Archiwum

Archive for the ‘uroczystości’ Category

Z Józefem i Maryją za rękę…

3 października 2021 Dodaj komentarz

Dziś rozpoczęły się w Narodowym Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu Narodowe Rekolekcje przed Aktem Zawierzenia św. Józefowi Narodu i Kościoła w Polsce. Wyjątkowo splata się więc w tym roku początek października razem z Maryją Różańcową i Józefem Jej Oblubieńcem. Zarówno zawierzenie jak i najważniejszy dzień w kalendarzu wspomnień maryjnych października, przypadną 7. dnia miesiąca. To szczególny czas i szczególne miejsce, jakie Kościół wybrał na te uroczystość. Kiedy przypatrzeć się cudownemu obrazowi Świętej Rodziny czczonemu w tym Sanktuarium, można zauważyć scenę powrotu do domu, po odnalezieniu małego Jezusa w świątyni jerozolimskiej. To, co charakterystyczne i rzuca się na pierwszy plan, to trzy postaci Maryi, Jezusa i św. Józefa, kroczący razem i trzymający się za ręce. Gdy przyjrzeć się bliżej to jednak nie rodzice prowadzą małego Jezusa, ale sam Jezus prowadzi małżonków, bo ich wzrok jest skupiony w całości na synu. Kiedy spojrzeć na obraz uważniej, to widać na nim jeszcze jedną Trójcę: postaci Boga Ojca, Jezusa syna Bożego i Ducha świętego widoczne w pionie, w centralnej części obrazu. Ta wymowa, zbieżność i splecione ze sobą dłonie małżonków połączone przez osobę Chrystusa, to przesłanie dla wszystkich, by swą ufność pokładali w Trójcy Świętej a także w rodzinie, najbliższych kochanych osobach, współmałżonkach, i niezaniedbywali troski o wychowanie i dopilnowanie dzieci, którymi Bóg ich obdarza, by bronili najcenniejszych wartości w życiu rodziny i swojego potomstwa.

Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny

Peter Paul RubensAssumption of the Virgin Mary

Maryja jest zapowiedzianą w Raju Niewiastą, która całe życie pozostawała w nieprzyjaźni z szatanem. Dzięki przywilejowi Niepokalanego Poczęcia odniosła zwycięstwo nad grzechem i dlatego została wyjęta spod powszechnego prawa rozkładu grobowego. Nie musiała, jak my, czekać aż do końca świata na wskrzeszenie i uwielbienie swojego ciała, lecz została od razu wzięta do nieba z duszą i ciałem. Wniebowzięcie Matki Bożej, to Jej ostateczny tryumf nad szatanem, grzechem i śmiercią, i spełnienie się proroctwa, które wyśpiewała, w kantyku Magnificat.

Święto Wniebowzięcia jest najważniejszym i najstarszym świętem Matki Bożej. Na Wschodzie obchodzono je już w VI wieku. Od IX wieku poświęca się w tym dniu kłosy i owoce. Są one symbolem dojrzałości duchowej Najświętszej Dziewicy.

Mszał Rzymski, Wydawnictwo Pallottinum, Poznań 1963

Dogmat o Wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny znajduje potwierdzenie w macierzyńskiej opiece jakiej nam udziela nieustannie. Bo Maryja wyprasza nam łaski nieustannie orędując do Swojego Syna. Jest gwarantką pełni zbawienia. Jest przewodniczką do Nieba. Jest wreszcie nauczycielką cierpliwości w działaniu i pokory. Ktoś może powie to przecież nie te realia, nie te czasy… Czasy i realia są zawsze nie w porę. Jeśli ktoś koniecznie chce znaleźć przeszkodę, zawsze ją znajdzie. Jeśli ktoś nie zważa na przeszkody i zawsze chce kroczyć za Maryją, również znajdzie drogę i czas, by to robić. Mamy wśród wielkich Polaków co najmniej kilka postaci, które w czasach nie tak bardzo odległych pokazywały nam jak iść za Maryją by dojść do Nieba. Wspomnę tylko św. Maksymiliana Marię Kolbego, św. Jana Pawła II czy Sługę Bożego kardynała Stefana Wyszyńskiego, którego beatyfikacja odbędzie się za kilka tygodni. Pierwszy założył „Rycerstwo Niepokalanej”. Drugi obejmując na ziemi najwyższy urząd kościelny zawierzył siebie i Kościół Maryi „Totus Tuus” (z łac. „Cały Twój”) to była Jego dewiza na cały pontyfikat. Trzeci przez całe życie kapłańskie dziwnie złączony losem z osobą Maryi, dokonał Aktu Osobistego Oddania się Matce Bożej, by następnie uwięziony w Komańczy, w łączności z pielgrzymami zebranymi na Jasnej Górze złożyć Jasnogórskie Śluby Narodu Polskiego. To wzorce z których możemy śmiało czerpać by nie zatracić kierunku.

Ciebie na wieki wychwalać będziemy,
Królowa nieba Maryja;
W twojej opiece niechaj zostajemy,
Śliczna bez zmazy lilika;
Wdzięczna Estero o Panienko święta!
Tyś przez Aniołów jest do nieba wzięta,
 Niepokalanie poczęta!

Dwa serca, jeden rytm #2

Sokółka: rocznica przeniesienia Cząstki Ciała Pańskiego do kaplicy MB  Różańcowej
Komunikant przemieniony w cząstkę Ciała Pańskiego w Sokółce

Wiesz już drogi czytelniku, że Eleusa jest Maryją pasyjną. To jest to wyjątkowe znaczenie słowa „czuła”. Mająca realny współudział w Pasji – Męce i Śmierci Jezusa. Jej głębia wzroku, wyraz oczu i przytulenie policzka nabierają tu nowego znaczenia. To nie tylko wtulenie się Jezusa i kurczowe trzymanie Matki za szyję, jakby szukanie schronienia w ramionach najczulszej z Matek, przed nadchodzącym strachem i cierpieniem, ale i przytulenie serca do serca, serc które za chwilę będą współodczuwały mękę i śmierć. Maryja jako pierwsza zrozumiała też Zmartwychwstanie. Nie było jej przecież wśród kobiet idących do grobu w niedzielę rano, by namaścić ciało Syna. Nie było jej w Wieczerniku, razem z przerażonymi uczniami, niepewnymi jutra, zawiedzionymi w swoich nadziejach na stanowisko w Królestwie Bożym. Ona nie czekała na niewiadome. Ona wiedziała! Spotkała Zmartwychwstałego Jezusa najwcześniej, jako ta pierwsza, wybrana. W tej miłosnej jedności dwóch serc, od początku można zauważyć, że Maryja i Jezus pokornie zgadzają się na wszystko, przyjmują plan Boga, ufają Mu bezgranicznie. Najświętsze Serce Jezusa i Niepokalane Serce Maryi są zjednoczone w tej ufności aż po Pasję i Zmartwychwstanie. Męka rozpoczyna się ustanowieniem Najświętszego Sakramentu, którego pamiątkę Kościół obchodzi w Wielki Czwartek. Bo Wielki Czwartek to przede wszystkim celebracja Ciała i Krwi Chrystusa, i aby mogło się to dokonać Jezus sam ustanawia sakrament Kapłaństwa i Eucharystię, stając się Kapłanem i Ołtarzem, rozdając Siebie jako sługa, który umywa nogi innym. Potem wchodzi już w Mękę i nie ma tu miejsca na uroczystą adorację Ciała i Krwi.

Dlatego od XIII wieku Kościół obchodzi osobną uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa (zwaną potocznie Bożym Ciałem). Uroczystość ta ma na celu podziękowanie za ten niezwykły dar Chrystusowi. Kościół od początku wierzył w realną obecność Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie i dlatego Eucharystię uczynił centrum. Na czym ta obecność polega? Opłatek, który jest wypieczonym chlebem pszennym, po wypowiedzeniu przez kapłana słów Przeistoczenia, mocą Ducha Świętego, staje się Ciałem Pana Jezusa, a wino – Jego Krwią. O co więc tak naprawdę chodzi w Przeistoczeniu? Jako wyjaśnienie przytoczę tu słowa o. Jana P. Strumiłowskiego OCist, który na łamach PCh24 pisał:

„W języku metafizyki substancja oznacza istotę rzeczy, samo jej sedno, to czym sam byt jest. W takim znaczeniu substancja jest czymś różnym od przypadłości (czyli od tego, jakie coś jest)”, zaś „podczas konsekracji przypadłości nie zmieniają się, natomiast zmienia się sama substancja”. „Jeśli konsekracja powoduje przemianę samej istoty, a nie przypadłości, to znaczy, że nawet właściwości chleba nie zostają przez konsekrację zmienione. Stąd też gluten w konsekrowanej hostii nadal szkodzi osobom uczulonym na gluten” – dodaje.

Sekwencja na Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej

Taką doniosłą i odpowiedzialną władzę powierzył kapłanom sam Chrystus, kiedy powiedział przy Ostatniej Wieczerzy: „To czyńcie na moją pamiątkę” (Łk 22, 19). Tymi słowami polecił Apostołom i ich następcom przeistaczanie (przemienianie) chleba w Ciało Pańskie, a wina w Krew Pańską. Spełniła się w ten sposób obietnica: „A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28, 20). W Najświętszym Sakramencie jest obecne Ciało i Krew Pana Jezusa, Jego Osoba, jest On cały. Nie ma bowiem ciała Pana Jezusa osobno poza Jego Osobą.

Według nauki Kościoła Pan Jezus jest obecny w Eucharystii pod każdą widzialną cząstką konsekrowanej Hostii. Dlatego z taką troskliwością kapłan uważa, aby najmniejsze okruchy zebrać do kielicha, obmyć wodą i spożyć. Ta czynność nazywana jest puryfikacją.

Pan Jezus jest cały i żywy tak pod postacią chleba, jak i pod postacią wina. Gdzie jest bowiem prawdziwe Ciało Chrystusa, tam jest i Jego Krew, i cała Jego osoba. Podobnie, gdzie jest Krew Pana Jezusa, tam jest i Jego Ciało.


Ciąg dalszy nastąpi…

Uroczystość Trójcy Przenajświętszej

Andriej Rublow, Trójca Święta

Prawda o Bogu w Trójcy jedynym jest podstawą religii chrześcijańskiej. Prawda ta jest tajemnicą wiary, która została objawiona w zaraniu Nowego Przymierza między Bogiem a ludzkością. Odsłania nam ona tajemnicze życie Boże, którego uczestnikami stajemy się przez Chrzest święty. Cały kult Kościoła dąży do uwielbienia Boga w Trójcy Jedynego. Odrębne święto zostało wprowadzone w IX w., a w wieku XIV rozciągnięte na cały Kościół. We Mszy św. wielbimy niezgłębioną tajemnicę i dziękujemy za miłosierdzie okazane nam w dziele Odkupienia.

Mszał Rzymski, Wydawnictwo Pallottinum, Poznań 1963

Zesłanie Ducha Świętego

File:La Pentecôte.jpg
Jehan Fouquet, La Pentecôte, XV w.

W dniu Pięćdziesiątnicy około godziny 9 przed południem Duch Święty zstąpił pod postacią wichru i ognia na uczniów zgromadzonych w wieczerniku. Msza świąteczna odprawiana dziś jest uroczystym obchodem rocznicy tego wydarzenia i świadomi swojej słabości prosimy Ducha Świętego, aby umocnił to, czego dokonał w nas przez sakramenty Chrztu i bierzmowania, i nieustannie obdarzał nas swoimi natchnieniami.

Mszał Rzymski, Wydawnictwo Pallottinum, Poznań 1963

Chrystus wstąpiwszy ponad wszystkie niebiosa i siedząc na prawicy Bożej zesłał w dniu dzisiejszym obiecanego Ducha Świętego na przybrane dzieci. Dlatego cały okrąg ziemi tonie w nadmiarze radości.

z prefacji o Duchu Świętym

O Duchu Święty, Duszo mej duszy, uwielbiam Cię. Oświecaj, kieruj, wzmacniaj i pocieszaj mnie. Powiedz mi co mam robić i rozkaż mi co wykonać. Obiecuję Ci uległość we wszystkim, co z woli Twojej mnie spotka, tylko okaż mi Twoją wolę.

Modlitwa o siedem Darów Ducha Świętego

Duchu Przenajświętszy,

  1. racz mi udzielić daru mądrości, abym zawsze umiejętnie rozróżniał dobro od zła i nigdy dóbr tego świata nie przedkładał nad dobro wieczne;
  2. daj mi dar rozumu, abym poznał prawdy objawione na ile tylko jest to możliwe dla nieudolności ludzkiej;
  3. daj mi dar umiejętności, abym wszystko odnosił do Boga, a gardził marnościami tego świata;
  4. daj mi dar rady, abym ostrożnie postępował wśród niebezpieczeństw życia doczesnego i spełniał wolę Bożą;
  5. daj mi dar męstwa, abym przezwyciężał pokusy nieprzyjaciela i znosił prześladowania, na które mógłbym być wystawiony;
  6. daj mi dar pobożności, abym się rozmiłował w rozmyślaniu, w modlitwie i w tym wszystkim, co się odnosi do służby Bożej;
  7. daj mi dar bojaźni bożej, abym bał się Ciebie obrazić jedynie dla miłości Twojej.

Do tych wszystkich darów, o Duchu Święty dodaj mi dar pokuty, abym grzechy swoje opłakiwał i dar umartwienia, abym zadośćuczynił Boskiej sprawiedliwości.

Napełnij Duchu Święty serce moje Boską Miłością i łaską wytrwania, abym żył po chrześcijańsku i umarł śmiercią świątobliwą. Amen. 

Wniebowstąpienie Pańskie

Wniebowstąpienie Pańskie obchodzone jest corocznie w 40. dniu po Zmartwychwstaniu Pańskim. W Polsce oraz w krajach, gdzie dzień ten nie jest ustawowo wolny od pracy, obchody uroczystości, zgodnie z dekretem Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, zostały od 2004 roku przeniesione na najbliższą niedzielę – VII Niedzielę Wielkanocną.

Wniebowstąpienie jest ukoronowaniem Zmartwychwstania. Pascha — przejście Pańskie osiąga w tej tajemnicy swój kres. Człowieczeństwo Zbawiciela otrzymuje najwyższą chwałę w nagrodę za doskonałe posłuszeństwo wobec Ojca. Wejście Chrystusa do nieba to wejście Arcykapłana Nowego Testamentu do świętego świętych «aby wstawiać się za nami». Wniebowstąpienie jest również triumfem ludzkości. Chrystus umieścił bowiem po prawicy Ojca ułomną ludzką naturę. «Gdyśmy byli umarłymi przez grzechy… (Bóg) wzbudził (nas) z martwych, dozwolił zasiadać na niebiosach w Chrystusie Jezusie» (Ef. 2, 5-6). Tajemnica Wniebowstąpienia dopełni się ostatecznie wówczas, gdy wejdą do nieba również członki Jego Mistycznego Ciała. Całe życie Kościoła jest przygotowaniem na dzień, w którym Chrystus wróci, aby wprowadzić odkupionych do chwały Ojca. Teksty Mszy św. wysławiają Wniebowstąpienie jako triumfalny pochód Zbawiciela. Modlitwy są wyrazem chrześcijańskiej nadziei.

Mszał Rzymski, Wydawnictwo Pallottinum, Poznań 1963

Ciesz się, Królowo Anielska, *
Wesel się, Pani Niebieska! *
Wszyscy Ci dziś winszujemy, *
Z weselem wyśpiewujemy: *
Alleluja!

Że Syn Twój już zmartwychwstały, *
W niebiosa wszedł do swej chwały; *
Któregoś Ty godna była, *
Żeś Go na ręku nosiła. *
Alleluja!

Ciesz się i wesel się w niebie, *
Proś Go za nami w potrzebie, *
Byśmy się też tam dostali *
I na wiek wieków śpiewali: *
Alleluja!

Uroczystość św. Stanisława, Biskupa i Męczennika, Głównego Patrona Polski

święty Stanisław ze Szczepanowa - Imiona świętych i błogosławionych

Święty Stanisław urodził się w Szczepanowie (dzisiejsza diecezja tarnowska) w roku 1030. Po studiach w Gnieźnie i Paryżu został kapłanem i kanonikiem diecezji krakowskiej. W roku 1071 został nominowany biskupem Krakowa. Jako gorliwy pasterz wypominał nadużycia, nawet królowi Bolesławowi Śmiałemu. Gdy napomnienia nie przyniosły efektu św. Stanisław wyłączył króla ze społeczności kościelnej, a ten oburzony kazał zabić biskupa. Rozkaz wykonano 11 kwietnia 1079 roku w czasie odprawiania Mszy świętej w kościele św. Michała na Skałce. Św. Stanisław został kanonizowany w Asyżu 8 września 1253 roku. Jego relikwie spoczywają w katedrze na Wawelu. Św. Stanisław jest jednym z trojga głównych patronów Polski (obok Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski i św. Wojciecha BM). Ponosząc śmierć w obronie moralności katolickiej św. Stanisław stał się naśladowcą Dobrego Pasterza – Jezusa Chrystusa, który oddaje swoje życie za owce.

Modlitwa za Ojczyznę o. Piotra Skargi

Boże, Rządco i Panie narodów,
z ręki i karności Twojej racz nas nie wypuszczać,
a za przyczyną Najświętszej Maryi Panny, Królowej naszej,
błogosław Ojczyźnie naszej, by Tobie zawsze wierna,
chwałę przynosiła imieniowi Twemu,
a syny swe wiodła ku szczęśliwości.
Wszechmogący, wieczny Boże,
wzbudź w nas szeroką i głęboką miłość ku braciom
i najmilszej matce, Ojczyźnie naszej,
byśmy jej i ludowi Twemu, swoich pożytków zapomniawszy, mogli służyć uczciwie.
Ześlij Ducha Świętego na sługi Twoje, rządy naszego kraju sprawujące,
by wedle woli Twojej ludem sobie powierzonym mądrze i sprawiedliwie zdołali kierować.
Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen

W drogę razem z synem marnotrawnym…

Niedziela Miłosierdzia Bożego

Ludomir Sleńdziński, Obraz Jezusa miłosiernego (1954)

„Wiedz, ile razy przychodzisz do Mnie uniżając się i prosisz o przebaczenie, tyle razy wylewam cały ogrom łask na twą duszę, a niedoskonałość twoja niknie przede Mną, a widzę tylko twą miłość i pokorę; nic nie tracisz, a wiele zyskujesz…”

Dz. 1293

Jak rozumiesz Miłosierdzie Boże? Czy jest to dla Ciebie tylko wypowiadanie magicznej formułki, a kiedy nie zadziała, obrażasz się i odchodzisz? Czy nadużywanie Twojej wolności, bo przecież Bóg jest miłosierny, i tak mi przebaczy? Czy może puste, bezmyślnie wypowiadane słowa, wyuczone na lekcji religii, dziesiątki lat temu? By zrozumieć lepiej Miłosierdzie Boże spróbujmy prześledzić przypowieść o miłosiernym ojcu i synu marnotrawnym (Łk 15, 11-32). Znasz pewnie mniej więcej treść tej przypowieści, więc nie będę jej przytaczać. Skupię się na wyjaśnieniach.

Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak bardzo młodszy syn zawinił wobec ojca i brata… bo nie znasz realiów tamtych czasów. Otóż nie do pomyślenia i wbrew zwyczajowi żydowskiemu było dzielić majątek za życia ojca. To znaczy, że młodszy syn miał tyle poważania i szacunku dla ojca, co mrówka wagi. Stał się buntownikiem. Popełnił straszną niegodziwość moralną, równoznaczną z pozbawieniem wszelkiej godności i uśmierceniem ojca. To starszy syn miał za zadanie dzielić ten majątek, dopiero po fizycznej śmierci ojca. Więc jemu też dołożył zniewagę. Zlekceważony ojciec spienięża część należną młodszemu synowi, która stanowiła ⅓ całego majątku. Reszta przypadnie starszemu. Kiedy młodszy wyjechawszy roztrwonił wszystko i zaczął cierpieć głód, pomyślał o powrocie do domu. Dopiero wtedy, gdy wszystko stracił i doświadczony przez udręki chciał nawet żywić się odpadkami z paszy dla świń, które przecież były zwierzętami nieczystymi. Postaw się w jego sytuacji… Wszystko przegrane, nie masz nic: domu, pracy, pieniędzy, przyjaciół, załapujesz się do najbardziej parszywej roboty, a głód jest tak dokuczliwy, że pragniesz jeść ze śmietnika, ale Twoje wychowanie, Twoja duma nie pozwala Ci na to. Chciałbyś(-ałabyś), żeby ktoś zaproponował Ci coś do jedzenia, nawet przysłowiowy „chleb dla konia”, ale tu nic się takiego nie wydarza. Możesz umrzeć z głodu i nędzy albo wrócić do domu, do Ojca, może się zlituje nad Tobą i przygarnie? To ostatnia szansa, ostatnia deska ratunku. Młodszy syn też tak pomyślał. Chciał nawet przyznać się do winy, wyrazić prawdziwą skruchę, mówić o swoim grzechu, chciał wrócić na prawach sługi, najemnika. Przygotował nawet mowę. Niespodziewanie, ojciec zauważa go z daleka i wybiegając naprzeciw łamie konwenanse, bo starszemu człowiekowi nie przystawało biegać z podkasaną tuniką. Rzuca się na szyję synowi, obejmuje go i całuje. Syn zaskoczony reakcją ojca pragnie natychmiast usprawiedliwić się, czuje się niezręcznie, bo to ojciec przejmuje inicjatywę, przerywa mu przygotowaną mowę i przyjmuje go po królewsku do domu. Niezwłocznie przynoszą mu najlepszą szatę, wkładają pierścień na rękę i sandały na nogi. Najlepsza szata oznacza przywrócenie godności, pierścień jest własnością rodową, a sandały oznaką domownika. Tak więc w jednej chwili otrzymuje ponownie wszystko, czym wzgardził odchodząc z domu z majątkiem. To nic, że ręce i stopy, i cała sylwetka w łachmanach, umorusana błotem i kurzem z drogi… Ten brud zawsze można zmyć później. Tu najważniejsze jest zrozumienie swojego grzechu, błędu i godności dziecka, które jest wciąż kochane. Tu istotą jest odkrycie miłości i godności własnej w oczach Boga. Ten syn powrócił do domu, aby dać wyraz skrusze, bo na tym polega różnica między wyrzutami sumienia a skruchą. Wyrzuty sumienia są monologiem, a on postanowił porozmawiać, wejść w dialog z ojcem.

Czy wychodząc z domu wziąłeś(-aś) pod uwagę taki powrót? Straciłeś(-aś) dobre imię, ale Twoje pragnienie powrotu może stać się silnym bodźcem do „pokuszenia się” o jeszcze jeden „start”. Czy masz odwagę w sobie, by jak młodszy syn, poznawszy własne przewinienia i grzechy, zawrócić z drogi, do domu Ojca? Tu spotkaniem na drodze będzie konfesjonał. Dziś jest na to spotkanie, najlepszy dzień na świecie! Czy jest w Tobie tyle uczciwości, śmiałości i autentyczności, by szczerze żałować przed Nim wypowiadając słowami swoją winę? Bo jeśli tak, to bądź przygotowany(-a) na Jego przywitanie Ciebie, jak w przypowieści. Wszystko, co otrzymasz (najlepsza szata, pierścień i sandały) teraz będzie darem, za który można tylko dziękować! Bóg przebacza łatwo i chętnie, tylko nam niełatwo przychodzi przyjąć to przebaczenie. Nierzadko lubimy, pomimo wybaczenia, wracać do myśli o odpuszczonym grzechu i rozdrapywać przyschnięte rany. To taka nasza ludzka przypadłość, by być przekornym, zawsze mieć coś w zanadrzu, co będzie nieposłuszeństwem… A Bóg kocha tak samo przed, w trakcie i po grzechu. Jest niezwykle subtelny i delikatny. Stopniowo niekiedy przywraca wzrok duszy. Potrzebuje dyskrecji i czasu oddalenia, od ciekawskich oczu wielu… potrzebuje znaleźć Cię na drodze…

Miłosierdzie zawsze łączy się z Miłością, bo same bez siebie istnieć nie potrafią!

„Miłość i Miłosierdzie Moje nie zna granic.”

Dz. 718

Uroczystość św. Józefa, Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny

Obraz św. Rodziny w Narodowym Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu

Ukochany Ojciec, Ojciec czułości, w posłuszeństwie i w gościnności; Ojciec twórczej odwagi, Robotnik, zawsze w cieniu…

Tak w Liście apostolskim „Patris Corde – Z ojcowskim sercem” Ojciec Św. Franciszek opisuje w czuły i poruszający sposób św. Józefa.

Miesiąc marzec jest w Kościele katolickim obchodzony jako miesiąc św. Józefa, męża Maryi, opiekuna Jezusa.

W dniu 19 marca obchodzimy w Kościele katolickim Uroczystość św. Józefa, Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny.

Papież Franciszek zaznaczył w liście, że św. Józef konkretnie wyraził swoje przybrane ojcostwo, „czyniąc ze swojego życia ofiarę z siebie w miłości oddanej służbie Mesjaszowi”. W Nim „Jezus widział czułość Boga”, czułość, która „pozwala przyjąć naszą słabość”, ponieważ „to właśnie pomimo naszej słabości i poprzez nią” realizuje się większość Bożych planów. Józef jest również ojcem w posłuszeństwie Bogu: poprzez swoje „fiat” ratując Maryję i Jezusa, i ucząc swojego przybranego Syna „wypełniania woli Ojca”. W ten sposób „współuczestniczy w wielkiej tajemnicy Odkupienia i jest prawdziwie Sługą zbawienia”. Jest również „Ojcem w przyjmowaniu”, ponieważ „przyjmuje Maryję bez uprzednich warunków”. Oblubieniec Maryi jest tym, który ufając Panu, przyjmuje w swoim życiu nawet te wydarzenia, których nie rozumie, pozostawiając na boku swoje dociekania i godząc się z własną historią. Józef w ojcowskiej relacji do Jezusa staje się „cieniem Ojca Niebieskiego na ziemi”. Józef wprowadza Jezusa w doświadczenie życia bez zatrzymywania Go i traktowania jako własności. W tym sensie przysługuje Mu przydomek „przeczystszy”, który jest „przeciwieństwem posiadania. Usunął się, by zostawić w centrum Jezusa i Maryję.” Jego szczęście wynikało więc z „daru z siebie”. Wyrzekł się pokusy życia życiem swojego dziecka i obdarzył to życie szacunkiem i wolnością. Jest jedyną postacią w Biblii, która nie wypowiada na Jej kartach, ani jednego słowa.

8 grudnia 1870 roku bł. Papież Pius IX obdarzył tytułem Patrona Kościoła katolickiego św. Józefa, Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny. Dla uczczenia 150. rocznicy tego wydarzenia Papież Franciszek ogłosił, 8 grudnia 2020 roku, rok 2021 specjalnym Rokiem poświęconym Opiekunowi Jezusa.

Z tej okazji w kościołach zainicjowano nabożeństwa ku czci św. Józefa. Najważniejsze obchody Roku, wśród których swoje miejsce będzie mieć zawierzenie Narodu Polskiego i Kościoła w Polsce, będą się odbywać w Narodowym Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu.

Z tej okazji również, przez cały miesiąc marzec, codziennie, z Narodowego Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu, transmitowane są konferencje dotyczące obchodów samego Roku oraz osoby przemożnego Patrona. Poniżej pierwsza z konferencji, następne można znaleźć na kanale Dom Józefa, na YouTubie. Konferencje są nadawane na żywo w ramach nabożeństwa o godzinie 20:30 lub można je odsłuchać z jednodniowym opóźnieniem ww. na kanale.

Zachęcamy do odkrywania postaci św. Józefa.

Specjalna strona, przygotowana na Rok Świętego Józefa: https://rokswjozefa.pl/

Najbardziej znana pieśń ku czi św. Józefa. Nagranie pochodzi z Narodowego Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu.

Popielec

File:Fałat Julian, Popielec.jpg
Julian Fałat, Popielec, 1881

Wielki Post rozpoczyna się Środą Popielcową. Kojarzy się nam zawsze z modlitwą, postem i jałmużną. O ile dość dobrze pojmujemy te trzy wielkopostne praktyki, przynajmniej w zarysie, o tyle nie każdy rozumie i wie, skąd wziął się zwyczaj posypywania głów popiołem. Zanim więc na dobre wejdziemy w okres Wielkiego Postu przytoczę kilka słów historii na ten temat.

Posypywanie głów popiołem powstało w związku z praktyką publicznej pokuty. W Środę Popielcową pokutnicy wyznawali grzechy i przywdziewali włosiennice, a biskup posypywał ich głowy popiołem. Po odmówieniu psalmów pokutnych biskup wydalał ich ze świątyni przy śpiewie słów, którymi Pan Bóg zapowiedział Adamowi wygnanie z raju. Po ostatnim upomnieniu przez biskupa zamykano drzwi zostawiając pokutników na zewnątrz. Dzielili się oni na cztery grupy, zależnie od stopnia winy. Najniższą stanowili « płaczący », którym nie wolno było wchodzić do kościoła. Pozostawali oni na dziedzińcu i ze łzami prosili wchodzących o modlitwy. Na drugim stopniu byli « słuchający », którzy stojąc razem z katechumenami w przedsionku świątyni słuchali pouczającej części Mszy Świętej. Pokutnicy trzeciego stopnia, « klęczący », zajmowali miejsce w głównej nawie i po wyjściu słuchających otrzymywali błogosławieństwo biskupa. Pokutnicy czwartego stopnia « stojący », mieli prawo uczestniczyć w całej Mszy świętej, ale byli wyłączeni od Komunii świętej. Pokutnicy byli zobowiązani do surowych praktyk pokutnych, przez które mieli zadośćuczynić za grzechy i dać dowód poprawy. Pojednanie pokutników z Kościołem odbywało się w Wielki Czwartek.

Z czasem także inni wierni zaczęli poddawać się obrzędowi posypania popiołem. Papież Urban II na synodzie w Bonewencie w roku 1091 rozszerzył ten obrzęd na wszystkich wiernych.

Popiół jest symbolem znikomości świata oraz pokory i pokuty. Poddając się obrzędowi posypania głów popiołem, uznajemy publicznie naszą grzeszność i wyrażamy chęć poprawy. Na mocy zasług Kościoła otrzymujemy pomoc Bożą do gorliwego odbycia Wielkiego Postu.

Mszał Rzymski, Wydawnictwo Pallotinum, Poznań 1963, s. 149

Dobrze znaną i chętnie podejmowaną praktyką jest zwyczaj zobowiązywania się do wypełnienia wybranych przez siebie postanowień wielkopostnych. Warto podjąć takie wyzwanie, zwracając jednak uwagę, by dobrze wyważyć ilość w stosunku do naszych możliwości. Jeśli weźmiemy na siebie zbyt wiele, w przypływie entuzjazmu, równie szybko przeliczymy się z własnymi siłami i przy pierwszym potknięciu zaczniemy zniechęcać, by w końcu odpuścić sobie trudy, których się podjęliśmy. Jesteśmy przecież perfekcjonistami w szukaniu usprawiedliwienia dla siebie. Św. Ignacy Loyola podpowiada w swoich Ćwiczeniach Duchownych, w jaki sposób mądrze zaplanować podjęcie takiej praktyki.

Nie obfitość wiedzy, ale wewnętrzne odczuwanie i smakowanie rzeczy zadowala i nasyca duszę.

Spróbujmy więc, zaczynając dziś choćby od jednej rzeczy, ale takiej, z którą mamy najwięcej problemów we własnym życiu. Zastanówmy się: Co to jest? Co jest dla mnie w życiu największą trudnością? W poszukiwaniach pomoże nam św. o. Pio.

10 wskazówek o. Pio na Wielki Post

Plik:Padre Pio.jpg
Roberto Dughetti, Father Pio de Pietrelcina, 1966

1. Zadbaj o to, by być cierpliwym

Z prostotą kroczcie drogą Pana i nie zadręczajcie waszego ducha. Trzeba, abyście znienawidziły wasze wady, ale czyńcie to z umiarkowaną nienawiścią, a nie gniewnie i nerwowo. (…) Z braku cierpliwości, moje dobre córki, wasze niedoskonałości zamiast zanikać, rozrastają się coraz bardziej, gdyż niepokój i zatroskanie o pozbycie się ich, powoduje ich umocnienie.

Epist. 111, s. 579

Zachowaj dobrze wypisane w duszy to, co mówi Boski Mistrz: w cierpliwości naszej posiądziemy naszą duszę.

AdFP, s. 560

2. Nie skupiaj się na Twoim grzechu

Nie zamęczaj się tym, co rodzi zmartwienia, niepokoje i zgryzoty. Potrzeba tylko jednego: wznieść ducha i kochać Pana Boga.

CE, s. 10

3. Myśl o innych. Dbaj o to, by na ich twarzach pojawiał się uśmiech

Niech twoje pojawienie się gdziekolwiek będzie zawsze tak taktowne i delikatne, jakby było uśmiechem Boga.

PM, s. 165

4. Skup się na tym, co myślisz o swoich celach i pragnieniach

Twój wysiłek i twa uwaga niech zawsze będą zwrócone na to, abyś miała właściwą intencję. Powinnaś ją mieć w pracy i w walce zawsze mężnej i wspaniałomyślnej z podstępami złego ducha.

Epist. 111, s. 622

5. Pamiętaj, że Jezus towarzyszy Ci cały czas

Niech cię nie przerażają liczne zasadzki tej piekielnej bestii. Pan Jezus, który zawsze jest z tobą, będzie walczył razem z tobą. Nie dopuści nigdy, abyś upadła i została pokonana.

Epist. III, s. 49

Nie zdawaj się nigdy na siebie samą. Wszelką ufność pokładaj tylko w samym Bogu.

Epist. II, s. 64

6. Nie zapominaj o Bożym miłosierdziu

Przerażająca jest sprawiedliwość Boża. Ale nie zapominajmy, że również Jego miłosierdzie jest nieskończone.

GP, s. 138

7. Nie trać nadziei, gdy jest Ci trudno

Nie osiąga się zbawienia bez przejścia przez burzliwe morze, które ustawicznie grozi utonięciem. Górą świętych jest Kalwaria. To z niej przechodzi się na inną górę, która nazywa się Tabor.

Epist. I, s. 829

8. Módl się, Pan Bóg zawsze Cię wysłucha

Módl się i ufaj! Nie denerwuj się! Niepokój nie służy niczemu. Bóg jest miłosierny i wysłucha twoją modlitwę.

CE, s. 39

9. I to modlitwa jest najlepszym sposobem na pocieszenie

Najlepszym pocieszeniem ducha jest umocnienie pochodzące z modlitwy.

GC, s.38

10. Na wszystko spoglądaj z miłością

Gardź pokusami, a utrapienia obejmuj z miłością. Nie, nie, moja córko, pozwól wiać wiatrowi i nie myśl, że szelest liści jest zgrzytem broni.

Epist. III, s. 632n