Małe pożegnanie

Bardzo bliska mi osoba, a raczej osoby, wczoraj przeżyły swój największy koszmar. Pomimo całego swojego cierpienia nie ustawali w pocieszaniu swojej rodziny i mnie.

Dwie najbliższe mi osoby wczoraj pożegnały swoją nienarodzoną jeszcze córeczkę. 

Miałam być ciocią, tak bardzo się cieszyłam, nie umieliśmy się doczekać, aż przywitamy maleństwo na świecie. Miało się urodzić w czerwcu, jego mamusia planowała jaki kocyk wydzierga na drutach, ja szukałam już ubranek.

Ale później wszystko się skomplikowało. Młoda mama trafiła do szpitala i kilka dni później lekarze rozłożyli ręce. Nie dało się uratować dzieciątka. Odeszła od nas w około 21 tygodniu ciąży. 

Psychicznie przygotowywaliśmy się na taką ewentualność. Jednak modliliśmy się o to, by mama mogła utrzymać ciążę na tyle długo, by udało się uratować maleństwo. Jednak, jak to sami powiedzieli młodzi rodzice, taki był plan. Nie musimy się z nim zgadzać, ale tak jest.

W czasie, kiedy młoda mama leżała w szpitalu, a jej mąż jeździł do niej codziennie i pomagał we wszystkim, zobaczyłam jak wielka miłość połączyła tych dwoje (wtedy jeszcze troje). On nie chciał jej zostawiać samej w obcej sali szpitalnej. Ona nie wyobrażała sobie przechodzić przez to samej, bez męża. 

Teraz razem trzymają się za ręce i planują pochówek swojej córeczki. Chcą ją pożegnać jak należy, ostatni raz zobaczyć jej jeszcze nie do końca wykształcone ciałko. Chcą powiedzieć swojej kruszynce „Do zobaczenia”.

Bo przecież kiedyś spotkają się w niebie.

Spoczywaj w pokoju, moja malutka.

Czekaj na nas w niebie, Zuzanno Mario. Kochamy Cię. 

Reklamy
  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: