontrastowane z przedstawieniem wieży Babel, gdzie nastąpiło pomieszanie języków. Dziś żyjemy w dziwnych czasach, w których nie umiemy się porozumieć z naszym sąsiadem, bratem, bliźnim, mimo używania jednego języka – taka współczesna wieża Babel. Nie dość, że nie umiemy się porozumieć, to brat z bratem są często ze sobą skłóceni. Ale, żeby tą barierę przełamać, przejść ponad podziałami,  jest niezbędne otwarcie się na działanie Ducha Świętego! Warto pamiętać także o słowach św. Arnolda Janssena: Tak mało się kocha Ducha Świętego. A przecież jest On Bogiem miłości.

To jak? Otworzysz się na działanie Ducha i dasz mu się prowadzić? Nie będziesz głuszyć jego natchnień w Twoim sercu? Duch Święty jest zesłany także dla CIEBIE! Więc weźmij Ducha Świętego i nie zamykaj się na Jego działanie!;)

Advertisements
  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: