Strona główna > Uncategorized > Święto Stygmatów św. Franciszka z Asyżu- 17 września

Święto Stygmatów św. Franciszka z Asyżu- 17 września

k,MjQ2Mzk5OTcsNTk0OTY=,f,Stygmatyzacja

17 września to w zakonach franciszkańskich święto stygmatów św. Franciszka z Asyżu. Data znamienna szczególnie dla franciszkanów ale i dla mnie osobiście. Samo święto łączy się pięknie z dniem w którym zaczęłam jakby nową drogę, ku nowemu stworzeniu. Tak jak mówi to pierwsze czytanie z tegoż oto święta:

„Bracia: Nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa, dzięki któremu świat stał się ukrzyżowany dla mnie, a ja dla świata.

Bo ani obrzezanie nic nie znaczy, ani nieobrzezanie, tylko nowe stworzenie. Na wszystkich tych, którzy się tej zasady trzymać będą, i na Izraela Bożego niech zstąpi pokój i miłosierdzie.”

(Ga 6,14-18)

I ja zostałam przybita do krzyża Chrystusa by móc się chlubić ze swoich słabości. Im głębiej wchodziłam w to (nie sama ale z pomocą kierownika duchowego) co boli mnie najbardziej, co jest moim krzyżem tym bardziej rozumiałam jego tajemnicę. Im bardziej miałam pod górkę tym bardziej ta miłość się z niego wylewała, im częściej dostrzegałam kolejne kroki naprzód tym bardziej wylewała się łaska i miłość Chrystusa wobec mnie.

Stojąc dziś w obliczu Chrystusa ukrzyżowanego tak jak św. Franciszek odczuwam chlubę ze swoich „stygmatów”, które noszę. Wszystko to, co jest krzyżem daje mi teraz radość, że jednak jestem na tyle silna by go nieść, by móc go podnieść, by móc go unieść. Już się nie boję, a przynajmniej miniony rok coraz bardziej oddala mnie od strachu i lęku, że Bóg może mnie nie kochać. Kocha całym sobą, obdarzając mnie na co dzień ogromem miłosierdzia, narzędziami do walki duchowej i niewiarygodną mocą wysłuchanej modlitwy.

W tym miejscu, krótko i treściwie dziękuję mojemu kierownikowi, który zechciał nim być, który się zatroszczył i wziął mnie pod swoje skrzydła oraz nauczył pokonywać bariery a także stawiać sobie wymagania i umieć ponad nimi przyjść- dziękuję ojcze!

„Wprowadzajcie zaś słowo w czyn, a nie bądźcie tylko słuchaczami oszukującymi samych siebie. Jeżeli bowiem ktoś przysłuchuje się tylko słowu, a nie wypełnia go, podobny jest do człowieka oglądającego w lustrze swe naturalne odbicie. Bo przyjrzał się sobie, odszedł i zaraz zapomniał, jakim był. Kto zaś pilnie rozważa doskonałe Prawo, Prawo wolności, i wytrwa w nim, ten nie jest słuchaczem skłonnym do zapominania, ale wykonawcą dzieła; wypełniając je, otrzyma błogosławieństwo.” (Jk 1, 22-25)

Advertisements
Kategorie:Uncategorized
  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: