Archiwum

Posts Tagged ‘Post’

WOLNOŚĆ WYBORU

Pięć dni temu rozpoczęliśmy kolejny Wielki Post w naszym życiu. Jaki będzie? Ile postanowień podjęliśmy na początek? Ile z nich pozostanie do końca niezrealizowanych?

Bycie świętym oznacza bycie sobą. Dlatego świętość i zbawienie jest tak naprawdę kwestią poznania kim jesteśmy, kwestią odkrycia w sobie mojego prawdziwego „ja”. Bóg pozostawia nam wolny wybór tego, kim chcemy być. Możesz być lub nie być sobą, w zależności od twojej woli. Masz wolność wyboru. Więc możesz być prawdziwy lub nie. Możesz też co chwilę zmieniać maskę i nigdy nie pokazać prawdziwej twarzy. Wciąż udawać kogoś innego. Wszystkie nasze poczynania by pokazywać nieustannie swoje wyimaginowane „ja”, można podsumować jednym słowem: pycha. Pycha jest przecież upartym dążeniem do bycia tym, kim się nie jest. Pycha jest głębokim, nienasyconym pragnieniem iluzji. Wyolbrzymionym żądaniem, aby inni uwierzyli w kłamstwo, które sami o sobie stworzyliśmy. Jesteśmy ślepi i ulegamy iluzji. Musimy się liczyć z tym, że jesteśmy niedoskonali i nieustannie popełniamy większe lub mniejsze błędy. Musimy się pogodzić, że stale będziemy upadać i próbować wstać. Każdego dnia ponownie próbować zapierać się siebie, w imię miłości do Boga. To wtedy, gdy wpadamy w gniew i frustrację z powodu swoich błędów, próbujemy przede wszystkim zapierać się siebie, w imię miłości własnej. W gwałtownej ucieczce spowodowanej własnymi błędami, szukając pociechy i rekompensaty, popełniamy kolejne pomyłki. Jeśli tyle tylko wynika z naszego zaparcia się siebie, to nasze błędy nigdy nie staną się mądrością życiową i nauką. Epik grecki Hezjod mawiał „Na błędach człowiek uczy się rozumu.”

 

Kiedy popełni się błąd, nie należy porzucać tego, co się robiło i zacząć zajmować się czymś całkiem innym, lecz rozpocząć od nowa to, co się zaczęło źle i, w imię miłości do Boga, spróbować zrobić to dobrze.

– Thomas Merton, Piękno w pustyni, Kraków 2005

A 4158

Diego Velázquez – Chrystus ukrzyżowany

Wiem, drogi Jezu, jak powstają krzyże. Twoja wola jest belką pionową; moja wola jest poprzeczną belką. Gdy kładę moją wolę w poprzek Twojej woli, konstruuję krzyż. Aż do tej pory, Panie Jezu, zajmowałem się jedynie formowaniem krzyży, okazując nieposłuszeństwo Twemu świętemu prawu i broniąc moich własnych, samolubnych pragnień. Pozwól, abym nie budował Ci już więcej krzyży, lecz abym odtąd kładł belkę mojej woli wzdłuż belki Twojej woli, tworząc jarzmo, które zawsze będzie słodkie i ciężar, który zawsze będzie lekki.

– abp Fulton J. Sheen, Droga Krzyżowa, Sandomierz 2018

Kategorie:modlitwy, Wielki Post Tagi:

ODPUSTY A WIELKI POST

Odpust jest to darowanie przed Bogiem kary doczesnej za grzechy, zgładzone już co do winy. Dostępuje go chrześcijanin odpowiednio usposobiony i pod pewnymi, określonymi warunkami, za pośrednictwem Kościoła, który jako szafarz owoców odkupienia rozdaje i prawomocnie przydziela zadośćuczynienie ze skarbca zasług Chrystusa i świętych. Odpust jest cząstkowy albo zupełny zależnie od tego, czy od kary doczesnej należnej za grzechy uwalnia w części czy w całości”.
Każdy wierny może uzyskać odpusty dla siebie lub ofiarować je za zmarłych.

Kara za grzechy (wg. KKK)

1472 Aby zrozumieć tę naukę i praktykę Kościoła, trzeba zobaczyć, że grzech ma podwójny skutek. Grzech ciężki pozbawia nas komunii z Bogiem, a przez to zamyka nam dostęp do życia wiecznego, którego pozbawienie nazywa się „karą wieczną” za grzech. Każdy grzech, nawet powszedni, powoduje ponadto nieuporządkowane przywiązanie do stworzeń, które wymaga oczyszczenia, albo na ziemi, albo po śmierci, w stanie nazywanym czyśćcem. Takie oczyszczenie uwalnia od tego, co nazywamy „karą doczesną” za grzech. Obydwie kary nie mogą być traktowane jako rodzaj zemsty, którą Bóg stosuje od zewnątrz, ponieważ wypływają one jakby z samej natury grzechu. Nawrócenie, które pochodzi z żarliwej miłości, może doprowadzić do całkowitego oczyszczenia grzesznika, tak że nie pozostaje już żadna kara do odpokutowania.

1473 Przebaczenie grzechu i przywrócenie komunii z Bogiem pociągają za sobą odpuszczenie wiecznej kary za grzech. Pozostają jednak kary doczesne. Chrześcijanin powinien starać się, znosząc cierpliwie cierpienia i różnego rodzaju próby, a w końcu godząc się spokojnie na śmierć, przyjmować jako łaskę doczesne kary za grzech. Powinien starać się przez dzieła miłosierdzia i miłości, a także przez modlitwę i różne praktyki pokutne uwolnić się całkowicie od „starego człowieka” i „przyoblec człowieka nowego”.

cloud-97453_1280

Najważniejsze warunki odpustów

Kodeks Prawa Kanonicznego 1983

Kan. 996 – § 1. Tylko ten jest zdolny do uzyskania odpustu, kto został ochrzczony, nie jest ekskomunikowany i znajduje się w stanie łaski, przynajmniej pod koniec wypełniania przepisanych czynności.
§ 2. Aby zaś podmiot zdolny do uzyskania odpustów rzeczywiście je uzyskał, powinien mieć przynajmniej intencję zyskania odpustu oraz wypełnić w określonym czasie i we właściwy sposób nakazane czynności, zgodnie z brzmieniem udzielenia.

Konstytucja apostolska Indulgentiarum Doctrina

N. 5. Wierny, który przynajmniej z sercem skruszonym wypełnia czynność obdarzoną odpustem cząstkowym, uzyskuje za pośrednictwem Kościoła odpuszczenie takiej kary doczesnej, jakie odpuszczenia dostępuje sam już na mocy swej czynności.

N. 6. Odpust zupełny można uzyskać tylko raz na dzień, z zachowaniem przepisu N.18, dla znajdujących się „w obliczu śmierci”. Natomiast odpust cząstkowy można zyskać więcej razy na dzień, chyba że coś innego wyraźnie zaznaczono.

N. 7. Dla dostąpienia odpustu zupełnego wymaga się wykonania czynu, do którego jest przywiązany odpust i wypełnienia trzech warunków, którymi są: sakramentalna spowiedź, Komunia św. i modlitwa według intencji Papieża (tzn. w intencjach wyznaczonych przez papieża na dany miesiąc/dzień). Wymaga się ponadto, aby wykluczyć wszelkie przywiązanie do jakiegokolwiek grzechu nawet powszedniego. (Pielęgnowanie przywiązania do grzechu nie jest równoznaczne z samą świadomością, że jestem grzeszny.)
Jeżeli brak pełnej tego rodzaju dyspozycji lub jeżeli powyższe warunki nie są spełnione – z zachowaniem przepisu N. 11. dla „mających przeszkodę” – odpust będzie tylko cząstkowy.

N. 8. Trzy warunki mogą być wypełnione na wiele dni (pluribus diebus) przed lub po wykonaniu przepisanego dzieła: wypada jednak aby Komunia św. i modlitwa wedle intencji Papieża zostały dopełnione w samym dniu, w którym się spełnia owe dzieło.

N. 9. Po jednej spowiedzi sakramentalnej można zyskać więcej odpustów zupełnych; po jednorazowej zaś Komunii św. i jednorazowej modlitwie wedle intencji Papieża uzyskuje się tylko jeden odpust zupełny.

N. 10. Warunek modlitwy według intencji Papieża spełnia się całkowicie, jeżeli się odmawia wedle jego intencji jeden raz Ojcze nasz i Zdrowaś; poszczególni wierni mają jednak możność odmówienia jakiejkolwiek innej modlitwy stosownie do osobistej pobożności i przywiązania do Biskupa Rzymskiego.

Podsumowanie

Warunki uzyskania odpustu zupełnego

  1. Brak jakiegokolwiek przywiązania do grzechu, nawet powszedniego (jeżeli jest brak całkowitej dyspozycji – zyskuje się odpust cząstkowy)
  2. Stan łaski uświęcającej (brak nieodpuszczonego grzechu ciężkiego) lub spowiedź sakramentalna
  3. Przyjęcie Komunii świętej
  4. Odmówienie modlitwy (Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo i jednej dowolnej) w intencjach Ojca Świętego (nie chodzi o modlitwę w intencji samego papieża, choć i ta modlitwa jest bardzo cenna; modlitwa związana z odpustem ma być skierowana w intencji tych spraw, za które modli się każdego dnia papież).
  5. Wykonanie czynności związanej z odpustem

christ-1295057_640

Okres Wielkiego Postu w Kościele katolickim obfituje w możliwości uzyskania odpustu zupełnego na warunkach określonych przez Kościół.
Do czynności/modlitw objętych odpustem zupełnym należą:

Oto ja, o dobry i najsłodszy Jezu

Odmówienie modlitwy Oto ja, o dobry i najsłodszy Jezu po Komunii Świętej, przed obrazem Jezusa Chrystusa, w każdy piątek Wielkiego Postu oraz w Wielki Piątek (w pozostałe dni – uzyskuje się tylko odpust cząstkowy).

całun

Oblicze Pana Jezusa z Całunu Turyńskiego

Oto ja, dobry i najsłodszy Jezu, upadam na kolana przed Twoim obliczem i z największą gorliwością ducha proszę Cię i błagam, abyś wszczepił w moje serce najżywsze uczucia wiary, nadziei i miłości oraz prawdziwą skruchę za moje grzechy i silną wolę poprawy.

Oto z sercem przepełnionym wielkim uczuciem i z boleścią oglądam w duchu Twoje pięć ran i myślą się w nich zatapiam, pamiętając o tym, dobry Jezu, co już prorok Dawid włożył w Twoje usta: „Przebodli ręce moje i nogi, policzyli wszystkie kości moje” (Ps 22, 17)

Droga Krzyżowa

Odprawienie Drogi Krzyżowej po spełnieniu następujących warunków:

  • odprawienie przed urzędowo erygowanymi stacjami Drogi Krzyżowej (np. w kościele, na placu przykościelnym),
  • musi składać się z 14 stacji,
  • rozważanie Męki i śmierci Chrystusa (nie jest konieczne rozmyślanie o poszczególnych tajemnicach każdej stacji),
  • wymaga się przechodzenia od jednej stacji do drugiej (przy publicznym odprawianiu wystarczy, aby prowadzący przechodził, jeśli wszyscy wierni nie mogą tego czynić); jeśli ktoś z powodu słusznej przyczyny (np. choroby, podróży, zamknięcia kościoła itp.) nie może odprawić Drogi Krzyżowej wg podanych tutaj warunków, zyskuje odpust zupełny po przynajmniej półgodzinnym pobożnym czytaniu lub rozważaniu Męki Chrystusa.

UWAGA! Osobny odpust można uzyskać za pobożne łączenie się przez pośrednictwo radia czy telewizji z nabożeństwem Drogi Krzyżowej odprawianej przez Ojca Świętego.

Gorzkie Żale

Za uczestnictwo w nabożeństwie Gorzkich Żali jeden raz w tygodniu, w okresie Wielkiego Postu, w jakimkolwiek kościele na terenie Polski.

Przed tak wielkim Sakramentem

Pobożne odmówienie (śpiew) modlitwy Przed tak wielkim Sakramentem podczas liturgii Wieczerzy Pańskiej, po Mszy świętej (w Wielki Czwartek), w innym czasie – uzyskuje się tylko odpust cząstkowy.

Adoracja Krzyża

Adoracja i ucałowanie Krzyża w trakcie liturgii Męki Pańskiej w Wielki Piątek.

Odnowienie przyrzeczeń chrzcielnych

Odnowienie przyrzeczeń chrzcielnych podczas liturgii Wigilii Paschalnej w Wielką Noc (jeśli przy pomocy innej formuły w innym czasie – uzyskuje się tylko odpust cząstkowy).

W imię Chrystusa prosimy: Pojednajcie się z Bogiem!

 Według polskiej tradycji, 24 dni temu rozbieraliśmy choinki, ściągaliśmy lampki i ozdoby świąteczne. Kościoły, które były przepełnione symbolami Bożego Narodzenia, dziś ubiorą się w powagę i fiolet. To dziś zaczyna się czas, który możemy albo wygrać, albo zmarnować. Mamy 40 dni, które możemy przeżyć rozdzierając serce przed Bogiem, albo w Wielką Sobotę iść tylko z koszyczkiem do święcenia.

Wielki Post jest czasem, który pozwoli nam określić czego jesteśmy głodni, że to, co spożywamy nie jest najważniejsze. Każdy z nas ma w sobie wiele pustek, o których nie chce nikomu mówić, wiele pragnień, które nosi w sobie. Ale jest w każdym z nas, bez wyjątku – PRAGNIENIE BOGA. Wyrzeczenia, których zostaliśmy nauczeni są dobre, ale czy najważniejsze. Możemy sobie odmówić słodyczy, alkoholu, Internetu, ale czy przez zbliżymy się do Boga? Może mamy nierozwiązane sprawy? Zagmatwane relacje? Ludzi, których zraniliśmy i unikamy spotkań z nimi?

Patrząc codziennie w lustro widzimy po sobie, że może za dużo słodyczy, może za dużo kawy itp. Widzimy to, co ludzkie. W Wielkim Poście Pan Bóg stawia przed nami swoje lustro, lustro, w którym możemy zobaczyć całe dziadostwo naszej duszy. Dlatego w dzisiejszym czytaniu słyszymy tak mocne słowa św. Pawła: POJEDNAJCIE SIĘ BOGIEM! Paweł oszalał z miłości do Jezusa, bo mimo swojego poprzedniego życia, spotkał Boga, żywego Boga, który diametralnie zmienił jego życie. Oszalejmy z tej miłości, pozwólmy Bogu działać, pozwólmy sobie zajrzeć w najgłębsze zakamarki naszej duszy, bo Bóg chce nas w niebie! Tak jak św. Łotra, do którego Jezus zwrócił się po imieniu i kanonizował za życia. Nasze przeszłe życie topi się w Miłosierdziu, którego możemy doświadczyć lub nie.

 Co wybierasz?

A Ty gdzie stoisz, gdy Chrystus niesie Krzyż?

Niedziela Palmowa, zwana także Niedzielą Męki Pańskiej rozpoczyna Wielki Tydzień, najważniejszy czas w Roku Liturgicznym.  Wyobraźmy sobie następującą sytuację – wracamy z pracy po kilku godzinach. Jesteśmy głodni, wyczerpani, a przed nami tłum. Ludzie coś krzyczą, naśmiewają się. Przystajemy na chwilę, by z ludzkiej ciekawości przyjrzeć się temu, co się dzieje. Co widzimy? Mężczyznę, którego znamy z opowiadań. Czy to może być ten Jezus, o którym mówiła ostatnimi dniami cała Jerozolima? Ten zakrwawiony? Wyczerpany? Syn Boży w takim stanie? Otrząsamy się z pierwszego szoku i chcemy wracać do domu, gdy nagle za rękę łapie nas żołnierz i rozkazuje pomóc Chrystusowi, który upadł pod ciężarem krzyża. Dlaczego ja? Co mnie podkusiło tu zostać? Podobno ma tylu uczniów, niech oni Mu pomogą! Nie chcę mieć z tym nic wspólnego. Chcę wrócić do domu, a nie dźwigać ten ciężar. Podchodzimy, zmuszeni do pomocy. Bierzmy Krzyż i niesiemy go razem z Jezusem.

Każdy z nas może utożsamić się z Szymonem, który często jest zapominamy w historii Drogi Krzyżowej. Jedyny człowiek, który pomógł Bogu, człowiek, dzięki któremu Chrystus nabrał sił, bo ktoś podzielił Jego trud. Pan Bóg potrzebuje naszej pomocy, ale nigdy nie narzuci się z tą prośbą. Czy potrafilibyśmy pomóc Mu nieść Krzyż? Podzielić z Nim Jego cierpienie?

Kogo zobaczy w nas Jezus podczas tych dni? Judasza, który zdradził? Piotra, który się zaparł? Osobę w tłumie, która krzyczy, by Go ukrzyżować, Szymona, który podzieli trud? Czy Weronikę, który otrze Jego twarz? Zadajmy sobie to pytanie – kim będę dla Jezusa podczas Jego Męki. Czy wytrwam do końca?