Archiwum

Archive for the ‘modlitwy’ Category

Któż jak Bóg…

Na podkarpackiej ziemi, po prawej stronie drogi prowadzącej z Krosna do Iwonicza i Rymanowa, znajduje się miejscowość o nazwie Miejsce Piastowe. Wydawać by się mogło, że nazwa sugeruje jakiś związek z historią Polski i ze św. Stanisławem ze Szczepanowa – polskim duchownym, prezbiterem, biskupem krakowskim, męczennikiem, świętym Kościoła katolickiego oraz jednym z głównych patronów Polski i dnia dzisiejszego. 

Nic bardziej mylnego… W głębi ogrodu, na skraju Miejsca Piastowego stoją zabudowania należące do Zgromadzenia Sióstr św. Michała Archanioła. Cóż ma wspólnego św. Michał Archanioł z dzisiejszym dniem… Otóż ma i to bardzo dużo. Święty Michał Archanioł wielokrotnie objawiał się na ziemi. Rocznicę najbardziej znanego z objawień obchodzimy właśnie 8 maja. Ma to związek z Górą Gargano w południowych Włoszech, gdzie w ciągu wieków wielokrotnie objawił się sam Święty Michał nazywany Naczelnym Dowódcą Anielskich Sił Zbrojnych. Atrybutami św. Michała Archanioła są m.in.: krzyż, waga, lanca, miecz, oszczep, puklerz oraz szatan o wyglądzie smoka u nóg lub skrępowanej postaci pod stopami, tarcza z napisem: Quis ut Deus („Któż jak Bóg”).

grota-gargano

Grota „nie z tej ziemi” w Górze Gargano, w południowych Włoszech – Miejsce objawień św. Michała Archanioła

Do pierwszych z tych objawień doszło pod koniec V wieku. Wtedy św. Michał objawił się biskupowi Sipontu, Wawrzyńcowi (późniejszemu świętemu). W miejscu tego objawienia znajduje się jedyna świątynia na ziemi, która nie została poświęcona ręką człowieka. Zrobił to sam Archanioł Michał. Nie tylko historia konsekracji świątyni jest zaskakująca, ale również historia jej powstania.

W liturgii rzymskiej do roku 1961 dzień 8 maja był obchodzony w całym Kościele katolickim jako wspomnienie św. Michała Archanioła. Obecnie jest ono obchodzone lokalnie i stanowi dla Sióstr Michalitek (z łac. Congregatio Sororum Sancti Michaelis Archangeli, skrót: CSSMA) i Braci Michalitów (CSMA z łac. Congregatio Sancti Michaelis Archangeli) wspomnienie tego pierwszego objawienia. Dewiza zgromadzeń michalickich brzmi: „Któż Jak Bóg!”. Hebrajskie imię Mika’el, ma to samo znaczenie. Według tradycji chrześcijańskiej i żydowskiej, kiedy Lucyfer zbuntował się przeciwko Bogu i nakłonił do buntu ⅓ aniołów, Michał miał wystąpić jako pierwszy przeciwko buntownikom z okrzykiem: Któż jak Bóg!

Wśród świeckich nie brakuje czcicieli św. Michała Archanioła. Ich widocznym znakiem jest szkaplerz św. Michała Archanioła(1) (2) noszony pod wierzchnim ubraniem na szyi. Osoby noszące szkaplerz, pielęgnując duchową łączność ze Zgromadzeniami św. Michała Archanioła w szczególny sposób obchodzą uroczystości oraz święta:

  • Świętych Archaniołów: Michała, Gabriela i Rafała (29 września),
  • bł. Bronisława Markiewicza, Założyciela Zgromadzeń (30 stycznia),
  • Świętych Aniołów Stróżów (2 października) oraz
  • Objawienie św. Michała Archanioła na Górze Gargano (8 maja).
Szkaplerz Świętego Michała Archanioła

Różne formy szkaplerza

Szkaplerz jest takim właśnie znakiem wybrania św. Michała Archanioła na szczególnego obrońcę w walce z pokusami i grzechem. Szkaplerz jest w domyśle mundurem wojska anielskiego, podobnie jak mundur dla żołnierza, policjanta czy sutanna dla kapłana. Sam Szkaplerz jest strojem a zadaniem stroju jest ochrona ciała. Szkaplerz pełni więc tę samą rolę w życiu duchowym: strzeże od wszystkiego, co mogłoby być przeszkodą na drodze do zbawienia tzn. od grzechu, szatana i piekła. Noszenie szkaplerza jest źródłem łask ułatwiających ponoszenie ofiar i wyrzeczeń, których wymagają walka z grzechem i naśladowanie Chrystusa.

Cóż jeszcze łączy nas z osobą św. Michała Archanioła… Dnia 29 lipca 2019 r. przypadła 133. rocznica powstania modlitwy do św. Michała Archanioła.

W roku 1886 papież Leon XIII napisał specjalną modlitwę (inwokację) do św. Michała Archanioła pod wpływem przerażającego widzenia demonów, które gromadziły się nad Wiecznym Miastem, aby je osaczyć. Nie znane są dokładne szczegóły tego widzenia. Jest pewne, że Papież napisał tę modlitwę i 29 lipca 1886 r., polecił Sekretarzowi Kongregacji Obrzędów rozesłać ją do wszystkich Ordynariuszy świata, aby kapłani odmawiali ją wraz z wiernymi, klęcząc, po każdej Mszy św. tzw. cichej, tzn. nie śpiewanej.

Modlitwa ta zaczyna się od słów „Święty Michale Archaniele…”

Od pewnego czasu na nowo została odkryta w Kościołach rzymskokatolickich. Stało się to, gdy w październiku 2018 roku Papież Franciszek prosił cały Lud Boży o codzienny Różaniec oraz wzywał wszystkich wiernych, aby na jego zakończenie odmawiano w intencji Kościoła „Pod Twoją obronę” i modlitwę Leona XIII do św. Michała Archanioła, „prosząc Matkę Bożą i Świętego Michała Archanioła, aby chronili Kościół od diabła, który zawsze stara się oddzielić nas od Boga i dzielić między nami”. Mniej więcej od tego czasu Modlitwa Leona XIII przeżywa rozkwit popularności również w parafiach Polski.

Z komunikatu KEP:

W związku z różnymi wersjami „modlitwy do świętego Michała Archanioła” należy pamiętać, że obowiązujący polski tekst tej modlitwy został zatwierdzony przez Konferencję Episkopatu Polski w dniu 26 listopada 1999 r. w Częstochowie, podczas 302. Zebrania Plenarnego, jako część Rytuału Rzymskiego. Uchwała ta została potwierdzona przez Kongregację Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów dekretem z dnia 12 maja 2001 r. (Prot. 59/00/L).

Święty Michale Archaniele, wspomagaj nas w walce, a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen.

Rytuał Rzymski, Egzorcyzmy i inne modlitwy błagalne, Katowice 2002, s. 102

Kategorie:modlitwy, święci

„Nawróćcie się do Mnie całym swym sercem, przez post i płacz, i lament” (Jl 2,12b)

4621f030d74c5b594ca0a2d65bed6bed3c89e218

Wielki Post skłania nas do wielu refleksji. Wielki Post daje nam możliwość ponownego spojrzenia na swoje życie, swoiste rekolekcje życiowe. Są różne drogi podążania do Zmartwychwstania. Przed nami ostatnia prosta ale…jeszcze nie jest za późno!

Jedno muszę zaznaczyć na początku. Nawrócenie nie trwa chwili, ono trwa tak naprawdę całe życie. To nie jest moment, w którym Anioł trzepnie ciebie swoim skrzydłem i powie: Ej! To już!

Nie jest to takie hop siup albo jakby niektórzy powiedzieli hip hop 😉

Każdy z nas wie, że w życiu przechodzimy wzloty i upadki, przez swoistą sinusoidę naszych wyborów. Jedne są dobre, drugie słabsze a trzecie całkowicie złe. Najczęściej dopiero po pewnym czasie okazuje się, które nasze wybory znajdują się w jednej z tych grup. Sama nie raz wybierałam źle, sama gdzieś zakopywałam się w takie miłe i przyjemne ale jednak bagienko. W moją wygodę, bo przecież życie wygodne, to życie najlepsze. Nasze nawrócenie zaczyna się na etapie, kiedy dostrzegamy złe strony tej wygody. I chcemy coś zmienić. Najlepiej by było, jakbyśmy chcieli z niego powstać całkowicie i znaleźć się na żyznej glebie. Niestety w naszych poszukiwaniach trafiamy na tę glebę skalistą, na drogę usłaną cierniami. To nie błąd, tylko nasze poszukiwania. Jednak konsekwencje trwania w tych „glebach” sprawiają, że z czasem zaczynamy wątpić. Zależy ile czasu spędzamy w tych cierniach i skałach. Czasem potrzeba się porządnie potłuc by zrozumieć, że robimy coś nie tak.

Dlatego zwabię ją i wyprowadzę na pustynię i przemówię do jej serca” (Oz 2)

Pustynia, miejsce, gdzie cisza wydaje się za głośna a pragnienie wody większe niż po biegu w maratonie. Naszą pustynią jest codzienność. Tyle tylko, że my pragniemy Słowa, a jest ono niestety bardzo trudno osiągalne w zgiełku i hałasie, którego doświadczamy. Dzięki trudnej sytuacji, w jakiej aktualnie się znajdujemy, osobiście znalazłam więcej czasu dla Pana Boga. Codzienne czytanie i chłonięcie Pisma Świętego rozdziałami. Słowo proroka Ozeasza w moim życiu już się objawiło. Kolejny ważny krok na drodze nawrócenia.

Teraz zaś oto uwalniam cię z więzów, jakie masz na swych rękach” (Jr 40)

Na czym polega owo uwolnienie? Może to jakieś nasze postanowienia wielkopostne, typu: mniej komputera, mniej słodyczy, a może przede wszystkim mniej złości, zgryźliwości, chamstwa, zła?

Wyzbycie się tego, co nas najbardziej trzyma z dala od Pana Boga. Może są to nasze zniewolenia, nasze własne więzienia? Pomyśl nad tym.

Powiedziano ci, człowiecze, co jest dobre. I czego żąda od ciebie Pan.” (Mi 6)

Skoro mamy wyzbyć się tego, co w nas nieodpowiednie to należy zastąpić to dobrem. Może warto pomyśleć jakie dobro wobec innych jest dla nas najtrudniejsze do wykonania. W tym musi się ukazać nasza odwaga i pełne zaufanie Panu Bogu. On poprowadzi. Przecież powiedziane jest „(…) bo swoim aniołom nakazał w twej sprawie, aby cię strzegli na wszystkich twych drogach. Na rekach będą cię nosili, abyś nie uraził swej stopy o kamień.” (Ps 91)

Ja zaś bardzo chętnie poniosę wydatki i nawet siebie samego wydam za dusze wasze” (2 Kor 12)

…ale my to już wiemy, że Jezus na krzyżu wydał samego siebie za nas. Wziął te grzechy. Nic już z tym nie zrobisz, bo…ON to zrobił!

Oto ja po raz trzeci zamierzam do was przybyć, a nie będę was obciążał. Nie szukam bowiem tego, co wasze, ale WAS SAMYCH” (2 Kor 12)

Czyż nie jest to piękna obietnica? Szukałam was a nie naszych rzeczy, spraw, przymiotów. On szukał nas. Ciebie i mnie, mamę, tatę, ciocię, szwagra, sąsiadkę spod dwunastki, księdza z parafii obok, polityka partii XYZ. Każdą osobę, która odpowie na głos Chrystusa. Odpowiedz, nie bój się!

<<Ciesz się i raduj, Córo Syjonu, bo już idę i zamieszkam pośród ciebie>>- wyrocznia Pana. Wówczas liczne narody przyznają się do Pana i będą ludem Jego, i zamieszkają pośród ciebie, a ty poznasz, że Pan Zastępów mnie posłał do ciebie.” (Za 2)

Widzisz do czego prowadzi odpowiedź na wołanie Pana Boga, na fakt, że On ciebie pragnie, chce ciebie i ciebie przygarnia? On cie ukochał miłością odwieczną!

Ty natomiast poszedłeś śladami mojej nauki, sposobu życia, zamierzeń, wiary, cierpliwości, miłości, wytrwałości, prześladowań, cierpień” (2 Tm 3)

Pamiętaj, że jeżeli upadniesz na którymś z powyższych etapów, zawsze możesz wejść na te drogę z powrotem. Pan ciebie nie odrzuci. On cię przygarnie z jeszcze większą miłością, bo sam jest Miłością. Jest tylko jedno ale … To ty musisz znów chcieć Chrystusa w swoim życiu! Najprostszą drogą jest ta poprzez spowiedź.

https://www.youtube.com/watch?v=nhj4aGA7u0o

Dobrze sługo dobry i wierny! Byłeś wierny w rzeczach niewielu, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana!” (Mt 25)

Miłosierdzie Boże

Jezusa_Chrystusa_Jezu_Ufam_Tobbie_Eugeniusz_Kazimirowski_1934

Eugeniusz Kazimirowski, Obraz Jezusa Miłosiernego, 1934 (HistoryIsResearch na warunkach CC BY-SA 4.0)

Trzecia po południu, godzina śmierci Pana Jezusa, jest czasem uprzywilejowanym w nabożeństwie do Miłosierdzia Bożego. W tej godzinie stajemy duchowo pod krzyżem Chrystusa, by poprzez zasługi Jego męki błagać o miłosierdzie dla siebie i świata. 

„O trzeciej godzinie” – mówił Pan Jezus do Siostry Faustyny – „błagaj Mojego miłosierdzia, szczególnie dla grzeszników, i choć przez krótki moment zagłębiaj się w Mojej męce, szczególnie w Moim opuszczeniu w chwili konania. Jest to godzina wielkiego miłosierdzia dla świata całego. Pozwolę ci wniknąć w Mój śmiertelny smutek. W tej godzinie nie odmówię duszy niczego, która Mnie prosi przez mękę Moją…”
Dz. 1320

Dla wyjaśnienia, nie chodzi o godzinę zegarową (60 minut), ale o moment konania Jezusa na krzyżu.

„Przypominam ci, córko Moja, że ile razy usłyszysz, jak zegar bije trzecią godzinę, zanurzaj się cała w miłosierdziu Moim, uwielbiając i wysławiając je; wzywaj Jego wszechmocy dla świata całego, a szczególnie dla biednych grzeszników, bo w tej chwili zostało na oścież otwarte dla wszelkiej duszy. W godzinie tej uprosisz wszystko dla siebie i dla innych; …”
Dz. 1572

Pan Jezus nie podał gotowej formuły modlitwy o 15:00, ale powiedział:

„Córko Moja, staraj się w tej godzinie odprawiać drogę krzyżową, o ile ci na to obowiązki pozwolą; a jeżeli nie możesz odprawić drogi krzyżowej, to przynajmniej wstąp na chwilę do kaplicy i uczcij Moje serce, które jest pełne miłosierdzia w Najświętszym Sakramencie; a jeżeli nie możesz wstąpić do kaplicy, pogrąż się w modlitwie tam, gdzie jesteś, chociaż przez krótką chwilę…”
Dz.1572

Przedmiotem tej modlitwy jest tajemnica męki Pańskiej. Modlitwa w Godzinie Miłosierdzia powinna spełniać określone warunki:

  • należy ją odprawiać o godzinie trzeciej po południu (gdy zegar wybija tę godzinę), niekiedy mówi się również o godzinie trzeciej rano,
  • winna być skierowana wprost do Jezusa,
  • w błaganiach należy się odwołać do wartości i zasług Jego bolesnej męki.

Często w różnych publikacjach powielana jest opinia, że o trzeciej po południu trzeba odmawiać Koronkę do Miłosierdzia Bożego i że Koronka odmawiana o tej porze ma szczególną moc. Takie myślenie (nieco magiczne) wynika z nieznajomości formuły nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego w formie przekazanej przez Siostrę Faustynę oraz prawdopodobnie z potrzeby korzystania z gotowej formuły modlitewnej.

Modlitwa w Godzinie Miłosierdzia jest osobną formą kultu Miłosierdzia Bożego, z którą Jezus związał określoną obietnicę i sposoby jej praktykowania.

Nigdzie Pan Jezus nie powiedział, że w Godzinie Miłosierdzia trzeba koniecznie odmawiać Koronkę do Miłosierdzia Bożego.

Oczywiście, możemy odmawiać Koronkę również o godzinie trzeciej (rano lub po południu) tak jak o każdej innej godzinie dnia i nocy, ale wtedy nie praktykujemy modlitwy w Godzinie Miłosierdzia (tylko odmawiamy Koronkę). Koronka do Miłosierdzia Bożego nie jest i nie może być modlitwą w Godzinie Miłosierdzia, gdyż jest skierowana do Boga Ojca (Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci…), a modlitwa w Godzinie Miłosierdzia ma być skierowana wprost do Jezusa.

„Dziś powiedział mi Pan: Zapisz córko Moja, te słowa: Wszystkim duszom, które uwielbiać będą to Moje miłosierdzie i szerzyć jego cześć, zachęcając inne dusze do ufności w Moje miłosierdzie – dusze te w godzinę śmierci nie doznają przerażenia. Miłosierdzie Moje osłoni je w tej ostatniej walce…”
Dz. 1540

Od nas zależy, czy o trzeciej po południu chcemy praktykować modlitwę w Godzinie Miłosierdzia, czy odmawiać Koronkę do Miłosierdzia Bożego.

W praktyce nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego trzeba jasno określać i nie należy mieszać Koronki z Godziną Miłosierdzia. To dwie odrębne praktyki modlitewne.

Pan Jezus wyjaśnił słowa Koronki do Miłosierdzia Bożego, siostrze Faustynie 14.09.1935 roku. Wyjaśnił też cel modlitwy.

„Ile razy wejdziesz do kaplicy, odmów zaraz tę modlitwę, której cię nauczyłem wczoraj. (…) Modlitwa ta jest na uśmierzenie gniewu Mojego. Odmawiać ją będziesz przez dziewięć dni na zwykłej cząstce różańca w sposób następujący:”
Dz. 476

(i tu wymienia Pan Jezus całość formuły)

„Przez nią uprosisz wszystko, jeżeli to, o co prosisz, będzie zgodne z wolą Moją.”
Dz. 1731

Obietnice związane z odmawianiem koronki są następujące:

„W pewnej chwili, gdy przechodziłam korytarzem do kuchni, usłyszałam w duszy te słowa: Odmawiaj nieustannie tę koronkę, której cię nauczyłem. Ktokolwiek będzie ją odmawiał, dostąpi wielkiego miłosierdzia w godzinę śmierci. Kapłani będą podawać grzesznikom, jako ostatnią deskę ratunku; chociażby był grzesznik najzatwardzialszy, jeżeli raz tylko zmówi tę koronkę, dostąpi łaski z nieskończonego miłosierdzia Mojego. Pragnę, aby poznał świat cały miłosierdzie Moje. Niepojętych łask pragnę udzielać duszom, które ufają Mojemu miłosierdziu.”
Dz. 687

Jezus dał też obietnice:

„Dusze, które odmawiać będą tę koronkę, miłosierdzie Moje ogarnie je w życiu, a szczególnie w śmierci godzinie.”
Dz. 754

„Każdą duszę bronię w godzinie śmierci, jako swej chwały, która odmawiać będzie tę koronkę albo przy konającym inni odmówią – jednak odpustu tego samego dostępują. Kiedy przy konającym odmawiają tę koronkę, uśmierza się gniew Boży, a miłosierdzie niezgłębione ogarnia duszę i poruszą się wnętrzności miłosierdzia Mojego, dla Bolesnej Męki Syna Mojego.”
Dz. 811

„Córko Moja, zachęcaj dusze do odmawiania tej koronki, którą ci podałem. Przez odmawianie tej koronki podoba Mi się dać wszystko, o co Mnie prosić będą. Zatwardziali grzesznicy, gdy ją odmawiać będą, napełnię dusze ich spokojem a godzina śmierci ich będzie szczęśliwa. Napisz to dla dusz strapionych: Gdy dusza ujrzy i pozna ciężkość swych grzechów gdy się odsłoni przed jej oczyma duszy cała przepaść nędzy, w jakiej się pogrążyła, niech nie rozpacza, ale z ufnością niech się rzuci w ramiona Mojego miłosierdzia, jak dziecko w objęcia ukochanej matki. Dusze te mają pierwszeństwo do Mojego litościwego serca, one na mają pierwszeństwo do Mojego miłosierdzia. Powiedz, że żadna dusza, która wzywała miłosierdzia Mojego, nie zawiodła się, ani nie doznała zawstydzenia. Mam szczególne upodobanie w duszy, która zaufała dobroci Mojej. Napisz: Gdy tę koronkę przy konających odmawiać będą, stanę pomiędzy Ojcem, a duszą konającą nie jako Sędzia sprawiedliwy, ale jako Zbawiciel miłosierny.”
Dz.1541


PENITENCJARIA APOSTOLSKA

Dekret
o związaniu odpustów z Koronką do Miłosierdzia Bożego
12 stycznia 2002

Penitencjaria Apostolska na mocy uprawnień specjalnie udzielonych jej przez Papieża chętnie przyjmuje przedstawioną prośbę i postanawia, co następuje:

Odpustu zupełnego pod zwykłymi warunkami (mianowicie sakramentalna spowiedź, Komunia eucharystyczna i modlitwa w intencjach Ojca Świętego) udziela się w granicach Polski wiernemu, który z duszą całkowicie wolną od przywiązania do jakiegokolwiek grzechu pobożnie odmówi Koronkę do Miłosierdzia Bożego w kościele lub kaplicy wobec Najświętszego Sakramentu Eucharystii, publicznie wystawionego lub też przechowywanego w tabernakulum.

Jeżeli zaś ci wierni z powodu choroby (lub innej słusznej racji) nie będą mogli wyjść z domu, ale odmówią Koronkę do Miłosierdzia Bożego z ufnością i z pragnieniem miłosierdzia dla siebie oraz gotowością okazania go innym, to pod zwykłymi warunkami również zyskują odpust zupełny, z zachowaniem przepisów co do „mających przeszkodę”, zawartych w normach 24 i 25 „Wykazu odpustów” („Enchiridii Indulgentiarum”).

W innych zaś okolicznościach odpust będzie cząstkowy. Niniejsze zezwolenie zachowa wieczystą ważność, bez względu na jakiekolwiek przeciwne zarządzenia.

+ Alojzy de Magostris
Arcybiskup tyt. Novenris
Pro-Penitencjarz Większy

Imprimatur:
kard. Franciszek Macharski
metropolita krakowski

Kraków, 16 lutego 1980

WOLNOŚĆ WYBORU

Pięć dni temu rozpoczęliśmy kolejny Wielki Post w naszym życiu. Jaki będzie? Ile postanowień podjęliśmy na początek? Ile z nich pozostanie do końca niezrealizowanych?

Bycie świętym oznacza bycie sobą. Dlatego świętość i zbawienie jest tak naprawdę kwestią poznania kim jesteśmy, kwestią odkrycia w sobie mojego prawdziwego „ja”. Bóg pozostawia nam wolny wybór tego, kim chcemy być. Możesz być lub nie być sobą, w zależności od twojej woli. Masz wolność wyboru. Więc możesz być prawdziwy lub nie. Możesz też co chwilę zmieniać maskę i nigdy nie pokazać prawdziwej twarzy. Wciąż udawać kogoś innego. Wszystkie nasze poczynania by pokazywać nieustannie swoje wyimaginowane „ja”, można podsumować jednym słowem: pycha. Pycha jest przecież upartym dążeniem do bycia tym, kim się nie jest. Pycha jest głębokim, nienasyconym pragnieniem iluzji. Wyolbrzymionym żądaniem, aby inni uwierzyli w kłamstwo, które sami o sobie stworzyliśmy. Jesteśmy ślepi i ulegamy iluzji. Musimy się liczyć z tym, że jesteśmy niedoskonali i nieustannie popełniamy większe lub mniejsze błędy. Musimy się pogodzić, że stale będziemy upadać i próbować wstać. Każdego dnia ponownie próbować zapierać się siebie, w imię miłości do Boga. To wtedy, gdy wpadamy w gniew i frustrację z powodu swoich błędów, próbujemy przede wszystkim zapierać się siebie, w imię miłości własnej. W gwałtownej ucieczce spowodowanej własnymi błędami, szukając pociechy i rekompensaty, popełniamy kolejne pomyłki. Jeśli tyle tylko wynika z naszego zaparcia się siebie, to nasze błędy nigdy nie staną się mądrością życiową i nauką. Epik grecki Hezjod mawiał „Na błędach człowiek uczy się rozumu.”

 

Kiedy popełni się błąd, nie należy porzucać tego, co się robiło i zacząć zajmować się czymś całkiem innym, lecz rozpocząć od nowa to, co się zaczęło źle i, w imię miłości do Boga, spróbować zrobić to dobrze.

– Thomas Merton, Piękno w pustyni, Kraków 2005

A 4158

Diego Velázquez – Chrystus ukrzyżowany

Wiem, drogi Jezu, jak powstają krzyże. Twoja wola jest belką pionową; moja wola jest poprzeczną belką. Gdy kładę moją wolę w poprzek Twojej woli, konstruuję krzyż. Aż do tej pory, Panie Jezu, zajmowałem się jedynie formowaniem krzyży, okazując nieposłuszeństwo Twemu świętemu prawu i broniąc moich własnych, samolubnych pragnień. Pozwól, abym nie budował Ci już więcej krzyży, lecz abym odtąd kładł belkę mojej woli wzdłuż belki Twojej woli, tworząc jarzmo, które zawsze będzie słodkie i ciężar, który zawsze będzie lekki.

– abp Fulton J. Sheen, Droga Krzyżowa, Sandomierz 2018

Kategorie:modlitwy, Wielki Post Tagi:

ODPUSTY A WIELKI POST

Odpust jest to darowanie przed Bogiem kary doczesnej za grzechy, zgładzone już co do winy. Dostępuje go chrześcijanin odpowiednio usposobiony i pod pewnymi, określonymi warunkami, za pośrednictwem Kościoła, który jako szafarz owoców odkupienia rozdaje i prawomocnie przydziela zadośćuczynienie ze skarbca zasług Chrystusa i świętych. Odpust jest cząstkowy albo zupełny zależnie od tego, czy od kary doczesnej należnej za grzechy uwalnia w części czy w całości”.
Każdy wierny może uzyskać odpusty dla siebie lub ofiarować je za zmarłych.

Kara za grzechy (wg. KKK)

1472 Aby zrozumieć tę naukę i praktykę Kościoła, trzeba zobaczyć, że grzech ma podwójny skutek. Grzech ciężki pozbawia nas komunii z Bogiem, a przez to zamyka nam dostęp do życia wiecznego, którego pozbawienie nazywa się „karą wieczną” za grzech. Każdy grzech, nawet powszedni, powoduje ponadto nieuporządkowane przywiązanie do stworzeń, które wymaga oczyszczenia, albo na ziemi, albo po śmierci, w stanie nazywanym czyśćcem. Takie oczyszczenie uwalnia od tego, co nazywamy „karą doczesną” za grzech. Obydwie kary nie mogą być traktowane jako rodzaj zemsty, którą Bóg stosuje od zewnątrz, ponieważ wypływają one jakby z samej natury grzechu. Nawrócenie, które pochodzi z żarliwej miłości, może doprowadzić do całkowitego oczyszczenia grzesznika, tak że nie pozostaje już żadna kara do odpokutowania.

1473 Przebaczenie grzechu i przywrócenie komunii z Bogiem pociągają za sobą odpuszczenie wiecznej kary za grzech. Pozostają jednak kary doczesne. Chrześcijanin powinien starać się, znosząc cierpliwie cierpienia i różnego rodzaju próby, a w końcu godząc się spokojnie na śmierć, przyjmować jako łaskę doczesne kary za grzech. Powinien starać się przez dzieła miłosierdzia i miłości, a także przez modlitwę i różne praktyki pokutne uwolnić się całkowicie od „starego człowieka” i „przyoblec człowieka nowego”.

cloud-97453_1280

Najważniejsze warunki odpustów

Kodeks Prawa Kanonicznego 1983

Kan. 996 – § 1. Tylko ten jest zdolny do uzyskania odpustu, kto został ochrzczony, nie jest ekskomunikowany i znajduje się w stanie łaski, przynajmniej pod koniec wypełniania przepisanych czynności.
§ 2. Aby zaś podmiot zdolny do uzyskania odpustów rzeczywiście je uzyskał, powinien mieć przynajmniej intencję zyskania odpustu oraz wypełnić w określonym czasie i we właściwy sposób nakazane czynności, zgodnie z brzmieniem udzielenia.

Konstytucja apostolska Indulgentiarum Doctrina

N. 5. Wierny, który przynajmniej z sercem skruszonym wypełnia czynność obdarzoną odpustem cząstkowym, uzyskuje za pośrednictwem Kościoła odpuszczenie takiej kary doczesnej, jakie odpuszczenia dostępuje sam już na mocy swej czynności.

N. 6. Odpust zupełny można uzyskać tylko raz na dzień, z zachowaniem przepisu N.18, dla znajdujących się „w obliczu śmierci”. Natomiast odpust cząstkowy można zyskać więcej razy na dzień, chyba że coś innego wyraźnie zaznaczono.

N. 7. Dla dostąpienia odpustu zupełnego wymaga się wykonania czynu, do którego jest przywiązany odpust i wypełnienia trzech warunków, którymi są: sakramentalna spowiedź, Komunia św. i modlitwa według intencji Papieża (tzn. w intencjach wyznaczonych przez papieża na dany miesiąc/dzień). Wymaga się ponadto, aby wykluczyć wszelkie przywiązanie do jakiegokolwiek grzechu nawet powszedniego. (Pielęgnowanie przywiązania do grzechu nie jest równoznaczne z samą świadomością, że jestem grzeszny.)
Jeżeli brak pełnej tego rodzaju dyspozycji lub jeżeli powyższe warunki nie są spełnione – z zachowaniem przepisu N. 11. dla „mających przeszkodę” – odpust będzie tylko cząstkowy.

N. 8. Trzy warunki mogą być wypełnione na wiele dni (pluribus diebus) przed lub po wykonaniu przepisanego dzieła: wypada jednak aby Komunia św. i modlitwa wedle intencji Papieża zostały dopełnione w samym dniu, w którym się spełnia owe dzieło.

N. 9. Po jednej spowiedzi sakramentalnej można zyskać więcej odpustów zupełnych; po jednorazowej zaś Komunii św. i jednorazowej modlitwie wedle intencji Papieża uzyskuje się tylko jeden odpust zupełny.

N. 10. Warunek modlitwy według intencji Papieża spełnia się całkowicie, jeżeli się odmawia wedle jego intencji jeden raz Ojcze nasz i Zdrowaś; poszczególni wierni mają jednak możność odmówienia jakiejkolwiek innej modlitwy stosownie do osobistej pobożności i przywiązania do Biskupa Rzymskiego.

Podsumowanie

Warunki uzyskania odpustu zupełnego

  1. Brak jakiegokolwiek przywiązania do grzechu, nawet powszedniego (jeżeli jest brak całkowitej dyspozycji – zyskuje się odpust cząstkowy)
  2. Stan łaski uświęcającej (brak nieodpuszczonego grzechu ciężkiego) lub spowiedź sakramentalna
  3. Przyjęcie Komunii świętej
  4. Odmówienie modlitwy (Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo i jednej dowolnej) w intencjach Ojca Świętego (nie chodzi o modlitwę w intencji samego papieża, choć i ta modlitwa jest bardzo cenna; modlitwa związana z odpustem ma być skierowana w intencji tych spraw, za które modli się każdego dnia papież).
  5. Wykonanie czynności związanej z odpustem

christ-1295057_640

Okres Wielkiego Postu w Kościele katolickim obfituje w możliwości uzyskania odpustu zupełnego na warunkach określonych przez Kościół.
Do czynności/modlitw objętych odpustem zupełnym należą:

Oto ja, o dobry i najsłodszy Jezu

Odmówienie modlitwy Oto ja, o dobry i najsłodszy Jezu po Komunii Świętej, przed obrazem Jezusa Chrystusa, w każdy piątek Wielkiego Postu oraz w Wielki Piątek (w pozostałe dni – uzyskuje się tylko odpust cząstkowy).

całun

Oblicze Pana Jezusa z Całunu Turyńskiego

Oto ja, dobry i najsłodszy Jezu, upadam na kolana przed Twoim obliczem i z największą gorliwością ducha proszę Cię i błagam, abyś wszczepił w moje serce najżywsze uczucia wiary, nadziei i miłości oraz prawdziwą skruchę za moje grzechy i silną wolę poprawy.

Oto z sercem przepełnionym wielkim uczuciem i z boleścią oglądam w duchu Twoje pięć ran i myślą się w nich zatapiam, pamiętając o tym, dobry Jezu, co już prorok Dawid włożył w Twoje usta: „Przebodli ręce moje i nogi, policzyli wszystkie kości moje” (Ps 22, 17)

Droga Krzyżowa

Odprawienie Drogi Krzyżowej po spełnieniu następujących warunków:

  • odprawienie przed urzędowo erygowanymi stacjami Drogi Krzyżowej (np. w kościele, na placu przykościelnym),
  • musi składać się z 14 stacji,
  • rozważanie Męki i śmierci Chrystusa (nie jest konieczne rozmyślanie o poszczególnych tajemnicach każdej stacji),
  • wymaga się przechodzenia od jednej stacji do drugiej (przy publicznym odprawianiu wystarczy, aby prowadzący przechodził, jeśli wszyscy wierni nie mogą tego czynić); jeśli ktoś z powodu słusznej przyczyny (np. choroby, podróży, zamknięcia kościoła itp.) nie może odprawić Drogi Krzyżowej wg podanych tutaj warunków, zyskuje odpust zupełny po przynajmniej półgodzinnym pobożnym czytaniu lub rozważaniu Męki Chrystusa.

UWAGA! Osobny odpust można uzyskać za pobożne łączenie się przez pośrednictwo radia czy telewizji z nabożeństwem Drogi Krzyżowej odprawianej przez Ojca Świętego.

Gorzkie Żale

Za uczestnictwo w nabożeństwie Gorzkich Żali jeden raz w tygodniu, w okresie Wielkiego Postu, w jakimkolwiek kościele na terenie Polski.

Przed tak wielkim Sakramentem

Pobożne odmówienie (śpiew) modlitwy Przed tak wielkim Sakramentem podczas liturgii Wieczerzy Pańskiej, po Mszy świętej (w Wielki Czwartek), w innym czasie – uzyskuje się tylko odpust cząstkowy.

Adoracja Krzyża

Adoracja i ucałowanie Krzyża w trakcie liturgii Męki Pańskiej w Wielki Piątek.

Odnowienie przyrzeczeń chrzcielnych

Odnowienie przyrzeczeń chrzcielnych podczas liturgii Wigilii Paschalnej w Wielką Noc (jeśli przy pomocy innej formuły w innym czasie – uzyskuje się tylko odpust cząstkowy).

„Tylko w Twoim Miłosierdziu…”

pobrany plikJakże znane są nam słowa Koronki do Miłosierdzia Bożego. Kilkukrotnie wymawiane „Ojcze Przedwieczny…” oraz kilkunastokrotne wymawianie „Dla Jego bolesnej męki…”.

Przez ostatnie dziewięć dni, mogliśmy uczestniczyć i odmawiać nowennę przed Niedzielą Miłosierdzia, która przygotowywała nas do tego dnia. Kto tę modlitwę odmawiał z pełną wiarą może dostąpić niezliczonych łask, jakie wyleje się z miłosiernego serca Jezusa.

Sam dzień został ustanowiony i wprowadzony w dniu kanonizacji św. Faustyny Kowalskiej. Był to rok 2000, a dokonał tego ówczesny Papież, teraz już święty Jan Paweł II. Uroczystego aktu zawierzenia świata Bożemu Miłosierdziu Papież dokonał 17 sierpnia 2002 roku w Bazylice Bożego Miłosierdzia w krakowskich Łagiewnikach.

„299    + Tajemnica duszy.

Kiedy raz spowiednik kazał mi się zapytać Pana Jezusa, co oznaczają te dwa promienie, które są w tym obrazie*, odpowiedziałam, że dobrze, zapytam się Pana.

W czasie modlitwy usłyszałam te słowa wewnętrznie:

Te dwa promienie oznaczają krew i wodę. Blady promień oznacza wodę, która usprawiedliwia dusze; czerwony promień oznacza krew, która jest życiem dusz…

Te dwa promienie wyszły z wnętrzności miłosierdzia Mojego wówczas, kiedy konające serce Moje zostało włócznią otwarte na krzyżu.

Te promienie osłaniają dusze przez zagniewaniem Ojca Mojego. Szczęśliwy, kto w ich cieniu żyć będzie, bo nie dosięgnie go sprawiedliwa ręka Boga. Pragnę, ażeby

pierwsza niedziela po Wielkanocy była świętem Miłosierdzia.

300      + Proś wiernego sługę Mojego**, żeby w dniu tym powiedział światu całemu o tym wielkim miłosierdziu Moim, że kto w dniu tym przystąpi do Źródła Życia, ten dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar.

+ Nie znajdzie ludzkość uspokojenia, dopokąd się nie zwróci z ufnością do miłosierdzia Mojego.

+ O, jak bardzo Mnie rani niedowierzanie duszy. Taka dusza wyznaje, że jestem święty i sprawiedliwy, a nie wierzy, że jestem miłosierdziem, nie dowierza dobroci Mojej. I szatani wielbią sprawiedliwość Moją, ale nie wierzą w dobroć Moją.

301      Raduje się serce Moje tym tytułem miłosierdzia. Powiedz, że miłosierdzie jest największym przymiotem Boga. Wszystkie dzieła rąk Moich są ukoronowane miłosierdziem. „

(św. Siostra Faustyna Kowalska ZMBM, Dzienniczek)

*chodzi o obraz namalowany w Wilnie przez Eugeniusza Kazimirowskiego
** „Wierny sługa”- tu: ks. Michał Sopoćko

Nie tylko róże

13 października 2017 Dodaj komentarz

Znalezione obrazy dla zapytania róża różaniec

Październik to piękny miesiąc. Lato już odeszło, jesień w pełni, czuć zbliżającą się zimę.

Ale październik jest wyjątkowy też z innego powodu: różańca. Przecież to miesiąc maryjny – codziennie skupiamy się na najpiękniejszej modlitwie, jaką ofiarowała nam Maryja.

Ale mamy też Dzień Nauczyciela, który w tym roku przeżywam jako ta, której się dziękuje za naukę. I myślę, że należałoby podziękować też Jej, Maryi, ponieważ Ona jest naszą pierwszą nauczycielką.

Jezus uczył nas modlitwy „Ojcze nasz”, głosił Królestwo Boże i nas odkupił. Ale nie pojawiłby się w Betlejem te dwa tysiące lat temu, gdyby nie „tak” Maryi. Gdyby nie Jej zgoda, nie wiadomo kiedy przybyłby na świat Jezus.

A tak narodził się w Betlejem, dorastał w Nazarecie i stał się dla wszystkich wzorem.

Jezus był zwykłym dzieckiem i umiejętność pisania, chodzenia, czytania, jedzenia zawdzięczał swojej Mamusi. Jego Opiekun uczył Go męskich zajęć i fachu cieśli, ale podstawy otrzymał od swojej Rodzicielki, nikogo innego.

Podobnie jest z nami. Naszymi pierwszymi nauczycielami są nasi rodzice. Z duchowej strony pomagają im Maryja, Józef oraz Jezus. To od nich czerpią wzór wychowania. Od Świętej Rodziny.

Podziękujmy dzisiaj nie tylko naszym nauczycielom, ale także rodzicom. Bo oni pokazali nam wszystko.

Ave!

Zdjęcie użytkownika Catholic Memes.

Jak bronić się przed Złym?

Zwycięstwo-modlitwy-różańcowej-na-Filipinach

Każdy ma zapewne własne sposoby czy motywy które dominują w jego katolickim życiu, służące obronie przed złem, grzechem.  Przede wszystkim jest to przyjmowanie Sakramentów. Nie zawsze jednak potrafimy ustrzec się przed upadkiem i grzeszymy. Jak jednak po ludzku, prostymi sposobami poradzić sobie zapobiegając przewinieniom? Osiem przymiotów, cech, do wykorzystania w codziennym życiu.

  1. Uśmiech, pogodna twarz, radość

„ Pan zapytał Kaina: <<Dlaczego jesteś smutny i dlaczego twarz twoja jest ponura? Przecież, gdybyś postępował dobrze, miałbyś twarz pogodną; jeżeli zaś nie będziesz dobrze postępował, grzech leży u wrót i czyha na ciebie, a przecież ty masz nad nim panować>>.”
(Rdz 4,6-7)

  1. Bycie dzielnym, odważnym, bez lęku

„ Nie lękaj się więc, moja córko; wszystko , co powiedziałaś, uczynię dla ciebie, gdyż wie każdy mieszkaniec mego miasta, że jesteś dzielną kobietą.”
(Rt 3,11)

„Nie lękaj się, bo Ja jestem z tobą; nie trwóż się, bo Ja jestem twoim Bogiem. Umacniam cię, a także wspomagam, podtrzymuję cię moją prawicą sprawiedliwą.”
(Iz 41, 10)

„Ponieważ drogi jesteś w moich oczach, nabrałeś wartości i Ja cię miłuję. (…) Nie lękaj się, bo jestem z tobą”
(Iz 43, 4ab;5a)

  1. Wierność

„Ustanowię sobie kapłana wiernego, który będzie postępował według mego serca i pragnienia. Zbuduję mu dom trwały, a on będzie chodził przed obliczem mego pomazańca po wszystkie dni”
(1Sm 2,35)

„ Bo Pan się brzydzi przewrotnym, a z wiernymi obiecuje przyjaźnie”
(Prz 3, 32)

„Dobrze, sługo dobry i wierny! Byłeś wierny w rzeczach niewielu, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego Pana”
(Mt 25,21)

  1. Czystość myśli i serca

„ Z całą pilnością strzeż swego serca, bo życie tam ma swoje źródło”
(Prz 4, 23)

  1. Zaufanie

„Z całego serca Panu zaufaj, nie polegaj na swoim rozsądku. Poznawaj Go na każdej swej drodze, a On twe ścieżki wyrówna”
(Prz 3,5-6)

  1. Ostrożność

„ Uważaj, gdzie krok masz postawić, wszystkie swe drogi uważaj za pewne. Nie zbaczaj na lewo ni w prawo, odwróć swą nogę od złego”
(Prz 4, 26-27)

  1. Miłość

„ Ci, którzy Mu zaufali, zrozumieją prawdę, wierni w miłości będą przy Nim trwali, łaska bowiem i miłosierdzie dla Jego wybranych.”
(Mdr 3, 9)

  1. Wiara

„Przeto tak mówi Pan Bóg:
<<Oto Ja kładę na Syjonie kamień, kamień dobrany, węgielny, cenny, położony jako fundament. Kto wierzy nie potknie się. I wezmę sobie prawo za miarę, a sprawiedliwość za pion>> Ale grad zmiecie schronisko kłamstwa, a wody zaleją kryjówkę. Wasze przymierze ze Śmiercią zostanie zerwane.”
(Iz 28, 16-18a)

 

 

SACRUM w czystej postaci

dzien_7_00238.JPGKomża z firanki, firanka na głowie i ogólnie wszędzie firanki. Takie babcine, sprzed wieku.
I w ogóle ci tradycjonaliści to faryzeusze bez serca, zapatrzeni tylko w swoje egoistyczne zamiary sprawowania bądź uczestniczenia tylko w takiej liturgii.
„-Idziesz na NOM?
-A co to?”

Postrzeganie tradycjonalistów w ten sposób jest (niestety) na porządku dziennym. Ilość „hejtów” wystosowanych w ich kierunku jest tak wielka jak rów mariański.

Powrót do tradycji. Każdy ma jakąś i każdy jakąś szanuje, przestrzega czy ustanawia. Ta tradycja nie sięga aż tak odległych czasów. Więc jej odkrywanie i powracanie do niej nie wiąże się ze zdmuchiwaniem kurzu z ksiąg, przedmiotów i ołtarzy.
Powrót do tradycji kościoła to przede wszystkim powrót do utraconego w wielu przypadkach poczucia SACRUM podczas sprawowania Najświętszej Ofiary. Tym też, odrestaurowaniem poczucia sacrum w Kościele, bądź po prostu jego odczuciem zajmowali się uczestnicy warsztatów ARS CELEBRANDI odbywających się w Licheniu w dniach 20-27 lipca br. Jest to już czwarta edycja tego wydarzenia.

dzien_7_00174

UCZESTNICY

Rozpiętość wiekowa to 61 lat miedzy najmłodszym a najstarszym uczestnikiem. Ilość kobiet to około 1/4 ogółu uczestników. Jedni przyjechali by nauczyć się sprawować liturgię, inni by nauczyć się do niej posługiwać jako ministrant czy ceremoniarz,
kolejna grupa zasiliła wokalne warsztaty śpiewu gregoriańskiego i polifonicznego oraz grupa ostania, która przybyła na osobiste rekolekcje uczestnicząc we wspólnych punktach programu warsztatów.
Warto zwrócić uwagę, że wydarzenie nie przyciągnęło tylko ludzi z Polski ale także z zagranicy m.in z Białorusi czy z USA.

dzien4_0066

WARSZTATY I LITURGIA

Charakterystycznym dla nadzwyczajnej formy rytu rzymskiego jest poczucie ciszy, skupienia, dokładności i zebrania wszystkich elementów składowych w jedną całość. Versus Deum – tak określa się pozycję, postawę w jakiej znajdują się
wszyscy uczestnicy liturgii-> w stronę Boga.
Liturgia sprawowana tyłem do ludzi ma pokazać ważność sakramentu jakim jest Eucharystia, ma pokazać ważność Boga.
Skupienie, uwaga, dokładność, piękno- tego uczą się warsztatowicze dzięki zajęciom teoretyczno-praktycznym. Dodatkowo każdy może podszkolić się w łacinie 😉
Wykwalifikowana kadra, poprzez swoje sugestie, spostrzeżenia i zaangażowanie w dbałość o liturgię, pomaga dojść uczestnikom do perfekcji a na pewno wejść na jej drogę, aby każdy mógł zasmakować nadzwyczajnej formy rytu rzymskiego w najlepszej postaci.
Każdy z uczestników poprzez uczestnictwo w Ars Celebrandi wkłada swoje siły i możliwości, dobro, prawdę i piękno, szlachetność i swoje dobre serce, by liturgia była rzeczywiście SACRUM W CZYSTEJ POSTACI.

 

DLACZEGO POWRÓT DO TRADYCJI?

To nie jest „widzi mi się”, bo „mam taki kaprys” lub po prostu „bo tak”. Sens tkwi w odkrywaniu piękna i świętości bez pośpiechu, odkrywaniu zapomnianej a bardzo dobrej liturgii. To zaczęło pociągać młodych ludzi, którzy w dobie Internetu, „snapów”, Instagrama etc. nie są w stanie ogarnąć się bez telefonu czy komputera. Co jeszcze? Chociażby fakt pójścia pod prąd wbrew temu, co myślą znajomi, bliscy czy rodzina (sama jestem przykładem człowieka,którego nikt nie był w stanie zrozumieć dlaczego „trydenty”, bo przecież wyszłam z oazy). Dlaczego tak dużo młodzieży na tradycyjnych liturgiach? Chociażby przez ciekawość świata i robieniem na przekór całej ludzkości, co szczególnie charakteryzuje młodych ludzi 😉

KILKA SŁÓW OD UCZESTNIKA

Byłam, widziałam, uczestniczyłam. To mój pierwszy raz na Ars Celebrandi choć tradycyjną liturgią interesuję się od przeszło ponad 3 lat. Moje pierwsze Msze były przeklęczane i przeoglądane, bez żywego uczestnictwa i jakiegokolwiek zaangażowania. Ale trzeba było to zmienić. Zatroszczyły się o to osoby mi bliskie z sekcji męskiej- otrzymałam Mszalik a pół roku później mantylkę. W miarę możliwości uczestniczyłam we Mszach w Gdyni, Gietrzwałdzie, Olsztynie (roraty) a obecnie już w co miesięcznych Mszach Warmińskiego Środowiska Tradycji.
Co dały mi warsztaty? Przede wszystkim poczucie jedności. Nikt nie wytykał mi moich tradycyjnych upodobań, nikt nie traktował jako faryzeusza bez serca (chyba, że żartobliwie). Warsztaty dały mi okazję do poczucia prawdziwego sacrum i prawdziwego piękna. Zaczerpnęłam co nie co z warsztatów chorału gregoriańskiego, w których
miałam okazję uczestniczyć. Nowe doświadczenia, świetne znajomości i odpoczynek, choć plan warsztatów rozciągał się od 6:00 do prawie 23:00.

dzien4_0081
POLECAM! I za rok też tam będę 🙂

więcej na stronie http://www.arscelebrandi.pl http://www.unavocepolonia.pl http://www.mszatrydecka.pl http://www.stabilnagrupa.pl

POST SCRIPTUM- trochę żartobliwie

Najczęściej mówi się, że po co odgrzebywać coś, co zostało zmienione? A po co wraca się np. do babcinego przepisu na sernik przekazywanego z pokolenia na pokolenie? Bo jest najlepszy, ma smak, jest wyjątkowy, przypomina i kojarzy się z czymś dobrym. Tak samo jest z liturgią- potrzeba poprawności według przepisów, dokładności, by w ostateczności otrzymać „produkt” dobry, z poczuciem smaku i estetyki.

 

Zdjęcia są autorstwem Pana Tomasza Mreńca http://www.fotobreak.pl

Kiedyś nie lubiłam Różańca…

13 października 2016 Dodaj komentarz

rozaniecpapieski

W polskiej kulturze i tożsamości religijnej październik jednocześnie kojarzy się z odmawianiem Różańca. Jednak osobiście przez długi czas miałam problem z tą formą modlitwy. Nigdy nie lubiłam odmawiać różańca w momencie, kiedy wszyscy narzucają, że ją powinnam odmawiać, czyli właśnie w październiku. Aż w pewnym odkryłam nowennę pompejańską, o której pisałam już tutaj. No i tak w zasadzie dopiero odkrywając nowennę, odkryłam na nowo Różaniec.

Do odmawiania różańca namawia wielu świętych, chociażby święty Jan Paweł II: Różaniec, odmawiany powoli i rozważany – w rodzinie, grupie czy osobiście – stopniowo przybliży was do uczuć Jezusa Chrystusa i Jego Matki, przywołując wszystkie wydarzenia będące kluczem do naszego zbawienia.

Nie przepadałam za różańcem, wydawał mi się zbyt nudny… Uważałam, że jego odmawianie trwa zbyt długo… A tak naprawdę miałam problem ze zwracaniem się z prośbami za pośrednictwem Maryi. Jakoś wolałam bezpośrednio do Jezusa… Może dlatego, że wśród ludzi o wiele łatwiej było mi się porozumieć z mężczyznami. Jednak podejmując wyzwanie nowenny pompejańskiej, czyli odmawianie trzech części różańca dziennie przez 54 dni odkryłam ową magię różańca. Odkryłam zanoszenie próśb do Maryi. Podczas tej modlitwy moje serce napełniło się wyjątkową radością, nadzieją oraz spokojem. O tym także mówi św. Jan Paweł II, który wyjątkowo umiłował tę modlitwę: Z pomocą tej modlitwy staniecie się mocni w wierze, niezłomni w miłości, radośni i wytrwali w nadziei. W końcu Różaniec jest modlitwą, która jest najlepsza bronią przeciwko Szatanowi, od którego pochodzi wszystko co złe.

W swojej modlitwie powierzałam Jezusowi przez ręce Maryi swoje mniejsze i większe problemy, które później się rozwiązywały. Może nie do końca według mojego zamysłu, ale wszystko później okazywało się o wiele lepsze niż sobie wyobrażałam. Bo w końcu Nie ma w życiu problemu, którego by nie można było rozwiązać za pomocą różańca. jak powiedziała Łucja z Fatimy.

Więc nie bój się… Zanieś Mamie wszystkie swoje problemy, troski, lęki i zgryzoty. Nie bój się nudy, bo im częściej tak się modlisz, tym mniej wieje nudą. Zaufaj, oddaj Mamie wszystko….