Wakacje z Panem Bogiem

krzyz4Wakacje to najlepszy czas na odpoczynek, szczególnie dla dzieci i młodzieży. Warto pamiętać, że nie jest to jednak
czas na odpoczynek od Pana Boga. Właśnie wtedy, mając więcej wolnych chwil, możemy poświęcić go na sprawy
duchowe, dla niektórych nawet na duchową odnowę, na zblizenie do Pana Boga. Jak to zrobić, gdy wyjechaliśmy
poza miejsce naszego zamieszkania, do blizejnam nieznanego miasta/państwa?

1. Przede wszystkim zadbajmy o osobistą relację z Panem Bogiem. Modlitwa to już na prawdę dużo…ale trzeba się
także zatroszczyć o Mszę Świętą…

2. Spędzając wakacje w swoim miejscu zamieszkania, Msza nie jest problemem. Najcześciej w okresie wakacyjnym
parafie dodają wieczorną Msze Świętą, więc każdy z nas znajdzie dla siebie odpowiednia pore. Natomiast
będąc w nowym mieście czesto nie wiemy, gdzie znajdują się kościoły, w których odprawiane są Msze Święte codzienne
i niedzielne w interesujacych nas godzianch. Co w tym wypadku zrobić? Otóż pierwsze i najważniejsze, co może
nam w tym pomóc, to Internet. Wpisujac w wyszukiwarkę interesujace nas miasto z frazą ‚kościoły’, ‚parafie’, itp.
na pewno znajdziemy sie na odpowiedniej drodze o krok od znalezienia koscioła w pobliżu nasze miejsca pobytu.
Ułatwieniem w tym mogą być także storny : http://www.msze.pl/ oraz http://www.msze.opoka.org.pl/
Wystarczy podać nazwę miasta a podane nam zostaną wszystkie miejscowe parafie.

3. A może jakiś wyjazd? W czasie wakacji wspólnoty katolickie, ruchy religijne organizują wszelkie rekolekcje,
dni skupienia, wyjazdy powolaniowe i inne. W tym roku sa to także Światowe Dni Młodziezy organizowane w Krakowie.
Warto zainteresować co, gdzie i kiedy jest organizowane. Zazwyczaj zapisy rozpoczynają sie jeszcze przed okresem wakacyjnym,
jednak zazwyczaj problemu nie sprawia dopisanie się „na ostatnią chwilę”.

To, jak spędzimy wakacje, zależy od nas samych. Warto jednak poświęcić więcej czasu niż zazywczaj, Panu Bogu,
by czas wakacji nie okazał się odejściem od Kościoła a raczej przybliżeniem się do bram Nieba.

Pomocnicy poszukiwani!

30 Czerwiec 2016 Dodaj komentarz

277254-helpwanted

Uwaga! Uwaga!
Poszukujemy 2 osoby chętne do pomocy!

Redaktora oraz osobę do aktualizacji Księgi Adoptowanych Sióstr.

Poszukiwana osoba powinna:
-być rzetelna i odpowiedzialna
-mieć trochę czasu wolnego czasu
-w miarę nieograniczony dostęp do komputera i Internetu

W wypadku redaktora powinna być to ponadto osoba:
-kreatywna
-mająca pomysły na nowe artykuły
-pisząca względnie poprawnie po polsku (bez rażących błędów ortograficznych czy językowych i mająca na klawiaturze komputera polskie znaki)

Chętnych proszę o kontakt!
hadziczka13@wp.pl

Kategorie:ddasz, Ogłoszenia

Pieśń o Maryi

maryjaPewnego dnia, w okresie Wielkiego Postu, poszukując tradycyjnych pieśni, co by czas pokutny sobie ożywić, znalazłam pieśń. Piękną pieśń. Wykonuje ją Kapela Brodów.

Zdrowaś Maryja. Każdy z nas zna te pozdrowienie. Każdy z nas go używa. Po tym tekście zacznie używać go coraz częściej.

Ty coś Chrystusa w łonie poczęła

 pokorą życia wśród nas słynęła

chroń od chciwości wdzięczna Lilija

boś nam Królową zdrowaś Maryja

Królowa nasza wśród Cherubinów

usłysz głos ziemi nie szczędź złych synów

Co się do grodu Twojego wzbija

ratuj nas Matko zdrowaś Maryja

Niech nasze ziemskie znikną cierpienia

spuść nam z niebiosów gwiazdkę zbawienia

niechaj z wysoka broń nasza mija

zasłoń swą tarczą zdrowaś Maryja

Błogosław ziemię ojczyznę łany

cele godziwe i kraj kochany

błogosław naród wdzięczna Lilija

boś nam Królową zdrowaś Maryja

Dzięki Ci Matko nasze składamy

za to co w  życiu z Twej łaski mamy

niech Twoja litość zawsze nam sprzyja

wspomóż nas wiernych zdrowaś Maryja

Kategorie:Maryja

XII Niedziela Zwykła

mphotoSøren Kierkegaard – duński filozof, protestant, choć raczej na drodze wiary chadzający własnymi ścieżkami – zachęca w swoich dziełach do tego, aby Pismo Święte czytać w taki sposób, jakby się nie znało końca opowieści. Wejść w przeżycia chwili biblijnych bohaterów, wniknąć w ich egzystencjalne dramaty. W ten sposób patrzy na Apostołów, którzy nie wiedzą kim jest Jezus, domyślają się, zmagają się z myślą czy dobrze zrobili idąc za Nim. W ten sposób mówi o Maryi, której wprawdzie Anioł zwiastował wieść radosną, ale nie informował innych ludzi w Izraelu o tym, że należy darzyć Maryję szacunkiem. Tylko Ona wiedziała, że jest Matką Boga, a jej życie było bardzo ciężką próbą, bo wokół nikt tego nie pojmował. Tak patrzy na Abrahama, który idąc na Górę Moria, aby zabić swego syna, nie wie przecież, że to się okaże tylko próbą. Idzie, myśli, przeżywa, cierpi.

I tak sobie pomyślałem, że w ten sposób można spojrzeć na dzisiejszą Ewangelię. Jezus mówi o wzięciu jakiegoś krzyża na każdy dzień… Ale jakiego krzyża? W chwili, gdy to wypowiada jest to przecież narzędzie do zabijania skazańców. Dopiero potem śmierć Jezusa nada interpretację tym słowom, taką, jaka nam się automatycznie nasuwa, gdy słuchamy tego w kościele. Mówi o tym, aby Go naśladować, ale przecież nikt jeszcze nie wie jak On skończy. Może okaże się oszustem, może się wygłupi, może przekreśli całe swoje życiowe dzieło jakimś nierozsądnym postępowaniem, może nie warto za nim iść i lepiej szukać sobie wzorców do naśladowania wśród tych, którzy już pomarli i ich dzieło ukończone? Gdy zadaje pytanie o to kim jest, to nie powinna dziwić różnorodność odpowiedzi. A każda odpowiedź na to „kim jest”, to tak naprawdę przypuszczenie, domysł, nadzieja… Ale nie ma stuprocentowej pewności nawet ten, który z wiarą mówi, że Jezus jest Mesjaszem.

Jak to się ma do naszego życia? My znamy treść Ewangelii. Wiemy, że Jezus jest Mesjaszem, że Krzyż to jego pokorne przyjęcie Męki, oddanie się ofiarne za innych aż do śmierci. Wiemy, że jest to faktycznie dobry wzór do naśladowania. Ale wiemy to tylko teoretycznie… Historie biblijne są skończone, ale moje życie trwa, moja relacja z Chrystusem trwa, moje życie religijne to wciąż tylko nadzieja i wiara, a nie pewność (mogę mieć „pełne przekonanie”, ale to trochę coś innego niż pewność).

Zatem, gdy Jezus mówi do mnie o krzyżu, to nachodzą mnie te same wątpliwości. Nie wiem co mnie czeka. Nie wiem jakie historie się wydarzą, jak ciężki będzie mój krzyż. To wszystko, co nazwałbym krzyżem w moim życiu wydaje mi się często absurdalne, niezrozumiałe, niesprawiedliwe… tak samo dziwne, jak mówienie żywego Jezusa o „wzięciu krzyża” Apostołom.

Zatem, gdy Jezus mówi do mnie o naśladowaniu Go, to nachodzą mnie te same wątpliwości. Bo w jaki sposób to naśladowanie Jezusa przełoży się na moje życie? Kiedy naśladowanie jego będzie na przykład sprzeczne z tym, co wybrałbym „po ludzku” w różnych sytuacjach. Chcę pewności jutra i poukładania sobie wszystkiego – to moja walka o „zachowanie mego życia” takim, aby mi na w miarę odpowiadało. Bo z drugiej strony nie wiem, gdzie takie życie oparte o naśladowanie Jezusa mnie doprowadzi.

Zatem, gdy Jezus mówi do mnie, że jest Mesjaszem, to nachodzą mnie te same wątpliwości. Mówi, że jest Zbawicielem i wierzę, że Zbawił świat, tak jak podaje mi Pismo Święte. Ale historia mojej drogi do zbawienia wciąż trwa, wciąż nie znam zakończenia. Nie tylko dotyczy to życia po śmierci, ale wszystkich moich trudności. Czy Pan na pewno mnie z tego wybawi? W tej mojej nadziei zostanę ośmieszony czy spełni się to w co wierzę?

Otrzymuję z zewnątrz tyle sprzecznych znaków – prorok, Eliasz, Jan Chrzciciel – różnie mówią ludzie…

Czym jest to wszystko, czego zakończenia nie znam? Co dalej w niedokończonej księdze mojego życia i mojego odniesienia do Boga? Mogę zaufać i powiedzieć, że Jezus jest Mesjaszem. Czyli Tym, który mnie wybawi u kresu życia. Tym, za którym pójdę z moim krzyżem. Choć dziś nie widzę w tym pełnego sensu, to i tak będę go naśladować, chociaż nie wiem co z tego wyniknie. Bo z drugiej strony, jeśli się pomylę, cóż stracę? Że przeżyłem życie dobrze, ofiarnie i sprawiedliwie?

Zastanawiałeś się kiedyś dlaczego „Z nich zaś (wiara, nadzieja, miłość) największa jest miłość”? Dlatego, że kiedy wszystko się spełni, to nie będziesz potrzebować wiary, bo karty zostaną odkryte. Nie będziesz potrzebować nadziei, bo nie będziesz miał już w czym jej pokładać – wszystkie Twoje nadzieje zostaną zweryfikowane i spełnione. A miłość zostanie, bo będzie istotą relacji łączącej Cię na wieki z Bogiem i wspólnotą zbawionych. Jednak dziś nadal „trwają te trzy: wiara, nadzieja, miłość”. Pisarz jeszcze nie ukończył swojego dzieła…

 

Kornel Matusewicz

Nie ma niewysłuchanej modlitwy

16 Czerwiec 2016 Dodaj komentarz

Często pojawia się pytania o sens modlitwy, o to czy warto się modlić, szczególnie modlitwą błagalną. Sama się nieraz nad tym zastanawiam. Wszystko za sprawą tego, że wszystkie owe błagania zdają się być niewysłuchane, zdaje się, że Bóg na nie w ogóle nie reaguje. Ale czy jest naprawdę? Jak ja to widzę?

229598-God-s-3-Answers-To-Your-Prayers

Odpowiedzi Boga na Twoje modlitwy: 1. Tak, 2.Nie jeszcze, 3.Mam coś lepszego  w zamyśle.

Prosiłam w swoim życiu Boga o wiele spraw, o rozwikłanie wielu sytuacji, w sposób który na tamten czas wydawały dobre i słuszne, ale dopiero czas pokazał jak bardzo się myliłam. Wtedy byłam wściekła na Boga, wykrzykiwałam Mu w duszy wszystkie moje żale o to, jak może nie wysłuchiwać moich próśb… Dopiero z czasem zauważyłam, że w tym wszystkim On miał swój plan, że tak właśnie miało być… Prosiłam o zdanie najważniejszego egzaminu, jednak go nie zdałam i musiałam powtarzać rok, ale dzięki temu poznałam wielu wspaniałych ludzi, z wieloma się do siebie zbliżyłam. Prosiłam o uzdrowienie, zabranie fizycznego bólu, a to wszystko wciąż gdzieś wciąż się przewija, ale dzięki temu nauczyłam się empatii, zwiększyła się moja odporność na ból… Każda moja prośba, która nie została spełniona czegoś mnie nauczyła. On ma wspaniały plan na nasze życie. naprawdę cudowny! On zaskoczy Cię odpowiedzią, początkowo będzie Ci to nie pasować, będziesz się buntować, ale wszystko Cię nauczy czegoś nowego i okaże się o wiele lepsze i wartościowsze!

Pamiętaj, to, że wydaje Ci się, że Bóg nie wysłuchuje Twoich modlitw to pamiętaj, że Ci się tylko wydaje. On wysłuchuje wszystkich, a jak nie odpowiada na nie od razu to znaczy, że szykuje dla Ciebie coś o wiele wspanialszego. Nie ma niewysłuchanej modlitwy. Tylko odpowiedzi Boga mogą nas zaskoczyć. On wie najlepiej… On czyni cuda, wysłuchuje tego co do Niego mówisz i działa, tylko czasami inaczej niż byś oczekiwał. Zaufaj i zauważaj odpowiedzi, bo przyjdą w najmniej oczekiwanym momencie!

Kategorie:Uncategorized

Strumień Radości

12 Czerwiec 2016 Dodaj komentarz

jaskinie_07-640x480/ Źródło grafiki facebog.deon.pl /

Tworzę w tobie nowe dzieło- rwący strumień Radości, którego wody rozlewają się na życie innych. Nie traktuj tej Radości jako własnej i nie próbuj się nią szczycić. Obserwuj z zachwytem, jak Mój Duch przepływa przez ciebie i błogosławi innym. Stań się spiżarnią pełną Jego owoców.
Twoją rolą jest żyć blisko Mnie i poddawać się wszystkim Moim działaniom. Nie próbuj zapanować nad Duchem, który przez ciebie przepływa. Po prostu skupiaj się na Mnie w każdej chwili naszej wspólnej podróży przez dzisiejszy dzień. Ciesz się Moją Obecnością, która napełnia cię Miłością, Radością i Pokojem.

/ Sarah Young Jezus mówi do ciebie. W miłości Jezusa odnaleźć pokój i szczęście/

Jezus (…) tych, którzy leczenia potrzebowali, uzdrawiał…

27 Maj 2016 1 komentarz

adoration

Jezus opowiadał rzeszom o królestwie Bożym, a tych, którzy leczenia potrzebowali, uzdrawiał. Dzień począł się chylić ku wieczorowi. Wtedy przystąpiło do Niego Dwunastu mówiąc: Odpraw tłum; niech idą do okolicznych wsi i zagród, gdzie znajdą schronienie i żywność, bo jesteśmy tu na pustkowiu. Lecz On rzekł do nich: Wy dajcie im jeść! Oni odpowiedzieli: Mamy tylko pięć chlebów i dwie ryby; chyba że pójdziemy i nakupimy żywności dla wszystkich tych ludzi. Było bowiem około pięciu tysięcy mężczyzn. Wtedy rzekł do swych uczniów: Każcie im rozsiąść się gromadami mniej więcej po pięćdziesięciu! Uczynili tak i rozmieścili wszystkich. A On wziął te pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo i odmówiwszy błogosławieństwo, połamał i dawał uczniom, by podawali ludowi. Jedli i nasycili się wszyscy, i zebrano jeszcze dwanaście koszów ułomków, które im zostały.
Łk 9,11b-17

Jezusa można spotkać wszędzie – pod postacią Najświętszego Sakramentu w tabernakulum, w drugim człowieku, w konfesjonale pod postacią spowiednika… Po prostu wszędzie. Raz w roku jest taki dzień, kiedy wychodzi na ulice miast i parafii w monstrancji w rękach kapłana. W każdym miejscu i czasie pragnie jednego – dotknąć i uzdrowić człowieka. Czy dasz się uzdrowić i dotknąć?

Cuda się zdarzają, Jezus działa nieustannie i wciąż chce dotykać człowieka i działać w jego życiu cuda. Dzieją się rzeczy wielkie, takie jak rozmnożenie 5 chlebów i 2 ryb w dzisiejszej Ewangelii, jak wskrzeszenie Łazarza, cuda eucharystyczne czy liczne uzdrowienia dziejące się na całym świecie. To wszystko jednak wydaje się być odległe i nieosiągalne… Prawda jest taka, że Jezus pragnie dotknąć każdego… Już w pierwszym zdaniu dzisiejszej Ewangelii jest wyraźnie napisane, że Jezus (…) tych, którzy leczenia potrzebowali, uzdrawiał. A któż z nas nie potrzebuje uzdrowienia? Każdy… Każdy potrzebuje uzdrowienia w wielu dziedzinach swojego życia – uzdrowienia fizycznego, z jakim najczęściej kojarzą się cuda dotyczące uzdrowień. Człowiek potrzebuje także (a może jednak przede wszystkim) uzdrowienia poranionego serca, poturbowanych relacji, uleczenia, naprawienia wielu urazów, zranień czy złych wspomnień. Wystarczy oddać Jezusowi swoje sprawy, swoje rany, relacje, to wszystko co potrzebuje Jego uzdrowicielskiego dotyku. On zadziała – na pewno. Nie zawsze tak, jak sobie to wyobrażamy, nie zawsze spektakularnie, nie zawsze z przytupem i przy mnóstwie świadków. Najczęściej zadziała w ciszy, w czterech ścianach, bez zbędnych obserwatorów, bez rozgłosu. Uzdrowi w cichości, w podmuchu lekkiego wiatru. Tylko czy Ty tego chcesz?

Oddaj Jezusowi swoje 5 chlebów i 2 ryby – On przemieni to w coś pięknego. Oddaj Jezusowi swoje rany, to co Cię boli – On to uleczy. Pamiętaj, On tych, którzy leczenia potrzebowali, uzdrawiał. Czy jesteś na to gotów?

Polecam także inny artykuł dotyczący 5 chlebów i 2 ryb pt. Z Jego błogosławieństwem wszystko ma sens…

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 3 595 obserwujących.