Małe pożegnanie

Bardzo bliska mi osoba, a raczej osoby, wczoraj przeżyły swój największy koszmar. Pomimo całego swojego cierpienia nie ustawali w pocieszaniu swojej rodziny i mnie.

Dwie najbliższe mi osoby wczoraj pożegnały swoją nienarodzoną jeszcze córeczkę. 

Miałam być ciocią, tak bardzo się cieszyłam, nie umieliśmy się doczekać, aż przywitamy maleństwo na świecie. Miało się urodzić w czerwcu, jego mamusia planowała jaki kocyk wydzierga na drutach, ja szukałam już ubranek.

Ale później wszystko się skomplikowało. Młoda mama trafiła do szpitala i kilka dni później lekarze rozłożyli ręce. Nie dało się uratować dzieciątka. Odeszła od nas w około 21 tygodniu ciąży. 

Psychicznie przygotowywaliśmy się na taką ewentualność. Jednak modliliśmy się o to, by mama mogła utrzymać ciążę na tyle długo, by udało się uratować maleństwo. Jednak, jak to sami powiedzieli młodzi rodzice, taki był plan. Nie musimy się z nim zgadzać, ale tak jest.

W czasie, kiedy młoda mama leżała w szpitalu, a jej mąż jeździł do niej codziennie i pomagał we wszystkim, zobaczyłam jak wielka miłość połączyła tych dwoje (wtedy jeszcze troje). On nie chciał jej zostawiać samej w obcej sali szpitalnej. Ona nie wyobrażała sobie przechodzić przez to samej, bez męża. 

Teraz razem trzymają się za ręce i planują pochówek swojej córeczki. Chcą ją pożegnać jak należy, ostatni raz zobaczyć jej jeszcze nie do końca wykształcone ciałko. Chcą powiedzieć swojej kruszynce „Do zobaczenia”.

Bo przecież kiedyś spotkają się w niebie.

Spoczywaj w pokoju, moja malutka.

Czekaj na nas w niebie, Zuzanno Mario. Kochamy Cię. 

„Ty natomiast poszedłeś śladem mojej nauki, sposobu życia, zamierzeń, wiary, cierpliwości, miłości, wytrwałości, prześladowań, cierpień” (2TM 3, 10-11a)

16443403_1607917819224687_643711830_n

W Święto Ofiarowania Pańskiego obchodzony jest Dzień Życia Konsekrowanego. Osoby oddające się takiemu życiu, nie są nastawione na powodzenie, bogactwo, sukces życiowy, choć w pewnym stopniu na ten ostatni składnik owszem. Wszystko jednak w duchu Bożej pokory.

Ich życie nie jest usłane różami, z fortuną na lokatach w pięćdziesięciu bankach, z domem z basenem na Hawajach. Mają jednak pełne kieszenie. Nie bójmy się określać ich mianem ludzi bogatych. Bo tacy niewątpliwie są. Ich bogactwo polega na życiu pełnym prostoty, pokory, miłości, dobroci, zaufania Panu Bogu, życiu pełnym pracy, na służbie, na odwadze i na wielu innych, dla nas, goniących za sukcesem, nieznaczących rzeczy.

Najłatwiej jest nam znajdować minusy takiego życia, wręcz kierujemy obelgi i zniewagi względem takich osób. Nie każdy z ans ma w sobie tyle odwagi i miłości by podejść do człowieka schorowanego, biednego, trędowatego, ubogiego, zaniedbanego. Oni mają. Oni posiadają w sobie wielką moc a jednocześnie są małymi narzędziami w rękach Pana Boga. Każdy z nich wkłada wiele a jednocześnie cały czas( dla nas!!) za mało. Czekamy, aż udowodnią jak to bardzo poświęcili się Panu Bogu. Ale oni nei muszą niczego nam udowadniać. Przede wszystkim muszą stanąć przed Panem Bogiem w tej prostocie serca i w pełnym zaufaniu. Dla nas, ludzi niezwiązanych z ich codzienną służba, to cały czas będzie za mało. My i tak zajmiemy się wszystkimi innymi problemami „niedzielnych katolików”, nowym samochodem sąsiada, nowym partnerem sąsiadki. Dlaczego? Dlaczego nie poświęcimy choć chwili uwagi właśnie tym, którzy dla Pana Boga poświęcili wszystko?

Na ten czas odejdźmy od naszego egoizmu. Zastanówmy się wspólnie, co można zrobić by świat otrzymał więcej takich osób, które właśnie poświęciły wszystko dla Pana Boga. Jeden sposób znam. MODLITWA. Ofiaruj 5 minut swojego czasu w ciągu dnia (to zaledwie 0,35% czasu w ciągu 24 godzin!!! ) aby pomodlić się za osoby konsekrowane.

Zachęcam także, w ramach dzieła Duchowej Adopcji Sióstr Zakonnych aby adoptować modlitewnie siostry, które potrzebują naszej modlitwy. Zwracamy się szczególnie z prośbą, by modlitwą objąć te siostry, które wpisane są na listę oczekujących. zachęcamy ale nie nakazujemy J

Niech Pan błogosławi wszystkim, którzy poświęcili swoje życie w ramach życia konsekrowanego a wszystkim, którzy mają odwagę szanować takich ludzi niech Niepokalana uprasza u swego Syna niezliczoną ilość łask.

„W czym bowiem sam cierpiał będąc doświadczany, w tym może przyjść z pomocą tym, którzy są poddani próbom.” (Hbr 2,18)

Miłosierna sprawiedliwość

29 Styczeń 2017 Dodaj komentarz

jezus_rybacy4-400x0.jpg

„Pójdźcie za Mną, a sprawię, że będziecie łowić ludzi”

Ale jak łowić ludzi, jak głosić im, że Bóg jest miłosierny? Jak mówić o Bożym Miłosierdziu gdy dzieje się tyle zła, gdy na świecie jest tyle niesprawiedliwości, gdy często nie mamy co włożyć do garnka, gdy brakuje nam na ciuchy. Jak mówić o miłosierdziu?

Jezus nie przyszedł do sprawiedliwych, ale do grzeszników. Jezus nie przyszedł do zdrowych, ale do chorych. Jezus przyszedł dać nadzieję ta gdzie jej brakuje, dać światło tam gdzie jest ciemno. Jezus jest rybakiem, który zawsze wróci z pełną siecią. Jest rybakiem, który nakarmi nie tylko swój dom, ale sąsiadów, a nawet całą ludzkość. Jezus nie potrzebuje pieniędzy by być bogatym, On jest bogaty bez pieniędzy.

Ktoś może powiedzieć co to za bzdury…. Ale taka jest prawda. Jezus przyszedł do biedaka. I daje temu biedakowi nadzieję, przynosi mu pokój serca by nie martwił się o siebie a o innych. A martwiąc się o  innych nigdy nie zazna głodu. Jezus przyszedł do niesprawiedliwie osądzonego i mówi, że jego dom jest tam gdzie dom Ojca – w niebie. Jezus przyszedł do grzesznika i odpuszcza mu grzechy i daje mu nowe, czyste serce. A Jezus robił tylko to co mówi Ewangelia. A Ewangelia mówi:

„Głosił Ewangelię o królestwie i uzdrawiał ludzi ze wszystkich chorób i słabości”.

Ale Jezus nadal głosi i uzdrawia. Nadal jest z nami! Nadal przychodzi do biedaków, niesprawiedliwie sądzonych, grzeszników i do Ciebie. Przychodzi do Ciebie i odpuszcza Ci grzechy. Mówi kocham Cię. On Ci wyznaje miłość. Przychodzi ponownie i wyznaje Ci miłość w Kościele. Przychodzi ponownie i wyznaje Ci miłość w  sakramentach. Przychodzi ponownie i wyznaje Ci miłość w Ewangelii. Możemy cały czas być przy nim, cały czas otrzymywać wyznania miłości Ale czy tego chcemy?

Co daje nam najwięcej szczęścia? Co da nam spokój serca? Co potrzeba Ci do szczęścia? Każdy odpowie inaczej, każdy jest inny ale do szczęścia brakuje nam Jezusa. On, tylko On może dać nam szczęście. I przychodzi do Świętej Faustyny, mówi o swoim miłosierdziu, mówi jak ważna jest modlitwa o miłosierdzie, mówi, że mimo wszystkich naszych przewinień nam je odpuszcza i nadal nas kocha! Gdy ktoś czytał dzienniczek Świętej Faustyny to jestem tego pewien uronił łzę. Bo uświadamiając sobie swoją nicość i niezrównane miłosierdzie Boże wypełniała go nieznana moc. Niby szczęście, radość i smutek na raz.

W życiu nie zawsze będzie nam łatwo, nie zawsze będzie kolorowo. Nie zawsze będziemy mieli co jeść, w co się ubrać ale to nie oznacza, że Jezus przy nas nie ma. Święta siostra Faustyna miała chwile w swoim życiu, że nie czuła obecności Bożej, nie czuła, że Bóg z nią jest. I w takich chwilach nie przystępowała do komunii świętej. I Jezus objawiając się jej po dłuższym czasie mówi do niej: że jest przy niej zawsze i nigdy mamy się nie bać. Bo któż jak Bóg może nam dać szczęście?

A gdy już te szczęście osiągniesz nigdy nie poddawaj się w wchodzeniu na drabinę do nieba. Bo ta drabina jest długa i jest na niej pełno niebezpieczeństw, będziesz miał chwile, w których będziesz chciał zejść, nie iść dalej. I przyjdzie czas gdy będziesz miał dość, gdy będziesz miał chwilę smutku, gdy nie będziesz odczuwać obecności Boga. Wtedy módl się. Módl się mimo bólu i łez i spójrz Jezusowi prosto w oczy a wtedy wszystko zrozumiesz. Zrozumiesz to co mówi od wieków: „Pójdź za Mną, a sprawię, że będziesz łowić ludzi”.

Jezus potrafi uleczyć Twoje rany po grzechu, Twoje uzależnienia, bo On leczy wszystkie choroby. Ale najpierw leczy Twoją duszę. Bo możesz nie mieć ręki i nogi a z czystą duszą wejdziesz do nieba! Gdy patrzę na pontyfikat Papieża Franciszka to widzę wyraźnie, że jego nauczanie wyraża się w tym zdaniu: Nie ma takiego grzechu, którego Bóg nie odpuści! Papież wbija nam to do głowy! Bóg wszystko nam odpuści i chce by piekło było puste jak najdroższe sklepy! Ale aby piekło było puste to sam sobie wybacz te grzechy. Bóg robi to podczas spowiedzi. A Ty? Czy potrafisz wybaczyć siebie grzech? Czy potrafisz zrozumieć, że już go nie ma? Czy rozumiesz, że masz białą kartę, że zaczynasz wszystko od nowa? Nie zmarnuj tego! Pokaż Jezusowi, że tylko On jest Panem!

Wyobraź sobie ocean. Wszechpotężny bezmiar wód a na jego brzegu stojącego człowieka. Jak czuje się ten człowiek? Tak samo jest z Bożym Miłosierdziem. Miłosierdzie Boże jest jak taki ocean. Jak się czujesz przed takim oceanem? Ta woda w jedną sekundę potrafiłaby Cię pochłonąć. Miłosierdzie właśnie tak nas pochłania. Gdybyśmy sobie to uświadomili to umarlibyśmy!

Ale to nie jest ślepe miłosierdzie. Bo można całe życie grzeszyć i wejść do nieba a można też nie wejść. Bóg nie jest bezwzględnym sędzią, który ma własny kodeks karny. Bóg sam zbada Twoją duszę. Matka Teresa z Kalkuty mówiła:

 Nie liczy się wcale wspaniałość twego działania, ale miłość, jaką w nie włożyłeś; nie to, jak wiele uczyniliśmy, ale przede wszystkim to, jak wiele miłości włożyliśmy w swe czyny.

Ty gromadzisz rozproszonych, a zgromadzonych zachowujesz w jedności!

18 Styczeń 2017 Dodaj komentarz

tydzie_

Z czym stanę przed Panem i pokłonię się Bogu wysokiemu? Czy stanę przed Nim z ofiarą całopalną, z cielętami rocznymi?

Czy Pan się zadowoli tysiącami baranów, miriadami potoków oliwy? Czy trzeba, bym wydał pierworodnego mego za mój występek, owoc łona mego za grzech mojej duszy?
Powiedziano ci, człowiecze, co jest dobre. I czegoż żąda Pan od ciebie, jeśli nie pełnienia sprawiedliwości, umiłowania życzliwości i pokornego obcowania z Bogiem twoim?
Micheasza 6.6-8

Odpowiedzmy sobie na kilka pytań, które rodzą się na podstawie przeczytanego fragmentu Biblii, czyli Słowa Bożego. Przecież dla wszystkich chrześcijan to Słowa Boże są źródłem wiary i mają tak wpływać na nasze życie i kształtować normy moralne i wartości chrześcijańskie, aby były one zgodne z tym, czego Bóg od nas oczekuje. Pamiętajmy o tym, czego uczy Kościół Katolicki, że najwyższą normą moralności nie może być prawo ludzkie, bo każdy człowiek już od chwili narodzenia (z wyjątkiem Jezusa i Maryi), jest obciążony grzechem pierworodnym. Wprawdzie chrzestgładzi grzech pierworodny, ale skłonność człowieka do popełniania zła ciągle w nim pozostanie, gdyż ma wolną wolę. W historii świata nigdy nie będzie ludzi tak doskonałych, świętych i nieomylnych, jak Jezus Chrystus, bo Jego natura Boska połączyła się naturą ludzką i stał się dzięki temu Jezusem Chrystusem, Bogiem i człowiekiem. Prawo, które On ogłosił jest potwierdzeniem Prawa Bożego, czyli Dekalogu, ale jeszcze to prawo udoskonala prawem miłości bliźniego, w tym nawet wroga. To prawo jest zapisane nie tylko w Biblii, ale też w sumieniu każdego człowieka. A Kościół tylko na  uśpione czy źle uformowane sumienia  ma wpływać. Nie może natomiast deformować właściwie ukształtowanego sumienia, zakazując czegoś dobrego, np. wspólnej modlitwy ludzi wierzących z różnych Kościołów w „Tygodniu Modlitw o Jedność Chrześcijan”, jak to się niestety nieraz zdarza.

„Wszechmogący, wieczny Boże, Ty gromadzisz rozproszonych, a zgromadzonych zachowujesz w jedności, wejrzyj na owczarnię Twego Syna i spraw łaskawie, aby wszyscy, których uświęciłeś przez chrzest święty, dawali Ci wspólne świadectwo wiary i miłości.”
Fragment kolekty Mszy Świętej o jedność chrześcijan

Dziś w całym Kościele rozpoczęliśmy tydzień modlitw o jedność chrześcijan. I każdy może włączyć się w „walkę” o jedność! Nie tym razem nie pozostaje tylko modlitwa, tym razem sam wprowadź jedność w swoim domu, szkole, pracy, parafii!

Bo często my sami, katolicy jesteśmy skłóceni sami ze sobą. Często kłócimy się nawet w kościele o kolor ornatu! Takie kłótnie mogą wywoływać herezje, rozłamy! Dlatego módlmy się o jedność między nami katolikami i innymi wyznaniami! Bo wszyscy wierzymy w tego samego Chrystusa i na Jego przyjście czekamy!

Przyłącz się i Ty! Wprowadź jedność do swojego serca, domu, szkoły, pracy, parafii i wszędzie tam gdzie jesteś!

Holy is the new sexy!

16 Styczeń 2017 Dodaj komentarz

Mam taką torbę. Kiedy myślałam nad jej zakupem, rozważałam czy nie jest zbyt… Jak by to ująć… Wzywająca. Ale w końcu ją kupiłam. 

I w sumie nie myliłam się co do jej powierzchownego przekazu. Kiedy pierwszy raz wzięłam ją na wydział, to wszyscy patrzyli na mnie wilkiem. A jeden profesor z marsową miną stwierdził, czy na pewno powinnam coś takiego nosić na tak światłym wydziale.

Tylko że co złego jest w torbie, która mówi o tym, że świętość jest w modzie?

Znacie te powiedzenia? Jedno się pojawiło, kiedy w listopadzie Ameryka wybierała swojego nowego prezydenta. Mówiono wtedy, że „Orange is the new Black”. A tutaj, seksowna dziewczyns pin up mówi, że to świętość jest „nowym” sexy!

Ale dlaczego nowym? Przecież świętość zawsze była w modzie. Modę tworzyli święci – mogę zaryzykować stwierdzenie, że w historii było ich więcej niż projektantów mody!

Jaki stąd wniosek? Po pierwsze: nie oceniaj pochopnie. Po drugie: świętość nigdy nie wyjdzie z mody. I po trzecie: nawet wiarę trzeba czasem zareklamować w nieszablonowy sposób, aby inni zwrócili na nią uwagę 😉

Ave!

Wysyłka Pamiątek Adopcyjnych #1/2017

11 Styczeń 2017 Dodaj komentarz

Przyszedł czas na kolejną wysyłkę Pamiątek Adopcyjnych.
Tym razem powędrują one do 127 sióstr😉

Wysyłka nastąpi maksymalnie do końca lutego br.

  1. s. Katarzyna Abramczyk OCD
  2. s. Barbara Abramow-Newerly FRM
  3. s. Alina Teresa MsJ
  4. S. Anna Urszula MsJ
  5. s. Anna Antkowiak FMM
  6. s. Paulina Banaś SM
  7. s. Zofia Bońkowska SM
  8. s. Anna Barth FDC
  9. S. Barbara Teresa MsJ
  10. s. Weronika Bednadrz SSND
  11. s.Gracjella Bieniek OP
  12. s. Ewa Bijoś FMM
  13. s. Lucia Bigus CSSE
  14. S. Ella Birycka O.SS.S
  15. s. Vianneya Błaszkiewicz CSSE
  16. s. Natanaela Błażejczyk CSSF
  17. s. Celina Natalia Bochnak ZDCh
  18. s. Blandyna Boch OSU
  19. s. Augustyna Borkowska SMMM
  20. s. Stella Boruch ZMBM
  21. s. Ewa Bronowicka CSSE
  22. s. Urszula Bryda OCD
  23. S. Christiana Burkiciak ZMBM
  24. s. Małgorzata Burek CSFM
  25. s. Gertruda Bukowska SM
  26. s. Barbara Burliga SM
  27. s. Julia Chwał CSC
  28. S. Leticja Chełstowska MSF
  29. s. Tarcyzja Chmura SSND
  30. s. Rita Chrzanowska OSF
  31. S. Samuela Ciesielska CSS
  32. s. Barbara Ciągło BDNP
  33. s. Elżbieta Cińcio SMI
  34. S. Cypriana SSCJ
  35. s. Nikodema Czerniecka CST
  36. s. Monika Dawidowska SM
  37. s. Magdalena Delczyk SMI
  38. s. M Sabina Depta ISSM
  39. s. Władysława Dołgańska SDP
  40. s. Malwina Dopierała CSDC
  41. s. Dorota Dryniak CSFM
  42. s. Aldona Duczmal CSSE
  43. s . Małgorzata Duchnowska CSC
  44. s. Ewelina Maria Dudzik CR
  45. s. Joanna Dymowska OSF
  46. s. M. Eleonora Dzimiera
  47. S. Izabela Erdmann ISSM
  48. s. Agnieszka Eltmann CSFN
  49. s. Judyta Fajker SCB
  50. s. Bożena Anna Falk CSFN
  51. S. Maria Fides Bojka CR
  52. s. Paula Formela CSC
  53. s. Teresa Frąckiewicz CSC
  54. s. Krzysztofa Fulneczek ISSM
  55. s. Gabriela Maria MsJ
  56. s. Justyna Galant SM
  57. s. Wiesława Gapińska SM
  58. s. Władysława Garbacz NMP NP
  59. s. Estera Gillmeister SM
  60. s. Agnieszka Głuch SM
  61. s. Joanna Goik FMA
  62. s. Karola Gos CSSE
  63. s. Caritas Góral CSFN
  64. s. Józefa Górska OSB
  65. s.M. Dacja Grolik NP NMP
  66. s. Katarzyna Gulczyńska SDS
  67. s. Zuzanna Kazimierczuk SCII
  68. s.M.Faustyna Hipnarowicz
  69. s. Jadwiga Hajos OSB
  70. s. Beata Hajzler CSFN
  71. s. Alberta Harmata CMBB
  72. s. Zofia Hildebrandt SM
  73. s. Irmina Butowska SAC
  74. s. M. Izajasza OSCCap
  75. s. Marta Jagielska RM
  76. s. Dominika Janas CSFN
  77. s. Urszula Janic FRM
  78. s. Anna Janicka SM
  79. s. Tobiasza Jarzyna CSSE
  80. s. Weronika Jeżak CSFFM
  81. s. Ewa Jędrzejczyk SSCJ
  82. s. Klara Jędrzejewska OSFB
  83. s. Weronika Jurczak OSFB
  84. s. Petra Jurek CSS
  85. s. Helena Kałamucka RM
  86. s. Elżbieta Kamińska CSFM
  87. s. Maria Kamińska CSFM
  88. s. Maria Barbara Kamola OCD
  89. s.Urszula Kaptur CSFN
  90. S. Kasia Anna (Mała Siostra Jezusa)
  91. S. Katarzyna CSSH
  92. S. Zuzanna Kazimierczuk SCII
  93. s. Rafaela Anna Kazyaka CR
  94. s.Agnieszka Renata Kijowska SŁNSJ
  95. s. Rachela Klimczak CSFN
  96. S. Klara Grażyna Od Słowa Wcielonego OCD
  97. s. Kamila Kondej CSFFM
  98. s.Joanna Teresa Korzeniewska CR
  99. s. Stanisława Kościańska OSB
  100. s. Urszula Kosicka SM
  101. s. Maria Kosiorowska AI
  102. S. Anastazja Kowalska OSBap
  103. s. Aniela Kozieńska CR
  104. s. Agnieszka Kozioł SDS
  105. s. Edyta Krakowiak CSAFA
  106. s. Anna Krasner MChR
  107. s. Emilia Krzyżańska CSSE
  108. S. Krystyna Ewa MsJ
  109. S. Adela Kuczyńska USJK
  110. s.Stanisława Kuczaj CSFFM
  111. s. Daniela Kucz CSP
  112. s. Monika Kuczyńska CSC
  113. S. Kajetana Kupis CSDP
  114. s. Leonarda Kuniszewska MSF
  115. s. Teresa Ladzińska RM
  116. s. Justyna Lihs SM
  117. s. Helena Lipka CSFN
  118. s. Iwona Lis OSF
  119. s. Klemensa Luberda OSU
  120. s. Małgorzata Luć OSB
  121. s. Bożena Lysko CSSMA
  122. s. Józefa Łabaz CPA
  123. S. Otylia Pierożek CSS
  124. s. Katarzyna Rzymowska CSFN
  125. s. Vianneya ZMBM
  126. s. Anna Wojciechowska SM
  127. s. Weronika OSBap

Ofiaruję Tobie Panie mój…

6 Styczeń 2017 Dodaj komentarz

Dziś obchodzimy święto, w którym Jezus ukazuje, objawia się światu. W osobach Mędrców są reprezentowane ludy całego świata, wszystkich języków i krajów, które wezwane przez Pana wyruszają w drogę, by adorować Nowo Narodzonego w Betlejem.

Kapłani i uczeni w Piśmie, którzy przebywają blisko groty, nie robią ani kroku w jej kierunku. Mędrców wiedzie gwiazda, która zachęca ich do wyruszenia i oświetla im drogę wiodącą do tego szczególnego celu. Kapłani i uczeni w Piśmie znają dobrze Biblię. Stąd wiedzą, gdzie przepowiednie wskazywały miejsce narodzenia króla izraelskiego. Nie potrafią jednak powiedzieć Herodowi niczego ponad zwykłą prorocką informację. Mamy więc do czynienia ze swoistym paradoksem. Z jednej strony widzimy więc tajemniczą gwiazdę, która jest przewodniczką spotkania trzech pogan ze Zbawcą. Z drugiej zaś mamy Biblię, odczytywaną i nauczaną przez starotestamentalnych kapłanów i uczonych w Piśmie w taki sposób, iż nie można podać Herodowi niczego poza niewyraźną informacją.

Czy tak nie jest też z nami? Widzimy dokładne znaki, dokładnie widzimy drogę, którą mamy kroczyć jednak nie chcemy iść tą drogą, nie chcemy iść trzymając się tych znaków. Znamy Biblię, nauczanie Kościoła ale nie chcemy „oddać się” Bogu. Czemu?

Mędrcy dotarli jednak do Betlejem. Ujrzeli Zbawiciela, pokłonili się Mu i ofiarowali to co mieli najcenniejsze! Jednak My często nie idziemy za tą gwiazdą.  To może być trudne i na pewno jest trudne. Ale czy nie warto to zrobić? Mędrcom się udało bo gdy wracali do domu poszli inną drogą – czyli nawrócili się gdy spotkali Jezusa. Oczywiście nadal pewnie nie byli doskonali, nikt nie jest, ale byli szczęśliwi bo spotkali Jezusa. Zaczął się nowy rok. Może zrezygnuj z czegoś, zacznij czytać Pismo Święte, zrób coś w kierunku Jezusa, idź za gwiazdą.

Ale gdy już spotkasz Jezusa to wtedy będzie ciężko. Bo Twoje szczęście będzie próbował zniszczyć Herod. Bo on jest symbolem szatana, który czyha na życie Jezusa. Ale nie udało mu się zabić Jezusa. Bo Bóg czuwał i czuwa nad nami!

Jak zauważył św. Leon Wielki, z darów wynika, iż mędrcy wiedzieli, kim jest odwiedzany przez nich mały Chłopiec: kadzidło ofiarują Bogu, mirrę – poddanemu śmierci Człowiekowi, a złoto Królowi. Św. Ireneusz również dostrzega w darach uznanie prawdy o nowo narodzonym Dziecięciu: przez złoto mędrcy uznają w nim Króla, przez kadzidło – Boga, a poprzez mirrę – Cierpiącego Odkupiciela.

A Ty co dziś ofiarujesz Jezusowi? Złoto, kadzidło i mirrę już ma….

Jedyne co możesz Mu ofiarować to swój czas… Ofiaruj Mu swój czas i zostań w tym ubogim żłobie trochę dłużej. Oddaj mu siebie!

Nativity Scene, Adoration of the Magi

Ewangelia wg. Św. Mateusza

Gdy Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto Mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: «Gdzie jest nowo narodzony król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem Jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać mu pokłon».

Skoro usłyszał to król Herod, przeraził się, a z nim cała Jerozolima. Zebrał więc wszystkich arcykapłanów i uczonych ludu i wypytywał ich, gdzie ma się narodzić Mesjasz.
Ci mu odpowiedzieli: «W Betlejem judzkim, bo tak napisał prorok:
A ty, Betlejem, ziemio Judy,
nie jesteś zgoła najlichsze spośród głównych miast Judy,
albowiem z ciebie wyjdzie władca,
który będzie pasterzem ludu mego, Izraela».
Wtedy Herod przywołał potajemnie Mędrców i wypytał ich dokładnie o czas ukazania się gwiazdy. A kierując ich do Betlejem, rzekł: «Udajcie się tam i wypytujcie starannie o Dziecię, a gdy Je znajdziecie donieście mi, abym i ja mógł pójść i oddać Mu pokłon». Oni zaś wysłuchawszy króla, ruszyli w drogę.
A oto gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, szła przed nimi, aż przyszła i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było Dziecię. Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali. Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę.
A otrzymawszy we śnie nakaz, żeby nie wracali do Heroda, inną drogą udali się do ojczyzny.

Oto słowo Pańskie…