Strona główna > Uncategorized > Jezus i bogaty młodzieniec…

Jezus i bogaty młodzieniec…

d688019440Gdy Jezus wybierał się w drogę, przybiegł pewien człowiek i upadłszy przed Nim na kolana, pytał Go: Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne? Jezus mu rzekł: Czemu nazywasz Mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg. Znasz przykazania: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, nie oszukuj, czcij swego ojca i matkę. On Mu rzekł: Nauczycielu, wszystkiego tego przestrzegałem od mojej młodości. Wtedy Jezus spojrzał z miłością na niego i rzekł mu: Jednego ci brakuje. Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną. Lecz on spochmurniał na te słowa i odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości. Wówczas Jezus spojrzał wokoło i rzekł do swoich uczniów: Jak trudno jest bogatym wejść do królestwa Bożego. Uczniowie zdumieli się na Jego słowa, lecz Jezus powtórnie rzekł im: Dzieci, jakże trudno wejść do królestwa Bożego . Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa Bożego. A oni tym bardziej się dziwili i mówili między sobą: Któż więc może się zbawić? Jezus spojrzał na nich i rzekł: U ludzi to niemożliwe, ale nie u Boga; bo u Boga wszystko jest możliwe. Wtedy Piotr zaczął mówić do Niego: Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą. Jezus odpowiedział: Zaprawdę, powiadam wam: Nikt nie opuszcza domu, braci, sióstr, matki, ojca, dzieci i pól z powodu Mnie i z powodu Ewangelii, żeby nie otrzymał stokroć więcej teraz, w tym czasie, domów, braci, sióstr, matek, dzieci i pól, wśród prześladowań, a życia wiecznego w czasie przyszłym. (Mk 10, 17-30)

Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną. Są ludzie, dla których Bóg jest kimś, kto najchętniej pozbawiłby ich wszystkiego. Zsyła cierpienie, niepowodzenia i burzy wszystkie ludzkie plany. Zwłaszcza te, które wydają się być najlepsze. Nie pozwala cieszyć się życiem, ale każe wszystkiego sobie odmawiać, a już szczególnie tego, na czym (na kim) im najbardziej zależy. Taki nieludzki Bóg.

Czy lękasz się czasem, że Bóg chce od Ciebie zbyt wiele? Czy podświadomie czekasz, gdy Ci się coś uda, że zaraz to runie, zawali się, bo niemożliwe, by mogło być tak pięknie? Czy wierzysz w takiego Boga, który ciągle chce więcej i więcej, który chce zabrać Ci to, co właśnie ma Cię uszczęśliwiać?

Nikt nie opuszcza domu, braci, sióstr, matki, ojca, dzieci i pól z powodu Mnie i z powodu Ewangelii, żeby nie otrzymał stokroć więcej teraz, w tym czasie, domów, braci, sióstr, matek, dzieci i pól, wśród prześladowań, a życia wiecznego w czasie przyszłym.

Kiedy Bóg pragnie czegoś od człowieka, to tylko po to, by oddać mu po stokroć – i to już teraz! Jezus nie zabrał młodzieńcowi jego posiadłości, bo nie pragnął ich. On pragnął jego i chciał dać mu prawdziwe szczęście, nie chwilowe – jak worki ze złotem. Chciał wypełnić jego serce czymś więcej niż rzeczy i pola – miłością i pokojem, który nie przeminie nawet pośród prześladowań i cierpień. Chciał mu dać szczęście, o jakim mu się nawet nie śniło! Ale młodzieniec nie rozumiał, że aby coś wypełnić, trzeba to najpierw opróżnić. Dlatego odszedł do swoich „bogactw”, odszedł ze smutkiem. Przedziwny jest Bóg – oskarżany o nieludzkość staje się człowiekiem (czy mógłby być bardziej ludzki?!)…, a potem wydaje się w ręce ludzi, którzy postępują z Nim nieludzko. Czyż to nie dzisiejszy świat?

Patrząc na tylu świętych, którzy z szaleńczym wprost zaufaniem oddali Bogu WSZYSTKO, nie możemy wątpić, że On dał im o wiele więcej niż oni Jemu. Który z nich oddałby możliwość przebywania w Jego Bliskości za stanowisko czy kawałek ziemi? Czy można wyobrazić sobie św. Franciszka jak wraca do sklepu ojca po tym, co przeżył z Bogiem? Czy św. Faustyna wyrzekłaby się swego posłannictwa za cenę zdrowia czy poważania wśród sióstr? Nigdy! Bo to, co daje Jezus człowiekowi, który Mu zaufał, przewyższa wszystkie jego pragnienia i oczekiwania.

A zatem – odwagi! Nie odmawiaj Bogu niczego, bo On nie zabiera, ale robi miejsce na dary, przy których wszystkie skarby świata bledną i tracą wszelką wartość.

s. Maria Magdalena OSU

Advertisements
Kategorie:Uncategorized
  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: