Papież Franciszek o prawdziwej rodzinie

Nazaret uczy nas, czym jest rodzina, jej wspólnota miłości, jej surowe i proste piękno, jej święty i nierozerwalny charakter. Uczmy się od Nazaretu, że wychowanie rodzinne jest cenne i niezastąpione i że w sferze społecznej ma ono pierwszorzędne i niezrównane znaczenie.

Paweł VI, kazanie w Nazarecie, 1964

Papież Franciszek naucza od początku swojego pontyfikatu, że najważniejsza jest rodzina. Bez rodziny człowiek zamyka się w sobie, nie uczy się być dla innych. Podczas wielu katechez papież mówi, że  pierwszą rodziną jest rodzina z Nazaretu, z której powinniśmy brać przykład. To właśnie z tej świętej rodziny wypływa źródło miłości, które należy stawiać za wzór prawdziwie kochającej się rodziny. Nazaret ukazuje prawdziwe oblicze matki, ojca, dzieci i wspólnoty Kościoła i wartości na jakich powinna opierać się rodzina. Rodzina, którą poznajemy na kartach Pisma Świętego nie jest wypaczona przez różne poglądy ale zbudowana na Bogu. Papież Franciszek chce nam to przypomnieć, chce walczyć z tym wszystkim co może zaszkodzić rodzinie i przede wszystkim ukazać jej piękno – czystą miłość.

Narzeczeństwo

Podstawą każdej rodziny musi być Bóg – skała na, której żaden dom nie zdoła się zapaść. Papież mówił „Kościół nie jest organizacją kulturową ani nawet religijną czy społeczną – Kościół jest rodziną Chrystusa”. Papież prosi biskupów i kapłanów aby pomagali narzeczonym i rodziną w codzienności, aby byli dla nich wsparciem. By Kościół otwarty był na nowe rodziny. Ukazuje też, że aby zacząć budować rodzinę należy zbudować siebie. Najpierw pokochać siebie, potem Jezusa a Jezus (nasz brat) otworzy nam oczy, które tak często pokazują nam zniekształcony obraz świata i ukaże nam czystą miłość. Czysta miłość pozwoli człowiekowi na spełnienie się – ukaże szczęście i pozwoli się rozwijać. Okres narzeczeństwa według papieża to czas na poznanie siebie nawzajem. To czas, w którym możemy uczyć się siebie nawzajem.

Małżeństwo

To nie tylko papierek, który po pewnym czasie można porwać. To dar, dar, który daje Jezus  (nasz brat). Wielu jest powołanych lecz mało wybranych – według papieża te słowa oznaczają zachętę do wspólnej modlitwy narzeczonych by Bóg ukazał im drogę, którą mają kroczyć. Sakrament, który małżonkowie sobie udzielają wobec Jezusa jest wyznaniem miłości. Podwójnej miłości. Najpierw wyznaję miłość drugiej osobie potem Jezusowi. Prosząc Boga o pomoc w zbudowaniu rodziny wyznajemy Mu miłość zapraszając Go do swojej rodziny. Rodziny, która ma być nierozerwalna i posłuszna Bogu.

 

Rola matki w życiu rodzinnym

Społeczeństwo bez matek byłoby społeczeństwem nieludzkim, ponieważ potrafią one zawsze dawać świadectwo, nawet w najgorszych chwilach, świadectwo czułości, poświęcenia, siły moralnej. Matki często przekazują także najgłębszy sens praktyk religijnych: w pierwszych modlitwach, w pierwszych gestach pobożności, jakich uczy się dziecko, wpisana jest w życie człowieka wartość wiary. Jest to przesłanie, które matki wierzące potrafią przekazywać bez wielu wyjaśnień: na nie będzie miejsce później, ale zalążek wiary znajduje się w tych pierwszych niezwykle cennych chwilach. Bez matek nie tylko nie byłoby nowych wiernych, ale wiara straciłaby wiele ze swojego głębokiego i prostego ciepła. A Kościół jest matką, wraz z tym wszystkim, jest naszą matką. (…)

Rola ojca w życiu rodzinnym

„Ojciec” to słowo znane wszystkim, uniwersalne. Wskazuje ono na relację fundamentalną, która jest tak stara, jak historia ludzkości. Doszliśmy dziś jednak do stwierdzenia, że nasze społeczeństwo jest „społeczeństwem bez ojców”. Innymi słowy, szczególnie w kulturze zachodniej, postać ojca miała by być symbolicznie nieobecna, zanikła, usunięta. Początkowo było to postrzegane jako wyzwolenie: wyzwolenie od ojca-władcy, ojca, przedstawiciela prawa narzuconego z zewnątrz, od ojca jako cenzora szczęścia dzieci i przeszkody w emancypacji i niezależności ludzi młodych. (…) Zatem najbardziej konieczne jest to, aby ojciec był obecny w rodzinie. Aby był bliski małżonki, żeby dzielili wszystko – radości i smutki, nadzieje i trudy. Oraz aby był blisko dzieci w ich rozwoju: kiedy się bawią i kiedy się angażują, kiedy są beztroskie i kiedy przeżywają troski, kiedy mówią i kiedy milczą, kiedy mają odwagę i kiedy się boją, kiedy uczynią błędny krok i kiedy odnajdują drogę. Ojciec obecny zawsze. Kiedy mówimy obecny, nie znaczy to „kontroler”, bo ojcowie nazbyt kontrolujący przekreślają dzieci, nie pozwalają im wzrastać. (…)

Rola dzieci w rodzinie

Prawa więź między pokoleniami jest gwarancją przyszłości i jest gwarancją historii naprawdę ludzkiej. Społeczeństwo dzieci, które nie szanują rodziców jest społeczeństwem bez honoru: kiedy nie oddajcie się czci rodzicom, to traci się swoją własną cześć. Jest to wówczas społeczeństwo, które zmierza do tego, by pełno w nim było młodych nieczułych i chciwych. Jednakże z drugiej strony społeczeństwo, które nie chce rodzić dzieci, nie lubi być otoczone dziećmi, uważające je przede wszystkim za zmartwienie, ciężar, ryzyko, jest społeczeństwem przygnębionym. Pomyślmy o wielu społeczeństwach, jakie znamy tu w Europie, są pogrążone w depresji, bo nie chcą dzieci, nie mają dzieci. Poziom narodzin nie dochodzi do jednego procenta. Niech więc każdy z nas to przemyśli i odpowie. Jeśli rodzina wielodzietna jest postrzegana jak by była ciężarem, to coś jest nie w porządku!

 

Trzy najważniejsze słowa w małżeństwie: proszę, przepraszam, dziękuję. Papież Franciszek mówi, że kłótnie w małżeństwie to normalna rzecz. – Czasami fruwają talerze, ale nie bójcie się kiedy coś takiego się zdarzy. Dam wam jedną rade, nigdy nie kończcie dnia bez zawarcia pokoju. Wiecie dlaczego? Bo zimna wojna jest bardzo niebezpieczna  – mówi. Nie trzeba dużo mówić, wystarczy jeden gest. Jeden taki gest załatwia wszystko a jest nim klęknięcie razem przed Jezusem i powtarzanie słów Modlitwy Pańskiej, aż do zakończenia kłótni.

 

Papież będąc w Polsce na obchodach Światowych Dni Młodzieży jadąc do Częstochowy, klęcząc przed obrazem Matki Bożej – naszej matki, ukazał, że każdy z nas powinien walczyć o prawdziwą rodzinę. Gdy rodzice się kłócą to dzieci powinny o nich walczyć, tak samo rodzice o dzieci. Walczyć i przede wszystkim kochać, tak jak Maryja Jezusa. Pozwoliła ze łzami oczach umrzeć na krzyżu. Czemu? Bo zaufała Bogu. I to jest przepis na udaną rodzinę. Zaufać Bogu i zawsze postępować według przykazań. Wtedy nasze rodziny będą szczęśliwe i otwarte na Bożą łaskę.


 

13533182_1750134518598265_4116075235819816657_n

 

Advertisements
  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: