Archiwum

Archive for the ‘różaniec’ Category

Krew, Krzyż i Matka Bolesna

Święty Kasper del Bufalo

Wczoraj rozpoczął się lipiec. Do czasu reformy kalendarza liturgicznego po Soborze Watykańskim II, 1. lipca obchodzona była Uroczystość Najdroższej Krwi Chrystusa. Obecnie zachowała się jeszcze w Zgromadzeniu Męki Pańskiej (pasjoniści) jako Święto Najdroższej Krwi Pana Naszego Jezusa Chrystusa, oraz w zgromadzeniach Misjonarzy Krwi Chrystusa i Sióstr Adoratorek Krwi Chrystusa jako Uroczystość Najdroższej Krwi Jezusa Chrystusa. Pierwotnie Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa była rozdzielona na dwa odrębne święta.

Pamiątkę ustanowienia Najświętszego Sakramentu Kościół obchodził i nadal obchodzi w Wielki Czwartek. Natomiast Uroczystość Najdroższej Krwi Chrystusa oficjalnie, dla całego Kościoła ustanowił papież Pius IX w 1849 r. i wyznaczył na pierwszą niedzielę lipca. Papież Pius X przeniósł święto na dzień 1 lipca, zaś papież Pius XI podniósł je w roku 1933 do rangi świąt pierwszej klasy. Reforma liturgiczna Pawła VI z roku 1969 połączyła oba święta w jedno: Ciała i Krwi Pańskiej (potocznie Boże Ciało) wyznaczając je na czwartek po oktawie Zesłania Ducha Świętego. Uroczystość Najdroższej Krwi Chrystusa rozpoczynała po maju poświęconym Maryi i czerwcu Serca Jezusowego – miesiąc lipiec, poświęcony Krwi Pańskiej. Gorliwym propagatorem w XIX w. kultu Przenajdroższej Krwi Chrystusa był św. Kasper del Bufalo – założyciel Zgromadzenia Misjonarzy Krwi Przenajdroższej, nazwany przez papieża Jana XXIII prawdziwym i największym na świecie apostołem pobożności do Najdroższej Krwi Jezusa.

Św. Jan Paweł II w rozważaniu przed modlitwą Anioł Pański dnia 1 lipca 2001 roku przypomniał:

Lipiec, to miesiąc, który zgodnie z ludową tradycją poświęcony jest kontemplacji Najświętszej Krwi Chrystusa, niezgłębionej tajemnicy miłości i miłosierdzia. Krew Chrystusa jest ceną, którą Bóg zapłacił, aby wyzwolić ludzkość z niewoli grzechu i śmierci. Jest niezbitym dowodem miłości niebieskiego Ojca do każdego człowieka, bez żadnego wyjątku. To Krew, której jedna kropla może wybawić cały świat od wszelkiej winy.

W „Pasji” M. Gibsona jest wymowna scena, gdy Maryja, Matka Jezusa po Jego ubiczowaniu, w głębokim milczeniu i na kolanach ściera z posadzki białymi chustami Krew Chrystusa.

Obraz Matki Boskiej Licheńskiej

Ta Maryja dziś 2. lipca jest czczona jako Matka Bolesna Królowa Polski w bazylice w Licheniu Starym. Jej wizerunek, przedstawiający Matkę Boską, powstały w drugiej połowie XVIII wieku, otoczony szczególnym kultem, jest uważany za cudowny. Obraz jest olejną kopią wizerunku Matki Bożej Rokitniańskiej, namalowaną na modrzewiowej desce o wymiarach 15,5 × 9,5 cm. Po obu stronach popiersia Maryi, brzegi szaty zostały przyozdobione symbolami Męki Pańskiej. Po prawej stronie znajdują się: gwoździe, ciernie, krzyż, włócznia, gąbka, naczynie do umycia rąk, ręka, bicze, kości do gry, baranek paschalny. Po lewej stronie widnieje: podobizna na chuście Weroniki, kogut, drabina i kielich. Szyję Maryi zdobi pięć sznurów pereł. Bolesna Matka w koronie na głowie, tuli do serca białego orła – tak jak miało to miejsce w czasie objawień. Współcześnie właściwy blat obrazu został wpuszczony w otwór wyżłobiony w większej desce 16 × 25 cm, przez co powiększono pierwotne wymiary obrazu. Cała postać Maryi została osłonięta purpurą. Pod postacią Madonny widnieje wstęga z napisem: „Królowo Polski, udziel pokoju dniom naszym!”.

Jak mówi przekaz polskiemu żołnierzowi – Tomaszowi Kłossowskiemu, rannemu w bitwie narodów pod Lipskiem w 1813, miała ukazać się Maryja. Uratowała go od niechybnej śmierci i poleciła odszukać taki wizerunek, który dokładnie ją odzwierciedla. Po powrocie na ojczystą ziemię Kłossowski odnalazł taki obraz i wystawił w lesie grąblińskim oddalonym o 2 km od Lichenia Starego. Według przekazów ustnych modlącemu się przy nim pasterzowi Mikołajowi Sikatce w 1850 r. kilka razy ukazała się Matka Boża. Wzywała do pokuty i prosiła o modlitwę. Przepowiedziała wojny oraz epidemię cholery, ale dała też nadzieję. Podczas zarazy cholery w 1852 obraz zasłynął z cudów. 29 września 1852 obraz przeniesiono do kościoła parafialnego w Licheniu Starym. 15 sierpnia 1967 przedstawiciele Episkopatu Polski, pod przewodnictwem ks. kardynała Stefana Wyszyńskiego, uroczyście koronowali obraz koroną papieską.

W 1994 rozpoczęła się budowa świątyni, będąca wotum Jubileuszowym Kościoła Katolickiego w Polsce i nowym sanktuarium Matki Bożej Bolesnej. Trwała 10 lat. 2 lipca 2006 do bazyliki przeniesiono z pobliskiego kościoła parafialnego św. Doroty obraz i umieszczono go w głównym ołtarzu. Bazylika licheńska jest największą świątynią w Polsce, ósmą w Europie i dwunastą na świecie. Z ciekawostek architektury warto zaznaczyć, że: światło wpada do wnętrza przez tyle okien, ile jest dni w roku – 365, a wejść do środka można przez tyle drzwi, ile rok ma tygodni – 52. Do kościoła prowadzą 33 stopnie nawiązujące do lat życia Chrystusa na ziemi. To pokazuje w przybliżeniu monumentalne rozmiary budowli. Sanktuarium Maryjne w Licheniu jest miejscem spotkania z Chrystusem i Jego Matką, miejscem odrodzenia duchowego, ale również odpoczynku fizycznego, emocjonalnego, miejscem najbardziej kunsztownych w wykonaniu koncertów organowych, kontemplacji przyrody w samotności czy w gronie rodziny i przyjaciół. Miejscem, gdzie Bóg przemawia w czasie liturgii, rekolekcji, a także poprzez piękno świata, przez osoby gotowe pomagać, gdy przeżywamy życiowe trudności, czy zmagamy się z nieuleczalną chorobą. To obszar o powierzchni prawie 100 hektarów pełen zieleni, kwiatów, oczek wodnych, kilku kościołów, kapliczek, w centralnej części, którego wznosi się na 25 metrów nigdzie więcej nie spotykana, charakterystyczna kamienna Golgota, usiana w labirynty przejść, grot, kaplic, figur i płaskorzeźb, mozaik z kolorowego szkła, ukrytych w bujnej zieleni krzewów i drzew. Nad całością góruje krzyż oraz postacie Matki Bożej i św. Jana.

Góra powstała jako dzieło pokuty i przebłagania. Golgota jest wynagrodzeniem za świętokradztwo dokonane przez Bertę Bauer i za świętokradztwo dokonane w Polsce, poprzez wyrzucanie krzyży ze szkół, urzędów, wojska, szpitali… Kamienna góra nie jest wyzwaniem dla miłośników górskich wspinaczek czy krytyków sztuki. Nie należy oceniać jej pod względem artystycznej spójności. Powstała po to, by przekazać prawdę o zawiłości grzechu, odkupieniu, o zdradzie i miłości, stając się swoistym dziełem sztuki.

Nie sposób pominąć w tym miejscu istnienia Kaplicy Krzyża Świętego mówiącej o historii świętokradztwa Berty Bauer. Kaplica położona jest w dolnej części kościoła Matki Bożej Częstochowskiej. W ołtarzu znajduje się krucyfiks, z którego losami związana jest niezwykła historia. Podczas II Wojny Światowej, w kościele parafialnym w Licheniu pod wezwaniem św. Doroty, hitlerowcy urządzili szkołę dla chłopców z obozu Hitlerjugend. Młodych Niemców zaprawiano w okrucieństwie. Ci, którzy pamiętają tamte czasy mówią, że szczególnie wyróżniała się w tym Berta Bauer – wychowawczyni chłopców. W lipcu 1944 roku, chcąc udowodnić swoim wychowankom, że nie ma Boga, zgromadziła ich wszystkich przed kaplicą cmentarną. Następnie wymierzyła z pistoletu i strzelała do krucyfiksu, który znajdował się nad wejściem do kaplicy. Powiedziała: „Gdyby Bóg istniał, powinien natychmiast mnie ukarać”. Kilka godzin później, kiedy jechała na stację kolejową do Konina, przelatujący samolot ostrzelał jej wóz. Zginęła na miejscu. Dodać należy, że kule, które pozbawiły ją życia, zostały wystrzelone z niemieckiego samolotu. Wiele lat po wojnie znieważony krzyż, z wyraźnymi śladami po kulach, zawisł w ołtarzu Kaplicy Świętego Krzyża. Krucyfiks cieszy się ogromną czcią wiernych.

Co jeszcze łączy Maryję z miesiącem lipcem? Tak jak w październiku codziennie rozważa się różaniec do Najświętszej Maryi Panny, tak w lipcu codziennie można rozważać różaniec do Krwi Chrystusa. Różni się ilością tajemnic w których rozważamy momenty przelania Boskiej Krwi w życiu Jezusa, bo jest ich siedem: od obrzezania, poprzez modlitwę w Ogrójcu, biczowanie, cierniem ukoronowanie, Drogę Krzyżową, ukrzyżowanie aż po przebicie boku włócznią. Podczas Mszy Świętej nabożnie adorujemy Krew w kielichu unoszonym przez kapłana, bo tu kryje się podstawowy sens kultu Najdroższej Krwi: Krew Najdroższa jest Krwią Boga Wcielonego i dlatego ją czcimy.

Zbawienna sobota…

Pastuszkowie

W momencie objawień Najświętszej Maryi Panny, Łucja de Jesus, Franciszek i Hiacynta Marto mieli odpowiednio dziesięć, dziewięć i siedem lat. Wszyscy troje mieszkali w Aljustrel, w parafii fatimskiej. Wszystkie objawienia miały miejsce na małym skrawku ziemi należącym do rodziców Łucji, nazywanym Cova da Iria, znajdującym się dwa i pół kilometra od Fatimy na drodze do Leirii. Matka Boża ukazała się im na krzewie zwanym ilex, będącym karłowatą odmianą dębu, mierzącym nieco ponad metr wysokości.

Franciszek widział Maryję, lecz Jej nie słyszał. Hiacynta Ją widziała i słyszała. Łucja natomiast widziała, słyszała i rozmawiała z Nią.

Pierwsze objawienie miało miejsce 13 maja 1917 roku.

Podczas tych kolejnych, comiesięcznych sześciu objawień Matka Boża Fatimska przekazała dzieciom trzy Tajemnice Fatimskie, które początkowo nie zostały upublicznione. Dwie z nich zostały zapisane i opublikowane w 1941 roku na polecenie biskupa Fatimy. Trzecią z wizji zapisano w 1944 a upubliczniono dopiero w 2000 roku.

Franciszek i Hiacynta zmarli niedługo po objawieniach. Papież Jan Paweł II beatyfikował oboje 13 maja 2000, natomiast papież Franciszek kanonizował ich 13 maja 2017. Łucja wstąpiła do zakonu karmelitanek. Zamknięta za klauzulą zniknęła z życia publicznego oddając się życiu zakonnemu. Zmarła 13. lutego 2005 roku.

Nabożeństwo pięciu pierwszych sobót

Matka Boża objawiając się w Fatimie powiedziała, że Pan Jezus chce ustanowić na świecie nabożeństwo do Jej Niepokalanego Serca, aby ludzie Ją lepiej poznali i pokochali. To nabożeństwo ma mieć również charakter wynagradzający Jej Niepokalanemu Sercu za zniewagi wyrządzone przez ludzi. Tym, którzy będą je z wiarą praktykować, Maryja obiecała zbawienie. Poprzez to nabożeństwo mogą się oni przyczynić do ocalenia wielu ludzi od potępienia i zapowiadanych przez Matkę Najświętszą katastrof cywilizacyjnych. Nabożeństwo to uzyskało aprobatę kościelną 13 września 1939 r i od tej pory rozwija się na całym świecie.

Orędzie fatimskie nie zostało więc definitywnie zakończone wraz z cyklem objawień w Cova da Iria, w roku 1917.

Dnia 10 grudnia 1925 r. siostrze Łucji ukazali się w celi domu zakonnego św. Doroty w Pontevedra Najświętsza Maryja Panna i obok niej Dzieciątko Jezus, opierające się na świetlistej chmurze. Dzieciątko położyło jej dłoń na ramieniu, a Maryja pokazała jej w drugiej dłoni Serce otoczone cierniami. Wskazując na nie, Dzieciątko napomniało wizjonerkę tymi słowami: Zlituj się nad Sercem twej Najświętszej Matki okolonym cierniami, które niewdzięczni ludzie wbijają w każdej chwili, a nie ma nikogo, kto by przez akt zadośćuczynienia te ciernie powyjmował.

Maryja dodała: Córko moja, spójrz na Serce moje otoczone cierniami, które niewdzięczni ludzie przez bluźnierstwa i niewdzięczność w każdej chwili wbijają. Przynajmniej ty pociesz mnie i przekaż, że tym wszystkim, którzy w ciągu pięciu miesięcy, w pierwsze soboty, wyspowiadają się, przyjmą Komunię świętą, odmówią różaniec i będą mi towarzyszyć przez kwadrans, rozważając 15 tajemnic różańcowych, w intencji zadośćuczynienia Mnie, w godzinę śmierci obiecuję przyjść z pomocą, ze wszystkimi łaskami potrzebnymi do zbawienia.

W dniu 15 lutego 1926 roku siostrze Łucji ponownie ukazało się w Pontevedra Dzieciątko Jezus. Podczas tego objawienia siostra Łucja przedstawiła Dzieciątku pewne trudności, jakie mogą napotkać niektóre osoby, żeby przystąpić do spowiedzi w sobotę i poprosiła, by spowiedź była tak samo ważna podczas kolejnych ośmiu dni. Pan Jezus odpowiedział: Tak, spowiedź może być ważna o wiele więcej dni, pod warunkiem, że gdy będą Mnie przyjmować, będą w stanie łaski uświęcającej i wyrażą intencję zadośćuczynienia za znieważenie Niepokalanego Serca Maryi. Siostra Łucja podniosła jeszcze kwestię dotyczącą sytuacji, w której ktoś w momencie spowiedzi zapomni sformułować intencję, na co Pan Jezus odpowiedział następująco: Mogą to uczynić przy następnej spowiedzi, wykorzystując w tym celu pierwszą nadarzającą się okazję.

Podczas czuwania w nocy z dnia 29 na 30 maja 1930 roku, Pan Jezus przemówił do siostry Łucji, podając jej rozwiązanie innego problemu: Praktykowanie tego nabożeństwa będzie dopuszczone również w niedzielę po pierwszej sobocie, jeżeli moi księża – ze słusznych powodów – przyzwolą na to.

Pan Jezus dał Łucji odpowiedź na jeszcze inne pytanie:
— Dlaczego pięć sobót, a nie dziewięć albo siedem, dla uczczenia cierpień Matki Bożej?
— Moja córko, powód jest bardzo prosty: jest pięć rodzajów zniewag i bluźnierstw przeciwko Niepokalanemu Sercu Maryi:

  1. Bluźnierstwa przeciwko Niepokalanemu Poczęciu.
  2. Przeciw dziewictwu Matki Bożej.
  3. Przeciw Jej boskiemu macierzyństwu, przy równoczesnym sprzeciwie uznania Jej za Matkę rodzaju ludzkiego.
  4. Czyny tych, którzy usiłują publicznie wpoić w serca dzieci obojętność, pogardę, a nawet nienawiść do tej Matki Niepokalanej.
  5. Czyny takich, którzy profanują wizerunki Najświętszej Panny.

Podsumujmy więc najważniejsze rzeczy…

Elementy nabożeństwa pierwszych pięciu sobót miesiąca

Spowiedź wynagradzająca

Należy do niej przystąpić w intencji wynagradzającej w pierwszą sobotę miesiąca, przed nią lub nawet po niej, byleby tylko przyjąć Komunię świętą w stanie łaski uświęcającej. Do spowiedzi można przystąpić nawet tydzień przed lub po pierwszej sobocie. Gdy podczas jednego z objawień siostra Łucja zapytała Pana Jezusa, co mają uczynić osoby, które zapomną powiedzieć przed wyznaniem swoich grzechów o intencji wynagradzającej, otrzymała odpowiedź: Mogą to uczynić przy następnej spowiedzi, wykorzystując w tym celu pierwszą nadarzającą się okazję. Według wyjaśnienia siostry Łucji, następne trzy elementy tego nabożeństwa powinny być spełnione w pierwszą sobotę miesiąca, choć dla słusznych powodów, spowiednik może udzielić pozwolenia na wypełnienie ich w następującą po pierwszej sobocie niedzielę.

Komunia święta wynagradzająca

Odmówienie części różańca świętego

Należy odmówić pięć tajemnic w intencji wynagradzającej. Można rozważać którąkolwiek z części różańca.

Rozważanie

Następnym elementem tego nabożeństwa jest rozważanie jednej lub wielu tajemnic różańcowych w ciągu przynajmniej 15 minut. Matka Najświętsza nazwała ten rodzaj modlitwy „dotrzymywaniem Jej towarzystwa”, co można rozumieć, że mamy rozmyślać wspólnie z Matką Najświętszą.

Można w tym celu przeczytać uważnie odpowiadający danej tajemnicy fragment Pisma Świętego albo książki, wysłuchać konferencji lub kazania. Można daną tajemnicę medytować lub kontemplować. Temu rozważaniu także powinna towarzyszyć intencja wynagradzająca.

Obietnice Matki Najświętszej dla tych, którzy odprawiać będą nabożeństwo pięciu pierwszych sobót

  1. Tym, którzy będą praktykować to nabożeństwo, obiecuję ratunek. Przybędę w godzinę śmierci z całą łaską, jaka dla ich wiecznej szczęśliwości będzie potrzebna.
  2. Te dusze będą obdarzone szczególną łaską Bożą; przed tronem Bożym jako kwiaty je postawię.

W praktyce pięciu sobót należy przede wszystkim położyć nacisk na intencję wynagrodzenia, a nie „osobiste zabezpieczenie” na godzinę śmierci. Tak jak w praktyce pierwszych piątków, tak i pierwszych sobót nie można poprzestać tylko na dosłownym potraktowaniu obietnicy, na za zasadzie magicznej formułki. Przez całe życie będziemy musieli stawiać czoła pokusom i słabościom, które nie staną się dzięki nabożeństwu mniej dokuczliwe. Wręcz przeciwnie, możemy być bardziej narażeni na różnego rodzaju trudności, bo zły duch będzie chciał za wszelką cenę zniweczyć nasze wysiłki do dążenia ku dobru. Nabożeństwo to stanowi wielką pomoc w osiągnięciu wiecznej szczęśliwości. Aby je dobrze wypełnić potrzeba, by tym praktykom towarzyszyło szczere pragnienie codziennego życia w łasce uświęcającej, pod opieką Matki Najświętszej. Jeżeli za motywację będziemy mieli delikatną miłość dziecka, które pragnie ukoić ból w sercu ukochanego Ojca i Matki, ból zadany obojętnością i wzgardą tych, którzy nie kochają – możemy być pewni, że nie zabraknie nam pomocy, łaski i obecności Matki Najświętszej w godzinie naszej śmierci.

Kategorie:Maryja, Odpusty, różaniec

Nie tylko róże

13 października 2017 Dodaj komentarz

Znalezione obrazy dla zapytania róża różaniec

Październik to piękny miesiąc. Lato już odeszło, jesień w pełni, czuć zbliżającą się zimę.

Ale październik jest wyjątkowy też z innego powodu: różańca. Przecież to miesiąc maryjny – codziennie skupiamy się na najpiękniejszej modlitwie, jaką ofiarowała nam Maryja.

Ale mamy też Dzień Nauczyciela, który w tym roku przeżywam jako ta, której się dziękuje za naukę. I myślę, że należałoby podziękować też Jej, Maryi, ponieważ Ona jest naszą pierwszą nauczycielką.

Jezus uczył nas modlitwy „Ojcze nasz”, głosił Królestwo Boże i nas odkupił. Ale nie pojawiłby się w Betlejem te dwa tysiące lat temu, gdyby nie „tak” Maryi. Gdyby nie Jej zgoda, nie wiadomo kiedy przybyłby na świat Jezus.

A tak narodził się w Betlejem, dorastał w Nazarecie i stał się dla wszystkich wzorem.

Jezus był zwykłym dzieckiem i umiejętność pisania, chodzenia, czytania, jedzenia zawdzięczał swojej Mamusi. Jego Opiekun uczył Go męskich zajęć i fachu cieśli, ale podstawy otrzymał od swojej Rodzicielki, nikogo innego.

Podobnie jest z nami. Naszymi pierwszymi nauczycielami są nasi rodzice. Z duchowej strony pomagają im Maryja, Józef oraz Jezus. To od nich czerpią wzór wychowania. Od Świętej Rodziny.

Podziękujmy dzisiaj nie tylko naszym nauczycielom, ale także rodzicom. Bo oni pokazali nam wszystko.

Ave!

Zdjęcie użytkownika Catholic Memes.

Kiedyś nie lubiłam Różańca…

13 października 2016 Dodaj komentarz

rozaniecpapieski

W polskiej kulturze i tożsamości religijnej październik jednocześnie kojarzy się z odmawianiem Różańca. Jednak osobiście przez długi czas miałam problem z tą formą modlitwy. Nigdy nie lubiłam odmawiać różańca w momencie, kiedy wszyscy narzucają, że ją powinnam odmawiać, czyli właśnie w październiku. Aż w pewnym odkryłam nowennę pompejańską, o której pisałam już tutaj. No i tak w zasadzie dopiero odkrywając nowennę, odkryłam na nowo Różaniec.

Do odmawiania różańca namawia wielu świętych, chociażby święty Jan Paweł II: Różaniec, odmawiany powoli i rozważany – w rodzinie, grupie czy osobiście – stopniowo przybliży was do uczuć Jezusa Chrystusa i Jego Matki, przywołując wszystkie wydarzenia będące kluczem do naszego zbawienia.

Nie przepadałam za różańcem, wydawał mi się zbyt nudny… Uważałam, że jego odmawianie trwa zbyt długo… A tak naprawdę miałam problem ze zwracaniem się z prośbami za pośrednictwem Maryi. Jakoś wolałam bezpośrednio do Jezusa… Może dlatego, że wśród ludzi o wiele łatwiej było mi się porozumieć z mężczyznami. Jednak podejmując wyzwanie nowenny pompejańskiej, czyli odmawianie trzech części różańca dziennie przez 54 dni odkryłam ową magię różańca. Odkryłam zanoszenie próśb do Maryi. Podczas tej modlitwy moje serce napełniło się wyjątkową radością, nadzieją oraz spokojem. O tym także mówi św. Jan Paweł II, który wyjątkowo umiłował tę modlitwę: Z pomocą tej modlitwy staniecie się mocni w wierze, niezłomni w miłości, radośni i wytrwali w nadziei. W końcu Różaniec jest modlitwą, która jest najlepsza bronią przeciwko Szatanowi, od którego pochodzi wszystko co złe.

W swojej modlitwie powierzałam Jezusowi przez ręce Maryi swoje mniejsze i większe problemy, które później się rozwiązywały. Może nie do końca według mojego zamysłu, ale wszystko później okazywało się o wiele lepsze niż sobie wyobrażałam. Bo w końcu Nie ma w życiu problemu, którego by nie można było rozwiązać za pomocą różańca. jak powiedziała Łucja z Fatimy.

Więc nie bój się… Zanieś Mamie wszystkie swoje problemy, troski, lęki i zgryzoty. Nie bój się nudy, bo im częściej tak się modlisz, tym mniej wieje nudą. Zaufaj, oddaj Mamie wszystko….

PIERWSZE SOBOTY MIESIĄCA

pobrany plik„Łudziłby się ten, kto sądziłby, że prorocka misja Fatimy została zakończona” (Benedykt XVI)

Nabożeństwo Pierwszych Sobót Miesiąca jest rzecz jasna ściśle związana z Maryją. Jest przede wszystkim drugą objawioną tajemnicą fatimską, na którą wyjawienie zezwoliła siostrze Łucji sama Matka Boża.

“Córko moja, spójrz, Serce moje otoczone cierniami, którymi niewdzięczni ludzie przez bluźnierstwa i niewierności stale ranią. Przynajmniej ty staraj się nieść mi radość i oznajmij w moim imieniu, że przybędę w godzinie śmierci z łaskami potrzebnymi do zbawienia do tych wszystkich, którzy przez pięć miesięcy w pierwsze soboty odprawią spowiedź, przyjmą Komunię świętą, odmówią jeden Różaniec i przez piętnaście minut rozmyślania nad piętnastu tajemnicami różańcowymi towarzyszyć mi będą w intencji zadośćuczynienia”

WARUNKI

  1. W pierwsze soboty miesiąca przystąpić do spowiedzi z intencją wynagrodzenia za grzechy popełnione przeciw Niepokalanemu Sercu Maryi (Istotną cechą tego nabożeństwa jest całkowita bezinteresowność, czyli wyłączne pragnienie wynagrodzenia Niepokalanemu Sercu Maryi – nie powinno się odprawiać go w żadnych innych intencjach ‘choćby najpobożniejszych’ , jak tylko w celu zadośćuczynienia za grzechy i zniewagi wobec Niepokalanego Serca Maryi). Można także skorzystać z łaski sakramentu pojednania wcześniej, byleby w tym dniu być w stanie łaski uświęcającej, bez grzechu ciężkiego (Do spowiedzi – co istotne – należy przystąpić z intencją zadośćuczynienia za zniewagi wobec Niepokalanego Serca Maryi. Intencję można wzbudzić podczas przygotowania się do spowiedzi lub w trakcie otrzymywania rozgrzeszenia.)
  2. Przyjąć Komunię Św. w pięć pierwszych sobót miesiąca w powyższej intencji (po przyjęciu Komunii św. należy wzbudzić intencję wynagradzającą)
  3. Odmówić pięć tajemnic różańcowych czyli jedną część w jedną sobotę (po każdej tajemnicy różańca należy odmówić Modlitwę:
    O mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy, zachowaj nas od ognia piekielnego, zaprowadź wszystkie dusze do nieba i dopomóż szczególnie tym, którzy najbardziej potrzebują Twojego miłosierdzia.)
  4. Przez piętnaście minut rozważać tajemnice różańcowe ofiarując tę medytację w wymienionej intencji.

 

Cóż więcej dodawać. Sam fakt istnienia takiego nabożeństwa napawa nadzieją. Tym bardziej w czasach ataków na Kościół, bluźnierstw, oszczerstw, w czasach gdzie z zimną krwią brat zabija brata. W czasach gdy jest coraz trudniej… a Ona, Matka, jest. Zawsze. Przyjdź do niej, daj się ponieść modlitwie, daj się ponieść jej tajemnicy. Tajemnicy rozważanej w różańcu.

Chwyć różaniec….

4 października 2015 Dodaj komentarz

11225225_148517498830313_5824696525174621563_n

”Jak paciorki różańca przesuwają się chwile,
Nasze smutki, radości i blaski.
A ty Bogu je zanieś, połączone w różaniec,
Święta Panno Maryjo, pełna łaski!

My także mamy małe zwiastowanie,
My też czekamy Twego nawiedzenia.
My też Jezusa z drżeniem serc szukamy,
W tajemnicach radosnych módl się za nami!

On za twą sprawą wodę w wino zmienił.
On na Taborze swe ciało przemienił.
Wdzięczni, razem z Tobą do Niego wołamy.
W tajemnicach światła módl się za nami!

Ty też płakałaś i doznałaś trwogi,
I jak nikt poznałaś nasze ludzkie drogi.
Gdy nas mrok otoczy, nie jesteśmy sami,
W tajemnicach bolesnych módl się za nami!

My także mamy swą Ojczyznę w niebie,
Tam w pełnym blasku zobaczymy Ciebie.
Tam w pełnym słońcu wszyscy się spotkamy,
W tajemnicach chwalebnych módl się za nami!”

Nowenna pompejańska – jak odmawiać i krótkie świadectwo

2 października 2015 Dodaj komentarz

O nowennie pompejańskiej usłyszałam po raz pierwszy od koleżanki ze studiów już jakiś czas temu. Krótko później jakoś o Icona_Madonna_Pompeiniej zapomniałam, ale jednak wróciła do mojego życia całkiem niedawno za sprawą mojej Mamy, która podjęła wyzwanie zaczęła ją odmawiać. Aż pewnego dnia sama postanowiłam zacząć odmawiać nowennę, która ostatnio się skończyła. A czym tak w zasadzie jest nowenna pompejańska i jak się ją odmawia?

Jak odmawiać nowennę pompejańską?
To proste! Przez 54 dni odmawiamy codziennie 15 tajemnic różańca modląc się w jednej intencji oraz dodając do „standardowych” modlitw różańca kilka krótkich modlitw początkowych i końcowych.

Aby się nie pogubić, warto zaznaczyć sobie w kalendarzu dni rozpoczęcia i zakończenia nowenny wraz z dniami przejścia części błagalnej (pierwsze 27 dni) w dziękczynną (drugie 27 dni).

Poniżej przedstawiamy krótkie instrukcje różańca i nowenny pompejańskiej.

  1. Nowenna pompejańska krok po kroku
  2. Najpierw żegnamy się znakiem krzyża.
  3. Potem podajemy intencję i mówimy: „Ten różaniec odmawiam na Twoją cześć, Królowo Różańca świętego”.
  4. Przechodzimy do modlitw początkowych różańca (Wierzę w Boga, Ojcze nasz, 3 Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu) – odmawiamy jeden raz, na początku nowenny w danym dniu.
  5. Następnie odmawiamy różaniec – piętnaście tajemnic (15 dziesiątek) – nie musisz wszystkich na raz.
  6. Po skończeniu różańca modlimy się krótką modlitwą (błagalną lub dziękczynną – zobacz niżej). Wystarczy tę modlitwę odmówić raz na dzień, na końcu różańca.
  7. Na samym końcu modlimy się modlitwą „Pod Twoją obronę” oraz trzy razy z ufnością i wiarą mówimy: „Królowo Różańca świętego, módl się za nami!”

Modlitwy końcowe w trakcie części błagalnej – modlimy się tą modlitwą przez pierwsze 27 dni nowenny.

Pomnij o miłosierna Panno Różańcowa z Pompejów, jako nigdy jeszcze nie słyszano, aby ktokolwiek z czcicieli Twoich, z Różańcem Twoim, pomocy Twojej wzywający, miał być przez Ciebie opuszczony. Ach, nie gardź prośbą moją, o Matko Słowa Przedwiecznego, ale przez święty Twój różaniec i przez upodobanie, jakie okazujesz dla Twojej świątyni w Pompejach wysłuchaj mnie dobrotliwie. Amen.

Modlitwy końcowe w trakcie części dziękczynnej – modlimy się tą modlitwą przez drugie 27 dni nowenny.

Cóż Ci dać mogę, o Królowo pełna miłości? Moje całe życie poświęcam Tobie. Ile mi sił starczy, będę rozszerzać cześć Twoją, o Dziewico Różańca Świętego z Pompejów, bo gdy Twojej pomocy wezwałem, nawiedziła mnie łaska Boża. Wszędzie będę opowiadać o miłosierdziu, które mi wyświadczyłaś. O ile zdołam będę rozszerzać nabożeństwo do Różańca Świętego, wszystkim głosić będę, jak dobrotliwie obeszłaś się ze mną, aby i niegodni, tak jak i ja, grzesznicy, z zaufaniem do Ciebie się udawali. O, gdyby cały świat wiedział jak jesteś dobra, jaką masz litość nad cierpiącymi, wszystkie stworzenia uciekałyby się do Ciebie. Amen.

Nie jest to takie skomplikowanie, prawda? Osobiście przerażało mnie odmawianie 3 Tajemnic Różańca w ciągu dnia. No bo w końcu praca, studia, nauka, więc czasu nie ma zbyt wiele, więc jak znaleźć go na odmawianie takiej ilości modlitw? Ale jednak okazało się, że można znaleźć czas – osobiści modliłam się w różnych sytuacjach – w tramwaju, w pociągu, w drodze do pracy, podczas ćwiczeń na siłowni, podczas przerwy w pracy… Miałam w sercu silną intencję – prośbę o własne uzdrowienie. Już po kilku pierwszych dniach poczułam się lepiej – psychicznie oraz fizycznie. Dzień przed zakończeniem części błagalnej miałam kontrolną wizytę u reumatologa (choruję na reumatoidalne zapalenie stawów). I usłyszałam najpiękniejsze słowo jakie można usłyszeć w tej chorobie – REMISJA <3. Przypadek? Nie sądzę. A co to oznacza remisja? Że choroba nie postępuje, że mam szansę na kolejne kilka lat bez większego bólu. To przede wszystkim nadzieja… To jednak nie wszystko. W moim sercu zapanował przede wszystkim spokój, na twarzy częściej pojawiał się uśmiech…. Wszystko szło lepiej… Od kiedy skończyłam nowennę minęło już kilka dnia, a ja rozpoczęłam następną.

Szczerze polecam doświadczyć mocy nowenny pompejańskiej… Bóg zaskakuje, działa cuda, zwłaszcza, że jest to nowenna nie do odparcia… Uwaga na jedno – to wciąga;)

22 października 2014 Dodaj komentarz

Październik jest miesiącem wyjątkowej pamięci o różańcu – w parafiach są nabożeństwa różańcowe, w szkołach, na katechezach również bardzo mocno się zaznacza ten fakt. A dlaczego akurat różaniec? Bo różaniec to modlitwa wyjątkowa w swej prostocie, piękna, nieskomplikowana, a odmawiana z wiarą ma naprawdę wielką moc. Jet modlitwą ewangeliczną. Choć ma charakter typowo maryjny, ale warto zwrócić uwagę na to, że tak naprawdę skupiamy się w tej modlitwie na Jezusie, który jest owocem żywota Maryi, to tak naprawdę tajemnice z życia Jezusa kontemplujemy, co zauważył już Leon XIII:

Ze względu na swą kompozycję różaniec jest najdoskonalszą formą modlitwy. Stanowi mocną obronę naszej wiary, a w tajemnicach, będących przedmiotem naszej kontemplacji, wskazuje nam wzniosły wzór cnót. Pośród licznych form pobożności wobec Maryi najbardziej ceniona i rozpowszechniona jest piękna modlitwa różańca świętego. Przypomina w doskonałym zestawieniu wielkie tajemnice Jezusa i Maryi: ich radości, cierpienia i zwycięstwa.

Modlitwa różańcowa działa cuda, co zresztą widać, po wotach składanych w sanktuariach maryjnych. O czym mówił już papież Urban IV: Co dzień za sprawą różańca spływają na lud chrześcijański wszelkie dobrodziejstwa. Jakie cuda się zdarzają? Obrona miast, wychodzenie z nałogów i mnóstwo codziennych, małych cudów. Różaniec odmawiany z wiarą daje spokój serca, nadzieję, pomaga rozwiązać problemy, działa cuda takie maleńkie i często zauważane. Chwyć za Różaniec i w ten sposób zmieniaj siebie, zmieniaj świat! I to nie tylko w październiku!

Nie ma w życiu problemu, którego by nie można było rozwiązać za pomocą różańca.
Łucja dos Santos

Kategorie:modlitwy, różaniec