Strona główna > Boże Narodzenie, Uncategorized > Święta inne niż wszystkie – Lekcja 1

Święta inne niż wszystkie – Lekcja 1

Przez najbliższy miesiąc chcę dać Wam swego rodzaju prezent: lekcje, jak przeżyć tegoroczne Święta. Pomoże mi w tym John Lewis, którego być może nie znacie, ale poznacie.

John robi reklamy. Tu pewnie część z Was uśmiechnie się ironicznie i pomyśli, że zwariowałam. Otóż nie. John robi reklamy o BOŻYM NARODZENIU. I to wcale nie takie, które reklamują jakiś produkt, tylko takie, które mówią o miłości, dawaniu, rodzinie, przyjaźni i o prawdziwym duchu Świąt.

John reklamy robi o dawna i na różne tematy, ale te o Świętach są wyjątkowe. Bardzo! Wzruszam się przy każdej, a moja mama mogłaby potwierdzić, że nie cierpi mnie, bo jej je pokazałam. I za każdym razem jak o nich mówię, to ona zaczyna płakać. I ja też. I moja ciocia też. I w ogóle wszyscy, którzy są wtedy w pokoju.

Proszę, przeczytajcie do końca i obejrzyjcie. Być może dzięki temu w tym roku inaczej spojrzycie na ten cudowny czas.

 

Jako dzieci bardzo cieszyliśmy się z otrzymywania prezentów. Tę magię, kiedy rozrywało się papier (u mnie zawsze trzeba było później złożyć go w kostkę) i dotykało nowej zabawki, ubrania albo pięknego puchatego pluszowego misia nie zapomniał nikt. Tylko że kto będąc dzieckiem myślał o tym, by też dawać prezenty?

Pamiętam, że raz poprosiłam rodziców o to, by dali mi więcej kieszonkowego niż zwykle. Kusiło mnie, żeby kupić za to cukierki i mieć zapas na najbliższe kilka tygodni, ale zamiast tego poszłam na kiermasz książek do biblioteki w mojej podstawówce. Wybierałam książki, chociaż wybór był marny, do tego nie zastanawiałam się zbytnio, czy mojej babci spodoba się książka o jakimś poecie, a rodzicom wiersze, które wzięłam tylko dlatego, że miały ładną okładkę.

Dla mnie wtedy liczyło się to, aby coś DAĆ. Kilka lat później kupiłam wszystkim w rodzinie po drewniany aniołku. Takie same dałam najbliższym przyjaciołom – u większości wiszą do dziś przy łóżku albo korkowej tablicy.

Czy w tym roku będziemy pamiętać, aby nie tylko czekać na otrzymanie prezentów, ale też by usychać z niecierpliwości, aby w końcu dać te swoje? Ja z pewnością, ponieważ odkąd zobaczyłam tę reklamę serce mi się raduje za każdym razem jak dam komuś upominek. A teraz co roku staram się dać każdemu chociaż małą rzecz. Rodzina potwierdzi po Wigilii 🙂

Drodzy rodzice i dziadkowie! Teraz chciałabym skierować kilka słów do Was. Wspierajcie swoje dzieci i wnuki, wychowujcie je tak, jak sami chcielibyście być wychowywani (albo jak zostaliście!). Gdybym nie otrzymała od rodziców tego kieszonkowego, moje mało trafione prezenty nigdy nie pojawiłyby się pod choinką. Pokażcie swoim pociechom jak ważne jest dawanie, a nie tylko branie. Zróbcie to dla siebie, ale i dla innych 🙂

A teraz obejrzyjcie reklamę. Może ona wyrazi wszystko to, co chciałam przekazać o niebo lepiej.

Advertisements
  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: