Do czego jest podobne Królestwo niebieskie? (XVII niedziela zwykła)

27 Lipiec 2014 Dodaj komentarz

Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu ukrytego w roli. Znalazł go pewien człowiek i ukrył ponownie. Z radości poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił tę rolę. Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do kupca, poszukującego pięknych pereł. Gdy znalazł jedną drogocenną perłę, poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił ją. Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do sieci, zarzuconej w morze i zagarniającej ryby wszelkiego rodzaju. Gdy się napełniła, wyciągnęli ją na brzeg i usiadłszy, dobre zebrali w naczynia, a złe odrzucili. Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie, wyłączą złych spośród sprawiedliwych i wrzucą w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Zrozumieliście to wszystko? Odpowiedzieli Mu: Tak jest. A On rzekł do nich: Dlatego każdy uczony w Piśmie, który stał się uczniem królestwa niebieskiego, podobny jest do ojca rodziny, który ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare. (Mt 13,44-52)

W dzisiejszej Ewangelii słyszymy trzy porównania Królestwa niebieskiego. A tak naprawdę czym ono jest? Dziś usłyszałam, że Królestwo niebieskie jest tam gdzie wygrywa Bóg. Więc czy w Twoim życiu wygrywa Bóg, tak, że jesteś gotowy sprzedać wszystko co masz i sprawić, żeby wokół Ciebie było więcej nieba? Czy jesteś w stanie wziąć łopatę i wykopać skarb ze swojej roli? Ile pracy włożysz, żeby Bóg tutaj i teraz co dzień wygrywał? Czy zostawisz wszystko? Jesteś w stanie przyjąć takie wyzwanie?

Bo my – Polacy to lubimy narzekać.

22 Lipiec 2014 Dodaj komentarz

Nie ma co zaprzeczać, że narzekanie to niezaprzeczalnie cecha charakterystyczna Polaków, taki swoisty sport narodowy. To takie typowo polskie, tak samo jak pierogi ruskie, ryba po grecku czy zakładanie skarpet do sandałów. Narzekamy, biadolimy i marudzimy na wszystko co się tylko da. Może warto to zmienić?

Narzekamy na wciąż upadających kapłanów czy zakonnice, których uznajemy prawie jak jakiś półbogów mających nadprzyrodzone siły i nie mających prawa do popełniania błędów i grzechów. Narzekamy na polityków, nauczycieli, edukację i ceny. Narzekamy na współpracowników, przyjaciół, sąsiadów, członków rodziny. Narzekamy na spóźniające się autobusy czy pociągi, na długie kolejki w sklepach. Jak jest msza za długa narzekamy, jak jest zbyt krótka też biadolimy. Zimno – źle, ciepło – źle, pada – źle, nie pada – źle. Praktycznie zawsze nam coś nie pasuje. Nam Polakom wiecznie jest źle i niedobrze, a dzień bez narzekania jest dniem doprawdy straconym. A w większości przypadków na pytanie „ Co słychać?” odpowiadamy biadoleniem jak jest tragicznie. Czy to jest branie na litość? Ale może warto to zmienić? Może zamiast dopatrywać się we wszystkim i we wszystkich zła, warto dostrzec superlatywy w tym co dzieje się w około? A tam gdzie ich nie ma może warto zrobić coś, żeby się pojawiły? Nasze narzekanie nie zmieni niczego, poza popsuciem humoru sobie i słuchaczom, a nasze działanie i modlitwa mogą zdziałać prawdziwe cuda! Wystarczy choć połowę energii przeznaczonej na biadolenie, wykorzystać na działanie i czynienie dobra. To co możesz zmienić – zmieniaj. Jeżeli czujesz się bezsilny – módl się. Jeżeli nie masz na coś wpływu – po co się tym stresujesz? To tak dużo? Zamiast narzekać i marudzić, zacząć działać i zmieniać siebie i świat? Czy to naprawdę przerasta nasze polskie możliwości?

A przed utyskiwaniem przestrzega sam kardynał Wyszyński: Trzeba więc naprzód porzucić smutki, narzekania, wyleczyć się z samego siebie, ze swoich urazów psychicznych, które są dla nas większym nieszczęściem niż wszystko, co nas otacza.

A na koniec cytat, który znalazłam w Internecie. Niech będzie on ostrzeżeniem.

„Uważaj na swoje myśli, stają się słowami.
Uważaj na swoje słowa, stają się czynami.
Uważaj na swoje czyny, stają się nawykami.
Uważaj na swoje nawyki, stają się charakterem.
Uważaj na swój charakter, on staje się Twoim losem.
Frank Outlaw

„Przypatrzcie się, bracia, powołaniu waszemu!” (1 Kor 1, 26)

17 Lipiec 2014 Dodaj komentarz

Last Minute!

Znasz to wezwanie.

Tyle razy je słyszałaś…

Tyle razy chciałaś iść…

Ale nie poszłaś.

Dlaczego?

Sama nie bardzo wiesz.

Może to był lęk przed trudna drogą

I krzyżem, który trzeba nieść…

Może żal świata pełnego uroków,

Może czyjeś słowa, że to nie dla ciebie…

I teraz stoisz pełna niepokoju,

Masz wrażenie, że coś przegrałaś,

Z rozterką w sercu pytasz, co dalej?

Niełatwo tutaj o radę i sąd, który by coś znaczył…

Ale myślę, że trzeba słuchać Boga,

Zawsze słuchać!

I iść drogą, którą On wyznacza.

A że droga bywa trudna i stroma,

Jakie to ma znaczenie, skoro Bóg ją wyznaczył.

Kategorie:powołanie, refleksje

IX dzień – 15 lipca

14 Lipiec 2014 Dodaj komentarz
Dzień dziewiąty
„Matko Kościoła!… Daj nam odradzać się wciąż ca­łym pięknem świadectwa dawanego Krzyżowi i Zmart­wychwstaniu Twego Syna”.
Jan Paweł II
Maryjo, Opiekunko Karmelu i Matko nasza! Wie­my, że nigdy nie opuszczasz wiernych swoich. Spraw, abyśmy zawsze byli wierni Tobie. Opiekuj się naszy­mi sercami, oczyść je z wszelkich brudów grzechowych, przystrój je w wonne kwiaty cnót. Niech Jezus Chrystus zamieszka w nas na zawsze, aby w godzinie śmierci naszej szatan odstąpił od nas, widząc Jezusa w naszych sercach. A kiedy dusze nasze rozłączą się z ciałami, daj nam pociechę oglądania Twego święte­go Oblicza i zaprowadź nas do przybytku wiecznego szczęścia.
Matko Szkaplerza świętego! Przyobiecałaś, że nie będzie potępiony ten, kto pobożnie nosił Twój Szkaplerz. Przypominaj nam nieustannie o tym, abyśmy w ostatniej godzinie ziemskiego życia ucałowali Twój znak zbawienia i stali się uczestnikami wiecznej chwa­ły. Amen.
Ojcze nasz…Zdrowaś Maryjo…Chwała Ojcu…
Kategorie:baza modlitw

VIII dzień nowenny

14 Lipiec 2014 Dodaj komentarz
Dzień ósmy 
„Po Bogu w Trójcy Jedynym, nie mamy nikogo bliższego nad Matkę Słowa Wcielonego. Gdy wiec szukamy w naszych myślach modlitewnych, z kim mielibyśmy rozmawiać, komu mielibyśmy się zwie­rzyć, z kim naszą samotność dzielić, to chyba z Nią”.
Stefan kard. Wyszyński
Maryjo, Ozdobo Karmelu i Matko nasza! Dając nam tę szlachetną odznakę Twojej miłości — Szkaplerz święty, nie tylko chciałaś widzieć w nas swoje sługi, ale zapragnęłaś jeszcze przybrać nas za swoje córki i za swoich synów i raczyłaś nas tak nazwać. Błagamy Cię, wyjednaj nam u Jezusa tę łaskę, abyśmy nigdy nie byli dla Ciebie powodem smutku, ale Twoją rado­ścią i Twoją chwałą!
Chcemy też być dobrymi Twymi braćmi, jak tego sobie życzyłaś. Dzięki pomocy takiej Matki, która wszystko rozumie — wyzwolimy się ze wszystkiego, co nas od Ciebie oddala, co nie podoba się Chrystuso­wi Panu. „Bądź z nami w każdy czas, wspieraj i ratuj nas”. Amen.
Ojcze nasz…Zdrowaś Maryjo…Chwała Ojcu…
Kategorie:baza modlitw

Dzień VII

13 Lipiec 2014 Dodaj komentarz
Dzień siódmy 
„Zawsze, gdy jest szczególnie ciężko, gdy ciemności ogarniają ziemie, a słońce już gaśnie i gwiazdy nie dają światłości, trzeba wszystko oddawać Maryi”.
Stefan kard. Wyszyński
Maryjo, Strażniczko Karmelu i Matko! Tyś nas za­pewniła, że święta Twa suknia, jeżeli ją godnie nosimy, będzie nam puklerzem i tarczą przeciwko pociskom nieprzyjacielskim i że uchroni nas od wszelkiego zła. Prosimy Cię gorąco: niech nas zachowa Twoja potęż­na obrona nie tylko od niebezpieczeństw ciała, ale przede wszystkim od niebezpieczeństw duszy i wiecz­nego potępienia. Spraw za swoją przemożną przyczy­ną, abyśmy nie popełnili takiej winy, przez którą mo­glibyśmy być odrzuceni przez Boga.
Kornie upadając przed Tobą, ufamy, że nie będzie takiego bólu, którego byś nie ukoiła, nie będzie takiej zasadzki, której byś nie oddaliła, bo jesteś najbardziej kochającą Matką. Amen.
Ojcze nasz…Zdrowaś Maryjo…Chwała Ojcu…
Kategorie:baza modlitw

VI dzień nowenny

12 Lipiec 2014 Dodaj komentarz
Dzień szósty 
„Bóg nie chce inaczej udzielać się światu, jak tylko z ramion Maryi”.
Stefan kard. Wyszyński
Maryjo, Królowo Karmelu i Matko nasza, która swe­go wiernego sługę Szymona zaszczyciłaś świętym Szkaplerzem — znakiem zbawienia i synostwa Twe­go, przyobiecując niezliczone zdroje łask i błogosła­wieństw Bożych tym wszystkim, którzy będą poboż­nie tę szatę nosić i należycie wypełniać obowiązki swego powołania, a naśladując Twoje święte cnoty, będą się stawali wiernymi Twoimi sługami, spraw, abyśmy przez wierność podjętym zadaniom, korzystali w życiu i po śmierci z Twoich obietnic, a przez to zo­stali dopuszczeni do chwały wiecznej.
Spraw, Królowo Szkaplerza świętego, aby nosząc Twój Szkaplerz, dusze nasze upodabniały się coraz bardziej do Ciebie, a przez Ciebie do Chrystusa, i aby wzrastała w nas ufność, że Ty każdej naszej potrzebie zaradzisz i osłonisz przed burzami życia. Amen.
Ojcze nasz…Zdrowaś Maryjo…Chwała Ojcu…
Kategorie:baza modlitw
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 1 928 other followers