Archive

Archive for the ‘listy pasterskie/słowa biskupów’ Category

Papież Franciszek o prawdziwej rodzinie

26 września 2016 Dodaj komentarz

Nazaret uczy nas, czym jest rodzina, jej wspólnota miłości, jej surowe i proste piękno, jej święty i nierozerwalny charakter. Uczmy się od Nazaretu, że wychowanie rodzinne jest cenne i niezastąpione i że w sferze społecznej ma ono pierwszorzędne i niezrównane znaczenie.

Paweł VI, kazanie w Nazarecie, 1964

Papież Franciszek naucza od początku swojego pontyfikatu, że najważniejsza jest rodzina. Bez rodziny człowiek zamyka się w sobie, nie uczy się być dla innych. Podczas wielu katechez papież mówi, że  pierwszą rodziną jest rodzina z Nazaretu, z której powinniśmy brać przykład. To właśnie z tej świętej rodziny wypływa źródło miłości, które należy stawiać za wzór prawdziwie kochającej się rodziny. Nazaret ukazuje prawdziwe oblicze matki, ojca, dzieci i wspólnoty Kościoła i wartości na jakich powinna opierać się rodzina. Rodzina, którą poznajemy na kartach Pisma Świętego nie jest wypaczona przez różne poglądy ale zbudowana na Bogu. Papież Franciszek chce nam to przypomnieć, chce walczyć z tym wszystkim co może zaszkodzić rodzinie i przede wszystkim ukazać jej piękno – czystą miłość.

Narzeczeństwo

Podstawą każdej rodziny musi być Bóg – skała na, której żaden dom nie zdoła się zapaść. Papież mówił „Kościół nie jest organizacją kulturową ani nawet religijną czy społeczną – Kościół jest rodziną Chrystusa”. Papież prosi biskupów i kapłanów aby pomagali narzeczonym i rodziną w codzienności, aby byli dla nich wsparciem. By Kościół otwarty był na nowe rodziny. Ukazuje też, że aby zacząć budować rodzinę należy zbudować siebie. Najpierw pokochać siebie, potem Jezusa a Jezus (nasz brat) otworzy nam oczy, które tak często pokazują nam zniekształcony obraz świata i ukaże nam czystą miłość. Czysta miłość pozwoli człowiekowi na spełnienie się – ukaże szczęście i pozwoli się rozwijać. Okres narzeczeństwa według papieża to czas na poznanie siebie nawzajem. To czas, w którym możemy uczyć się siebie nawzajem.

Małżeństwo

To nie tylko papierek, który po pewnym czasie można porwać. To dar, dar, który daje Jezus  (nasz brat). Wielu jest powołanych lecz mało wybranych – według papieża te słowa oznaczają zachętę do wspólnej modlitwy narzeczonych by Bóg ukazał im drogę, którą mają kroczyć. Sakrament, który małżonkowie sobie udzielają wobec Jezusa jest wyznaniem miłości. Podwójnej miłości. Najpierw wyznaję miłość drugiej osobie potem Jezusowi. Prosząc Boga o pomoc w zbudowaniu rodziny wyznajemy Mu miłość zapraszając Go do swojej rodziny. Rodziny, która ma być nierozerwalna i posłuszna Bogu.

 

Rola matki w życiu rodzinnym

Społeczeństwo bez matek byłoby społeczeństwem nieludzkim, ponieważ potrafią one zawsze dawać świadectwo, nawet w najgorszych chwilach, świadectwo czułości, poświęcenia, siły moralnej. Matki często przekazują także najgłębszy sens praktyk religijnych: w pierwszych modlitwach, w pierwszych gestach pobożności, jakich uczy się dziecko, wpisana jest w życie człowieka wartość wiary. Jest to przesłanie, które matki wierzące potrafią przekazywać bez wielu wyjaśnień: na nie będzie miejsce później, ale zalążek wiary znajduje się w tych pierwszych niezwykle cennych chwilach. Bez matek nie tylko nie byłoby nowych wiernych, ale wiara straciłaby wiele ze swojego głębokiego i prostego ciepła. A Kościół jest matką, wraz z tym wszystkim, jest naszą matką. (…)

Rola ojca w życiu rodzinnym

„Ojciec” to słowo znane wszystkim, uniwersalne. Wskazuje ono na relację fundamentalną, która jest tak stara, jak historia ludzkości. Doszliśmy dziś jednak do stwierdzenia, że nasze społeczeństwo jest „społeczeństwem bez ojców”. Innymi słowy, szczególnie w kulturze zachodniej, postać ojca miała by być symbolicznie nieobecna, zanikła, usunięta. Początkowo było to postrzegane jako wyzwolenie: wyzwolenie od ojca-władcy, ojca, przedstawiciela prawa narzuconego z zewnątrz, od ojca jako cenzora szczęścia dzieci i przeszkody w emancypacji i niezależności ludzi młodych. (…) Zatem najbardziej konieczne jest to, aby ojciec był obecny w rodzinie. Aby był bliski małżonki, żeby dzielili wszystko – radości i smutki, nadzieje i trudy. Oraz aby był blisko dzieci w ich rozwoju: kiedy się bawią i kiedy się angażują, kiedy są beztroskie i kiedy przeżywają troski, kiedy mówią i kiedy milczą, kiedy mają odwagę i kiedy się boją, kiedy uczynią błędny krok i kiedy odnajdują drogę. Ojciec obecny zawsze. Kiedy mówimy obecny, nie znaczy to „kontroler”, bo ojcowie nazbyt kontrolujący przekreślają dzieci, nie pozwalają im wzrastać. (…)

Rola dzieci w rodzinie

Prawa więź między pokoleniami jest gwarancją przyszłości i jest gwarancją historii naprawdę ludzkiej. Społeczeństwo dzieci, które nie szanują rodziców jest społeczeństwem bez honoru: kiedy nie oddajcie się czci rodzicom, to traci się swoją własną cześć. Jest to wówczas społeczeństwo, które zmierza do tego, by pełno w nim było młodych nieczułych i chciwych. Jednakże z drugiej strony społeczeństwo, które nie chce rodzić dzieci, nie lubi być otoczone dziećmi, uważające je przede wszystkim za zmartwienie, ciężar, ryzyko, jest społeczeństwem przygnębionym. Pomyślmy o wielu społeczeństwach, jakie znamy tu w Europie, są pogrążone w depresji, bo nie chcą dzieci, nie mają dzieci. Poziom narodzin nie dochodzi do jednego procenta. Niech więc każdy z nas to przemyśli i odpowie. Jeśli rodzina wielodzietna jest postrzegana jak by była ciężarem, to coś jest nie w porządku!

 

Trzy najważniejsze słowa w małżeństwie: proszę, przepraszam, dziękuję. Papież Franciszek mówi, że kłótnie w małżeństwie to normalna rzecz. – Czasami fruwają talerze, ale nie bójcie się kiedy coś takiego się zdarzy. Dam wam jedną rade, nigdy nie kończcie dnia bez zawarcia pokoju. Wiecie dlaczego? Bo zimna wojna jest bardzo niebezpieczna  – mówi. Nie trzeba dużo mówić, wystarczy jeden gest. Jeden taki gest załatwia wszystko a jest nim klęknięcie razem przed Jezusem i powtarzanie słów Modlitwy Pańskiej, aż do zakończenia kłótni.

 

Papież będąc w Polsce na obchodach Światowych Dni Młodzieży jadąc do Częstochowy, klęcząc przed obrazem Matki Bożej – naszej matki, ukazał, że każdy z nas powinien walczyć o prawdziwą rodzinę. Gdy rodzice się kłócą to dzieci powinny o nich walczyć, tak samo rodzice o dzieci. Walczyć i przede wszystkim kochać, tak jak Maryja Jezusa. Pozwoliła ze łzami oczach umrzeć na krzyżu. Czemu? Bo zaufała Bogu. I to jest przepis na udaną rodzinę. Zaufać Bogu i zawsze postępować według przykazań. Wtedy nasze rodziny będą szczęśliwe i otwarte na Bożą łaskę.


 

13533182_1750134518598265_4116075235819816657_n

 

Życie w pełni poświęcone Bogu

25 lutego 2015 Dodaj komentarz

rzkonsekr2015

Od 1. Niedzieli Adwentu 2014 do 2 lutego 2016r.  w całym Kościele trwa Rok Życia Konsekrowanego. Jest obchodzony pod hasłem:”Ewangelia, proroctwo, nadzieja- życie konsekrowane w Kościele dzisiaj”.

Został on ogłoszony przez papieża Franciszka w związku z przypadającą w 2015 roku 50. rocznicą ogłoszenia dekretu Soboru Watykańskiego II „Perfecta caritatis” o przystosowanej do współczesności odnowie życia zakonnego i ma być czasem stawania w prawdzie, uznania słabości, ale i pokazania ogromu świętości kwitnącej za klasztornymi furtami.

Franciszek  ogłaszając ten Rok powiedział: „życie konsekrowane jest złożone, jest pełne łaski ale i grzeszności. W tym roku pragniemy uznać i wyznać nasze słabości, pragniemy też z mocą pokazać światu ile wśród nas jest świętości i żywotności. Jak wiele jest świętości ukrytej w naszych domach, klasztorach, ale przez to nie mniej owocnej, która sprawia, że konsekrowani są „żywymi ikonami Boga” po trzykroć Świętego.”

Prymas Polski podkreśla że „życie konsekrowane jest dla Kościoła i świata jak miasto położone na górze, które z daleka przyciąga wzrok. Jego wartość – jak uczył nas św. Jan Paweł II i Benedykt XVI i jak przypomina nam teraz Ojciec Święty Franciszek- nie zamyka się tylko w tym, co osoby konsekrowane mogą dla Kościoła uczynić. Wartością jest już sama ich obecność w Kościele, bogactwo charyzmatów, codzienne świadectwo, to że przypominają nieustannie każdej i każdemu z nas o tym szczególnym darze, jakim jest życie w pełni poświęcone Bogu.”

35 tys. Polaków i Polek prowadzi życie konsekrowane, oparte na radach ewangelicznych. Niewiele jest też krajów na świecie, gdzie nie pracowałyby osoby konsekrowane pochodzące z Polski. Otoczmy ich modlitwą. Pamiętajmy o tym  czasie łaski dla całego Kościoła i  podejmijmy refleksję nad wielkim darem, jakim jest życie konsekrowane.

Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan – list pasterski biskupa opolskiego

21 stycznia 2014 Dodaj komentarz

Drodzy Diecezjanie,
co roku w dniach od 18 do 25 stycznia razem z innymi Kościołami chrześcijańskimi przeżywamy Tydzień Powszechnej Modlitwy o Jedność Chrześcijan. Tydzień poprzedza obchodzony 17 stycznia Dzień Judaizmu, a wieńczy 26 stycznia Dzień Islamu. Jest to szczególny czas przywoływania Bożego Ducha, aby przezwyciężył podziały istniejące w nas i między nami. Tylko On może urzeczywistnić tę pełnię jedności w Chrystusowym Kościele i w świecie, o którą modlił się Jezus w przededniu swojej męki i śmieci: „aby stanowili jedno…” (J 17,21).

Myślą przewodnią tegorocznej modlitwy o jedność jest parafraza pytania zawartego w Księdze Proroka Micheasza: „Czego Bóg od nas oczekuje?” (por. Mi 6,6-8). Wspólne poszukiwanie odpowiedzi, podczas spotkań ekumenicznych, ma duchowo ubogacić i zbliżyć do siebie wszystkich, którzy w różnych miejscach na świecie będą prosić Boga o dojrzały kształt jedności wśród chrześcijan i o większą jedność między ludźmi w ogóle. Pomocą służyć nam będą teksty biblijne opatrzone komentarzami, których wybór i przygotowanie Papieska Rada dla Popierania Jedności Chrześcijan powierzyła w tym roku chrześcijanom z Indii.

1. Abyśmy podążali drogą wiary
Odpowiedzi na pytanie: „Czego Bóg od nas oczekuje?” chcemy poszukiwać w kontekście Roku Wiary przeżywanego w Kościele katolickim. Prorok Micheasz wzywał lud, by poszedł „w pielgrzymce na górę Pana… który będzie nas uczył swoich dróg, abyśmy mogli chodzić Jego ścieżkami” (4,2). Podobnie papież Benedykt XVI w Liście apostolskim Porta fidei zachęca chrześcijan i wszystkich ludzi dobrej woli, by nie obawiali się wyruszyć w „pielgrzymkę wiary”, w drogę, która trwa całe życie. Woła w naszą stronę: „Kościół jako całość, a w nim jego pasterze muszą tak jak Chrystus wyruszyć w drogę, aby wyprowadzić ludzi z pustyni ku przestrzeni życia, ku przyjaźni z Synem Bożym, ku Temu, który daje nam życie – pełnię życia” (Porta fidei, nr 2). Bez pokornego i odważnego wyruszenia w drogę za Chrystusem nie będzie w nas dojrzałej wiary i nie będzie między nami ani jedności, ani autentycznej wspólnoty wiary. Tam, gdzie umiera wiara, umiera też więź z Bogiem, braterstwo pośród chrześcijan i ludzka solidarność.

To znaczy, że Bóg oczekuje od nas nade wszystko wiary, która jest odpowiedzią na Jego dar obecności i miłości. Jezus wyraźnie stwierdza: „Na tym polega dzieło [zamierzone przez] Boga, abyście uwierzyli w Tego, którego On posłał” (J 6,29). Trzeba więc bez lęku i obaw, ale też bez ociągania się, podejmować w codzienności trud kroczenia pielgrzymią drogą wiary. Czas ekumenicznej modlitwy niech nas na tej drodze wzajemnie jedna i uwrażliwia na to, abyśmy jako chrześcijanie, wraz z wyznawcami innych wielkich religii monoteistycznych, podejmowali wysiłek odkrywania wspólnych dróg ku Bogu, który jest naszym Ojcem i sensem naszego życia.

2. Abyśmy w wierze wzrastali
W kontekście pytania „Czego Bóg od nas oczekuje?”, prorok Micheasz apeluje o wierne wypełnianie Bożego prawa. Szczególnie podkreśla rolę sprawiedliwości i pokoju w historii relacji Boga z ludźmi. Podobnie jak inni prorocy z okresu monarchii izraelskiej, przypomina narodowi wybranemu, że to Bóg wyprowadził go z niewoli egipskiej i przez Przymierze powołał do życia w godności, równości i sprawiedliwości. Prawdziwą wiarę w Boga wiąże zarówno z osobistym uświęceniem, jak i poszukiwaniem sprawiedliwości społecznej, a wybawienie od zniewolenia i codziennych upokorzeń, jego zdaniem, domaga się tego, by człowiek „wypełniał prawo, okazywał bratnią miłość i w pokorze podążał za swoim Bogiem” (Mi 6,7-8). W ten sposób prorok wzywa lud do codziennego podejmowania trudu wzrastania w wierze.

W przypadku wiary chrześcijańskiej wzrost jest możliwy tylko w takim stopniu, w jakim otwieramy się na Jezusa, na Jego obecność, Jego miłość i bogactwo oferowanych nam darów. Trzeba bowiem pamiętać, że wiara nie jest niczym innym, jak tylko uczestnictwem w życiu Boga, przylgnięciem do Niego jako do jedynego Pana, a także oparciem się wyłącznie na Nim. Rozwija się od postawy okazywania Bogu posłuszeństwa, a zmierza w kierunku całkowitego zawierzenia Mu swego życia, czemu towarzyszy ciągły wzrost pokoju i radości serca. Dlatego, jeśli nasza wiara ma prowadzić do oparcia się na Chrystusie i powierzenia Mu swego życia, musimy w Nim uznać swego Zbawiciela, Dobrodzieja, który pragnie naszego szczęścia.

Całkowite zawierzenie Chrystusowi jest naszą jedynie właściwą odpowiedzią na Jego niezgłębioną miłość ku nam. Bez takiego ukierunkowania naszego życia nie może być pożądanego wzrostu wiary w nas. Trzeba też pamiętać, że wiara wzmacnia się i wzrasta przede wszystkim poprzez otwarcie się na Boże Słowo i na działanie Bożej łaski. Dlatego też wspólna modlitwa chrześcijan stanowi szczególną okazję do wzrostu i umocnienia wiary, z poszanowaniem różnorodności w jej wyznawaniu i przeżywaniu.

3. Abyśmy dawali wspólne świadectwo wiary
Papież Benedykt XVI mocno podkreśla fakt, że bez przekonywującego świadectwa wiary, nie ma właściwie odnowy Kościoła, gdyż chrześcijanie są powołani do tego, aby „rozjaśniać Słowo prawdy, jakie pozostawił nam Pan Jezus” (Porta fidei, nr 6). Chodzi o to by, „być solą ziemi”, do czego zachęca nas hasło przeżywanego roku kościelnego w naszym kraju, czyli dawać wiarygodne świadectwo naszej wiary światu, nie tylko zwiastowanym słowem, ale postawą, zachowaniem, całym życiem, aby umacniać się nawzajem w wierze i pociągać do Boga niewierzących i zagubionych w wierze.

Niestety, brak pełnej widzialnej jedności Kościoła, niezgoda pośród nas chrześcijan i podziały między Kościołami i Wspólnotami chrześcijańskimi są ciągle zgorszeniem dla świata. Dlatego w kształtowaniu solidarności, braterstwa i większej jedności między nami trzeba widzieć, zgodnie z sugestią bł. Jana Pawła II, wyrazisty nakaz „chrześcijańskiego sumienia oświeconego wiarą i kierowanego miłością” (Ut unum sint, nr 8). W Roku Wiary trzeba się nam na nowo przejąć słowami Apostoła Pawła: „Przeto upominam was, bracia, w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa, abyście żyli w zgodzie i nie było wśród was rozłamów; byście byli jednego ducha i jednej myśli” (1 Kor 1,10). Tylko w ten sposób możemy być autentycznymi świadkami wiary.    […]

Umiłowani w Chrystusie Panu Siostry i Bracia,

bp.Andrzej Czaja

nie ulega wątpliwości, że tylko Bóg może uleczyć skutki podziałów i przywrócić nadzieję odbudowania podstawowych więzów między nami. Zechciejmy więc otworzyć szeroko nasze serca na objawioną nam przez Chrystusa tajemnicę Jego miłości, aby upowszechniała się przez nas „wiara, która działa przez miłość” (Ga 5,6). Niech ten szczególny czas dorocznej, wzmożonej modlitwy chrześcijan o jedność i wspólnej modlitwy chrześcijan z wyznawcami wielkich religii monoteistycznych będzie okazją do umocnienia w naszych sercach żywej wiary i jej dojrzałego owocowania we wszelkich wymiarach życia. Tego Wam wszystkim życzę i na cały Nowy Rok z radością błogosławię
Wasz Biskup
† Andrzej Czaja

Źródło listu: http://www.diecezja.opole.pl/index.php/wiadomosci/listy-pasterskie/biskupa-opolskiego-andrzeja-czai/1906-list-pasterski-biskupa-opolskiego-z-okazji-tygodnia-powszechnej-modlitwy-o-jednosc-chrzescijan-w-roku-2013

Słowo Metropolity Gdańskiego wobec obchodów „święta Halloween”

26 października 2013 Dodaj komentarz

Umiłowani w Chrystusie Panu Bracia i Siostry,

Zbliża się Uroczystość Wszystkich Świętych, której liturgiczne obchody przypominają nam chrześcijańskie powołanie do świętości. Ze względu na postępującą promocję okultyzmu i magii w środkach przekazu, w środowisku szkolnym i w społecznościach lokalnych z okazji tzw. „święta Halloween” pragnę przypomnieć fakty dotyczące tego obchodu oraz stosowną naukę Kościoła.

Korzenie „Halloween” sięgają pogańskich obchodów święta duchów i celtyckiego boga śmierci. Autor „Biblii Szatana” i twórca współczesnego satanizmu Anton Lavey stwierdził, iż noc z 31 października na 1 listopada jest największym świętem lucyferycznym. Kroniki policyjne potwierdzają wzmożoną liczbę aktów przemocy o charakterze okultystycznym, nasilających się w tym właśnie czasie. Kościół ostrzega przed angażowaniem się w jakiekolwiek formy okultyzmu i magii. Nauczanie to znajdujemy w Katechizmie Kościoła Katolickiego (p. 2116 i 2117), w dokumencie Stolicy Apostolskiej „Jezus Chrystus dawcą wody żywej” (Watykan, 3 lutego 2003 r.), w Nocie Duszpasterskiej Konferencji Episkopatu Toskanii (Florencja, 1 czerwca 1994 r.) oraz w zwyczajnym nauczaniu biskupów.

Wdrażanie dzieci, młodzieży i części dorosłych w przyzwolenie na praktyki okultystyczne, choćby pod pozorem zabawy („przekupywanie duchów”) należy w świetle powyższych faktów uznać za niezgodne z nauką Kościoła. Pogańskie w swojej istocie obchody wigilii Uroczystości Wszystkich Świętych praktykowane przez ludzi uznających się za chrześcijan zubażają ich duchowo. Odwraca się uwagę od naśladowania świętych i błogosławionych, a skłania się do przyjęcia zbanalizowanej wizji świata nadprzyrodzonego.

Sławoj Leszek Głódź
Arcybiskup Metropolita Gdański

Za: http://www.fronda.pl, 23 października 2012 r.